poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Zamiast się bać, zrób badanie

  Edytuj ten wpis
Autor: Ewa Stępień

Anna Mazurek z Lubartowa zachorowała dwa lata temu. Trafiła pod chirurgiczny nóż po tym, jak wyczuła pod palcami guz w piersi. Była jedną z uczestniczek sobotniego marszu nadziei.

Kobiety po mastektomii, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i zwykli przechodnie przemaszerowali z placu Litewskiego pod Ratusz. Nieśli transparent "Rak to nie wyrok”. -  Maszerujemy po raz siódmy - mówi Otylia Samolej, przewodnicząca Klubu Kobiet po Mastektomii, zrzeszającego ponad 100 pań z Lublina. - 21 lat minęło, kiedy uratowano mi życie. Chcę zaświadczyć, że raka można pokonać. Cieszę się, że z roku na rok uczestniczy w marszach coraz więcej młodzieży. Bardzo ważne, by kobiety zetknęły się z profilaktyką jak najwcześniej. By nauczyły się badać piersi mając 16, 17 lat.
W takim właśnie wieku były uczennice z Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Lublinie, które przyprowadziły na marsz nauczycielki: Zofia Janczewska-Prus i Elżbieta Sienkiel. - W naszej szkole odbywają się zajęcia z profilaktyki raka piersi - mówią. - Organizujemy prelekcje, wyświetlamy filmy, robimy pokazy samobadania.
Marsz był po to, by zwrócić uwagę opinii publicznej na zagrożenie chorobą nowotworową. Był apelem o łączenie się ponad podziałami politycznymi w wysiłkach dla poprawy sytuacji chorych i polskiej onkologii. - Coraz więcej osób choruje - nie ukrywa Dariusz Surdyka, kierownik Ośrodka Profilaktyki Nowotworów i Promocji Zdrowia Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. - Rocznie zapada na nowotwory około 110 tysięcy osób w Polsce. Przewiduje się, że w 2010 roku będzie ich 160 tysięcy. A liczba zgonów z powodu nowotworów wzrośnie z 80 do 100 tys. w roku.
Rocznie w poradniach COZL udziela się 45 tys. porad, a w jego szpitalnych oddziałach leczy się 5 tys. pacjentów. Chorych na raka leczonych w szpitalach całego województwa jest wielokrotnie więcej. Wśród mężczyzn dominuje rak płuc, wśród kobiet rak piersi i narządów rodnych. COZL jest jedynym w województwie lubelskim ośrodkiem mającym aparaturę do radioterapii, z której korzysta rocznie 2 tys. chorych. - Szansa na wyleczenia wynosi w Polsce średnio 30 procent - dodaje Surdyka. - Jest to najniższy wskaźnik w krajach poszerzonej Unii Europejskiej. Osiągnięcie lepszych wyników w leczeniu jest możliwe w ciągu 5-10 lat. Trzeba jednak stworzyć właściwy system finansowania badań naukowych, profilaktyki, wczesnego rozpoznawania i leczenia w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!