środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Zamiast kultury krzewią się chwasty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2007, 16:50
Autor: DOMINIK SMAGA

Remont amfiteatru w Parku Ludowym kosztował 100 tys. zł. To było trzy lata temu. Dziś zamiast koncertów słuchać brzęk butelek, a widownia porasta chwastami.

Tak amfiteatr w Parku Ludowym wygląda teraz. Wcześniej było jeszcze gorzej, bo kilka lat temu zamiast równych trybun z kostki brukowej była betonowo-asfaltowa ruina. Jesienią 2003 r. zapadła decyzja o remoncie amfiteatru. - To miejsce ma mieć dwa wymiary. Mają się tu odbywać małe przedstawienia czy występy oraz imprezy masowe, koncerty dla tysięcy ludzi - mówił Dziennikowi Wschodniemu we wrześniu 2003 r. Marian Stani, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska. - Chcemy wyprowadzić koncerty z placu Zamkowego. Mieszkańcy okolicznych kamienic skarżą się na hałas. Tutaj byłoby idealne miejsce, jest dobry dojazd i daleko od zabudowań - zapowiadał.
Remont kosztował 100 tys. złotych. Na zlecenie Ratusza wykonała go firma Kom-Eko. Miasto zorganizowało tu zaledwie kilka - i to niezbyt dużych - imprez. Największą były dożynki miejskie. Urząd Miasta przedstawiał Park Ludowy wraz z amfiteatrem jako miejsce, w którym będzie propagować poszanowanie dla środowiska naturalnego. Tymczasem weekendowy "Ekopiknik” organizowany przez prezydenta odbędzie się nad zalewem.
Nieużywana widownia porasta chwastami wybijającymi się spomiędzy kostki brukowej. - Jak dla mnie to tę kasę bezmyślnie wywalili w błoto - mówi pan Adam, który często przychodzi tu bawić swoje wnuki. - Zamiast wydawać pieniądze na układanie kostki w amfiteatrze, mogliby sypnąć groszem na remont alejek. Asfalt się rozłazi na boki i trzeba cały czas patrzeć na chodnik, żeby sobie nogi nie skręcić. A scena stoi, nikt jej nie używa i nikt o nią nie dba.
- Wydaliśmy już zlecenie uporządkowania amfiteatru - zapewnia Tomasz Radzikowski, dyrektor odpowiedzialnego za sprzątanie Wydziału Gospodarki Komunalnej w lubelskim Urzędzie Miasta. - Myślałem, że zostało to już zrobione, bo zlecenie poszło już jakiś czas temu. Być może sprawa czeka w kolejce. Na pewno obiekt będzie uprzątnięty jeszcze w sierpniu - dodaje.
Tyle, że na wielkie koncerty raczej liczyć można. Bo brakuje odpowiednich przyłączy energetycznych, które pozwoliłyby zasilić scenę i nagłośnienie. - Jak tam były koncerty, to na agregatach prądotwórczych - przyznaje Radzikowski.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!