poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Załoga karetki piła alkohol w pracy. To nie pierwsza wpadka tej firmy

Dodano: 27 grudnia 2009, 20:32
Autor: DOMINIK SMAGA

Ratownik medyczny, który w Boże Narodzenie jeździł karetką był pijany. Przyznał, że razem z lekarzem pił alkohol w pracy. Ile promili miał doktor? Nie wiadomo, bo ukrywał się przed policją.

Z relacji ratownika medycznego wynika, że obaj panowie w pierwszy dzień świąt raczyli się piwem i wódką. Pili w pracy, w Kolumnie Transportu Sanitarnego "Triomed” w Lublinie. Tego dnia mieli dwunastogodzinny dyżur, który zaczęli o godz. 8. Ich zadaniem było przewożenie pacjentów m.in. pomiędzy placówkami medycznymi.

Przed południem mieli dwa takie wyjazdy. Jak powiedział policji ratownik, po wypiciu alkoholu trafił im się trzeci kurs. To właśnie wtedy ktoś zorientował się, że załoga karetki nie jest trzeźwa i powiadomił policję.

Mundurowi pojechali do bazy "Triomedu” przy ul. Rapackiego, by zbadać załogę ambulansu. Zastali tylko kierowcę, który był trzeźwy i ratownika medycznego. Ten miał w organizmie 0,8 promila alkoholu. Lekarz się ulotnił. – Nie było go również w domu. Poinformowaliśmy rodzinę, że jeśli wróci, ma jak najszybciej zgłosić się do nas – informuje Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Do czasu przesłuchania mężczyzny policjanci nie chcą informować, jaki przebieg libacji przedstawił im ratownik.

Nie wiadomo jeszcze jaka kara spotka biesiadników z karetki. Policja zbiera materiały i zapowiada, że przekaże je prokuraturze. Jeśli śledczy uznają, że załoga ambulansu pracując po pijanemu mogła narazić przewożonego pacjenta na utratę życia lub zdrowia, to obydwaj staną przed sądem. W najlepszym dla siebie przypadku lekarz i ratownik będą ukarani tylko za wykroczenie, jakim jest praca w stanie nietrzeźwości.

Dziś ma zapaść decyzja co do przyszłości zawodowej obu panów. – Będę mieć na biurku kompletny raport – Artur Kępa, prezes "Triomedu”, zapowiada zaostrzenie wewnętrznych procedur i chwali swojego dyspozytora. – To on powiadomił policję, jak tylko się dowiedział, że są podejrzenia co do załogi tej karetki. Zrobiliśmy wszystko co było możliwe – dodaje.

– O sprawie powiadomił nas pracownik szpitala MSWiA, do którego tą karetką przywieziony został pacjent z innego szpitala – mówi tymczasem Renata Laszczka-Rusek.
Czytaj więcej o:
ciekawski
~anonim~
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ciekawski
ciekawski (17 stycznia 2010 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TRANSMED zostal zmieniony na TRIOMED tylko dlatego ze konkurencyjna firma TRANS MEDIC zastrzezyla sobie nazwe poniewaz ludzie mylili sie i zamiast do TRANSMEDICU dzwonili do TRANSMEDU przez co dzisiejszy TRIOMED zabieral im pacjentow...
Rozwiń
~anonim~
~anonim~ (30 grudnia 2009 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Grześ to oszust ciekawe jak mu się udało z wyłudzeniami odszkodowań z polis komunikacyjnych OC, czyżby miał tylko zawiasy?
To na pewno równy gościu jest. Po prostu nasz chłop. trza se jakoś radzić, co nie!
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2009 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten gie pe to kanciarz i wizjoner opowiadający pierdoły mrucząc pod nosem i bałamucąc następne głupie lale i naiwniaczków.
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2009 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobry i zły tata a w spodniach nadal łata.
Rozwiń
byly
byly (29 grudnia 2009 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAKIS TY MADRY...ROZUMIEM,ZE TAK JAK I JA MIALES STYCZNOSC Z TA FIRMA.JA DOSC MALO CZASU SPEDZILEM Z TYMI LUDZMI I NIE WSZYSCY SA TEGO POKROJU.OSOBISCIE ZNAM PANA DYREKTORA G.P I MAM O NIM JAKO O CZLOWIEKU I SZEFIE DOBRE ZDANIE.PODOBNIE JAK I O PARU INNYCH OSOBACH Z KTORYMI MIALEM PRZYJEMNOSC PRACOWAC W TEJ FIRMIE.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!