piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Zamiast kiełbasy była kaszanka (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 września 2007, 14:21
Autor: RAFAŁ PANAS

Miało być huczne rozpoczęcie krajowej kampanii wyborczej Samoobrony. Ale impreza na giełdzie w Elizówce przypominała propagandówki z czasów PRL.

Gwoździem programu był szef partii Andrzej Lepper. Jednak nawet słoneczna pogoda i zapowiedź przyjazdu lidera nie zmobilizowała jego zwolenników. Przyjechała ich garstka. Przed sceną przystrojoną chmielem, koszami z czosnkiem, marchewką oraz kapustą stali tylko najbardziej zagorzali działacze w biało-czerwonych krawatach i chustach. Kilku trzymało flagi i transparent z napisem "Pozwólcie nam godnie żyć. Biała Podlaska”.

- Trwają prace polowe więc stąd być może mniejsza frekwencja - zauważył prowadzący imprezę.

Punktualnie o godz. 10 liderka lokalnych struktur posłanka Zofia Grabczan przywitała szefa partii. - To dla nas wielkie wyróżnienie i dowód, że tutaj jest prawdziwa kolebka Samoobrony doceniana przez pana przewodniczącego. Dziękuję za dbałość o Lubelszczyznę i kraj. Jest pan przykładem ile można zdobyć ciężką pracą, uporem i konsekwencją - mówiła Grabczan.

Lepper odsłonił hasło kampanii Samoobrony "O prawdę i godność” i podszedł do mównicy. Przez następne 30 minut nie zostawił suchej nitki na niedawnym koalicjancie.

- Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi tylko i wyłącznie o absolutną władzę i przykrycie prawdy na temat 17 lat przemian. Polska wieś zdecyduje, kto wygra wybory. Jeśli da się znów oszukać PiS, to przegramy wszyscy. Czy polskie społeczeństwo zna prawdę o polityce zagranicznej? O polskich żołnierzach w Iraku, w Afganistanie, o tarczy antyrakietowej? - grzmiał z mównicy szef Samoobrony.

Po liderze przemawiali posłowie. Padały hasła "Samoobrona do sejmu, kaczki do piekarnika” lub "Polacy nie kaczki i swój rozum mają”. Ze sceny przygrywała do tańca Kapela znad Baryczy. A działacze porwali działaczki do tańca.

- Codziennie jestem na giełdzie, ale nie wiedziałam, że Lepper będzie tutaj. Plakatów za mało powiesili - mówi Barbara Stachal z Niemiec, która imprezę obserwowała ze swojego stoiska.
- Disco polo dziecko mi wystraszyło - narzeka pani popychająca wózek jak najdalej od głośników.

Wizytę polityka postanowili wykorzystać mieszkańcy lubeskiego os. Poręba, którzy od wielu dni protestują przeciwko budowie masztu na swoim osiedlu.
- Jeśli ktokolwiek nam pomoże może liczyć na wdzięczność - Artur Handryszczak przedstawiciel lokatorów.
- Prezydent Lublina jest z PO, ale policja z PiS. Patrzcie jak się pięknie uzupełniają - podchwycił Lepper.

Lepper odszedł do samochodu otoczony kamerami i aparatami fotograficznymi. Po drodze rozdawał autografy na zdjęciach, ulotkach i białoczerwonych krawatach. Z giełdy na Elizówce wyjechał przed południem. Przed sceną, na której nadal grała kapela, zrobiło się pusto.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Alf
@
autor
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Alf
Alf (15 września 2007 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Zosieńko jak zakończyła się przygoda Pani z samochodem i koleżanką za której pieniądze był kupiony.Uczciwość popłaca a ponieważ jest kampania wyborcza wyborcy chcieliby wiedzieć czy głosować na Samoobronę która ma takich" uczciwych" członków.
Rozwiń
@
@ (15 września 2007 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan przewodniczący twierdzi że policja z PiS a władza z PO i się uzupełniają.U Pana jest o wiele lepiej, pańskie koleżanki z agencji towarzyskich a koledzy z "pierdla"- też się świetnie uzupełniacie.
Rozwiń
autor
autor (14 września 2007 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co tu k... komentować?
Rozwiń
xyz
xyz (14 września 2007 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie PANASIE poraża mnie pańskie ,,dziennikarstwo śledcze". Radzę zdobyć trochę szlifów- z korzyścią dla gazety!!!
Rozwiń
N
N (14 września 2007 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak u Barei
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!