wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Zakupy: Ile kosztują podręczniki i niezbędne przybory do szkoły

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2011, 19:45

Nasz drogi uczeń idzie do szkoły (Bartłomiej Żurawski)
Nasz drogi uczeń idzie do szkoły (Bartłomiej Żurawski)

Rodzice narzekają, że przed 1 września muszą na każdego ucznia wydać kilkaset złotych. Największy rachunek zapłacą w księgarni.

– W tym roku na wyprawkę dla starszego syna musieliśmy wydać aż 800 zł! Z roku na rok wszystko drożeje. A wydatek jest podwójny, bo mamy dwoje uczących się dzieci – narzeka Magdalena Sadowska z Lublina, mama Daniela, który idzie do V klasy (na zdjęciu) i Kamila.

– Najgorsze jest to, że młodszy syn, który teraz idzie do trzeciej klasy, nie może korzystać z książek brata. Podręczniki do nauczania początkowego cały czas się zmieniają. A tu można by było sporo oszczędzić.

Państwo Sadowscy na same podręczniki dla synów muszą wydać ok. 600 zł. Koszt książek do III klasy szkoły podstawowej to ok. 200 zł, a do V – ok. 400 zł.

Różnica w cenie podręczników w porównaniu z ubiegłym rokiem wynika m.in. ze zmiany stawki VAT, która teraz wynosi 5 proc.

– Może nie jest to duża różnica, jeśli książka kosztowała np. 20 zł, to teraz trzeba zapłacić o złotówkę więcej. Ale przy zakupie większej ilości podręczników będzie to odczuwalne – zaznacza Danuta Gacka, właścicielka księgarni przy ul. Królewskiej w Lublinie. – Najdroższe są książki językowe, bo drukuje się je według cen w konkretnym kraju. Są to, oczywiście, ceny w danej walucie – dodaje.

A oprócz podręczników trzeba jeszcze kupić przybory szkolne, plecak oraz strój do ćwiczeń i buty na wf. W większość sieci handlowych można jednak skorzystać ze specjalnych akcji promocyjnych.

– Wiadomo, że dla dzieci liczy się to, co jest modne. Chcą mieć ulubionych bohaterów bajek na plecakach i przyborach szkolnych. A takie rzeczy są niestety droższe – dodaje Sadowska.

– Co roku jest taka tendencja. Postacie z kinowych hitów natychmiast trafiają na okładki zeszytów, piórniki, długopisy i plecaki. Dostępne są całe kolekcje – mówi Rafał Dubis, kierownik działu papeteria w E.Leclerc. – Najbardziej popularne są teraz "Auta”, "Ben 10”, a wśród dziewczynek "Hello Kitty”.

Moda to jednak nie wszystko. – Ważne, żeby dziecko miało również komfort. Dlatego ważne są m.in. dobrze dobrane plecaki. Polecałbym szczególnie te z usztywnianymi plecami, które są dużo lepsze dla kręgosłupa. Ciekawą propozycją dla młodszych uczniów są też zmywalne długopisy i flamastry z końcówką odporną na wgniatanie – tłumaczy sprzedawca z działu papierniczego w księgarni Ezop w Lublinie.

– Przydatne są też pióra modułowe, idealne dla dzieci, które dopiero uczą się pisać. Można je dowolnie składać, dzięki czemu dopasowują się do ręki – dodaje.

ILE KOSZTUJĄ PODRĘCZNIKI?

• I klasa szkoły podstawowej – pakiet podręczników ok. 190 zł
• II–III klasa szkoły podstawowej – pakiet podręczników ok. 210 zł
• I–III klasa szkoły podstawowej – książki językowe – 40–80 zł
• IV–VI klasa szkoły podstawowej – komplet podręczników (z książkami językowymi) ok. 400 zł
• I–III klasa gimnazjum – komplet podręczników (z książkami językowymi) ok. 600 zł
• I–III klasa liceum – ok. 30 zł/podręcznik, ok. 15 zł/ćwiczenia, 70–90 zł/podręcznik językowy+ćwiczenia.
• Podręczniki do religii na wszystkich poziomach nauki – 15–20 zł.

Przykładowe ceny z jednej z lubelskich księgarni.

