niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Zamieszki pod stadionem Motoru Lublin

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2009, 19:16
Autor: drs

Na niewiele się zdały podjęte przez policję nadzwyczajne środki ostrożności. Po meczu Widzew Łódź - Motor Lublin kibice rozpoczęli bitwę z policją. W ruch poszły kamienie, butelki i kije. Zamknięte dla ruchu są Al. Zygmuntowskie i al. Piłsudskiego.

Po zakończonym meczu ze stadionu wyszli najpierw kibice Motoru. Z wypuszczeniem kibiców Widzewa ochrona jeszcze czekała.

Niewiele jednak to dało. Kibice Motoru zza ogrodzenia wznosili wrogie okrzyki. Potem zaatakowali policyjne kordonu. W stronę mundurowych posypały się plastikowe butelki z wodą, szklane butelki, kije, śmietniki z pobliskich stacji benzynowych

Po pewnym czasie kibice wycofali się do Parku Ludowego i rozpierzchli na mniejsze grupki. Policja ściągnęła posiłki. Jednostki prewencji weszły do parku by oczyścić drogę kibicom Widzewa, których później odprowadzili na parking przy MTL. Tam czekały na nich autokary.

Choć przed stadionem jest już spokojnie, to na całej długości zamknięty jest ruch na Al. Zygmuntowskich i al. Piłsudskiego. To powoduje kolejne korki, m.in. na Nabystrzyckiej (do Zana). Pierwszy z kolejki trolejbusów w Kolejce na Ul. Lipowej czeka tu już 45 min.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
euchenio
STYX
lu
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

euchenio
euchenio (3 września 2009 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw ta psia końcówa rzucała w policjantów później dostał solidny oklep aż mu buty spadły i spier... na bosaka, później chyłkiem wrócił po nie a na końcu poleciał się poskarżyć na KMP że dostał oklep od policji za to że sobie szedł. A policja oczywiście się osr...ła i zaczęła szukać kto to tak go skrzywdził. Jak tak KWP będzie podchodziło do swych funkcjonariuszy to logistyka z Miejskiej będzie zabezpieczać mecze bo NPP się na nie wypnie. Sukinsyny rzucały w policjantów wszystkim łącznie ze znakami a dowodzący się obs..ł i nie pozwolił użyć strzelb mimo że była to ewidentna czynna napaść. Trzeba było jeszcze tarcze zabrać chłopakom z Chełma to by można było ich szybciej wyeliminować celnym rzutem. Brak słów, dno i trzy metry mułu.
Rozwiń
STYX
STYX (3 września 2009 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odsłonić ch... ślepaki ! Niech jego stara zobaczy kogo urodziła !
Rozwiń
lu
lu (2 września 2009 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego temu imbecylowi zakryli oczy? niech kazdy widzi co to za idiota jest!!
Rozwiń
Gaga
Gaga (2 września 2009 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rzetelne podejscie do sprawy...
[url="http://www.radio.lublin.pl/?site=news_details&id=62287&k=k"]http://www.radio.lublin.pl/?site=news_deta...d=62287&k=k[/url]

To co czytam tutaj to jakas normalnie tragedia. pieklo? zadyma? To parodia dziennikarstwa! stałem pod stacja jedząc hot doga kiedy rozpętało się to "pieklo", gora 5 kolesi rzucało kilka butelek i kamieni, znaku nie dali rady podniesc i po prostu sie wywrocil, to samo ze smietnikami którymi ledwo rzucili na 2 metry, jakies tam bluzgi i wielkie mi HALO! A ten typek spałowany poślizgnął sie upadl a nie "dopadli jednego z najbardziej agresywnych szalikowców, powalili go na ziemię i spałowali". Nalali trochę rozumu do głowy... może... i bardzo dobrze! Należało mu się.
Robicie tanią sensację robicie krzywdę samemu klubowi, co gorsza podsycają was ludzie którzy nie byli na meczu i są zapewne ze Świdnika bądź inne elementy żyjące w dziwnej bajce że jak się pójdzie na Motor to w łeb.
Co do działań policji to spisali się bardzo dobrze, opanowali całą sytuacje i nie dopuścili to prawdziwego piekła.
Tyle w tym temacie!
Rozwiń
kibic
kibic (2 września 2009 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja wlasnie wracam cały i zdrowy ,mecz dobry,doping tez, a to co zaszlo pod stadionem to nie mozna nazwac awanturą...nie róbcie sensacji z niczego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!