PJN o podręcznikach

W związku z rosnącymi cenami podręczników posłowie PJN zaproponowali, żeby książki kupowane były do szkolnych bibliotek. Uczniowie wypożyczaliby je na lekcje. Dzięki temu korzystałaby z nich cała szkoła. Według PJN wydawcy powinni też zaopatrywać szkoły w e-booki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Deb0308el
@-mi
yyy paraf
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Deb0308el
Deb0308el (11 października 2016 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzień dobry. Dołączam do pytających. Czy ktoś może powiedzieć coś więcej w temacie? Deb0308 - Fajna rzecz:
Rozwiń
@-mi
@-mi (30 sierpnia 2012 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w tym roku za podręczniki córki zapłaciłam już niewiele ponad 500zł, szukałam najtaniej jak się da, zostały mi jeszcze 2 do kupienia. Niestety zauważyłam, że nie tylko ciągłe zmiany podstawy programowej biją rodziców po kieszeni. Obecnie do każdego podręcznika są zeszyty ćwiczeń, nawet do pracy techniki(!), czasami 1 przedmiot ma dwa podręczniki i dwa zeszyty ćwiczeń (na I i II semestr). Nauczyciele wymagają zakupu i podręczników i ćwiczeń, bo często mają 'dobre układy z wydawnictwami". Nie zawsze jednak ćwiczenia są w pełni wykorzystane na zajęciach. Wątpliwym jest też zasadność używania zeszytów ćwiczeń z takich przedmiotów jak religia, praca technika, i wiele innych. Ćwiczenia są w mojej ocenie również narzędziem rozleniwiającym nauczycieli i uczniów, nauczyciele nie prowadzą wówczas zajęć w sposób interesujący, kreatywny, a uczniowie niestety nie uczą się pisania, ćwiczenia ręki i umysłu, budowania dłuższych wypowiedzi, że o zdaniu nie wspomnę. Ich zadaniem jest wyłącznie wypełnianie pustych wykropkowanych pól, i tak na wszystkich przedmiotach z polskim włącznie, i tak przez wiele lat. a najgorsze w tym wszystkim jest to, że niestety jest to akceptowane przez Ministerstwo, które dopuszcza coraz gorszej jakości merytorycznej, a coraz bardziej pstrokate i wyrafinowane wizualnie podręczniki i o zgrozo zeszyty ćwiczeń nie zastanawiając się, że niestety gotowe ćwiczenia wcale nie są dobrym środkiem edukacji, a powinny być jedynie wykorzystywanym z umiarem narzędziem pomocniczym nauczycieli. Dzieci z mojego-wcale nie najstarszego- pokolenia przede wszystkim notowały, liczyły, pisały w zeszytach! Apel stąd do władz oświatowych: nie akceptujcie bezkrytycznie zeszytów ćwiczeń dla wszystkich przedmiotów! Apel do nauczycieli: nie wymagajcie zakupu zeszytów ćwiczeń w przypadkach, gdy nie jest to konieczne, a wręcz szkodliwe, włączcie etyczne myślenie i nie oskubujcie rodziców za namową wydawnictw. Inaczej wyrośnie nam kolejne pokolenie półanalfabetów nie potrafiących pisać, formułować myśli, czytać ze zrozumieniem.
Rozwiń
yyy paraf
yyy paraf (12 sierpnia 2011 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wspaniale, że udało się na zeszycie zaoszczędzić kilka groszy, przydadzą się żeby opłacić 100% marże w sklepikach szkolnych. Cebularz w sklepie 1 zł, w sklepiku szkolnym 2 zł. Poza tym te kilka groszy jest imponująco ważne przy kilkuset złotowej cenie podręczników. AAAAAAAA edukacja jest bezpłatna, szkoła radosna, dzieci szczęśliwe? nie w tym kraju i nie w tym systemie? ciiiii!
Rozwiń
paraf
paraf (12 sierpnia 2011 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WITAM!!!!Czegoś tu nie rozumię. W Waszej wyprawce policzono: zeszyt 1,70-5,0, a ja kupiłam za 1,20 za 60 kartek; blok rys. 1,20- 2,0, a ja za 0,59; buty sportowe 50-7- , a ja za 45; farby 15-18, a ja za 12. zakupy były robione w hipermarkecie Carefour w Lublinie. Mam czwórkę dzieci i przy obecnych cenach ja gonię nie za modą, ale za wygodą. Ja nie mogę wziąść rachunku do OPS i mi zwrócą. Trochę to boli, że ja kupuję książki używane i tańsze wyposażenie do szkoły, ale mi nikt za to nie zwraca. Ja muszę z własnych, wygospodarowanych środków zrobić wyprawkę do szkoły. Czyż to nie absurd?????? Jeżeli mi jest trochę lepiej powodzi, jeżeli ja nie pracuję na czarno, jeżeli nie okradam państwa to muszę na wszystkim oszczędzać, gdyż na papierze mam za wysokie dochody do dopłat na wyprawkę szkolną. Czy my żyjemy w normalnym kraju?????Boli mnie, że moja sąsiadka nic nie robi tylko idzie do opieki po wyprawkę" bo mi się należy". Jej dzieci mają bardziej markowe rzeczy niż moje. Czy już zawsze niezaradność zyciowa będzie w cenie????? Na to wszystko nóż się otwiera w kieszeni!!!!!
Rozwiń
mira
mira (12 sierpnia 2011 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zastrajkujmy i nie kupujmy książek,można się uczyć z internetu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!