czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zamkną Kosmos, rozbudują Wyzwolenie

Dodano: 24 lutego 2009, 14:09

W tym tygodniu ostatni seans w kinie Kosmos. Jego właściciel postanowił skupić siły na swoim drugim obiekcie - kinie Wyzwolenie. Tam też przeniesie się kilku pracowników Kosmosu. Reszta straci pracę.

W sobotę kino Kosmos kończy blisko półwieczną działalność. Jego właściciel, Instytucja Filmowa Max-Film, postanowił skupić wszystkie siły na swoim drugim kinie, Wyzwoleniu. Tam też przeniesie się kilku pracowników likwidowanego Kosmosu. Reszta straci pracę.

- Latem pomyślimy, co zrobić z budynkiem - mówi Weronika Adamowska z warszawskiej firmy Max-Film. - Wstrzymujemy się z inwestycjami do czasu ukończenia multipleksu w Siedlcach. Potem zapadnie decyzja w sprawie Kosmosu. Planowaliśmy w jego miejscu budowę kina na kilka sal. Nie rezygnujemy całkowicie z tego projektu. Kosmos mocno wpisał się w pejzaż miasta. Chcielibyśmy jak najszybciej czymś go zastąpić. Jednak za wcześnie, by przesądzać o przyszłości obiektu.

Pierwotne plany Max-Filmu zakładały postawienie nowego kina, z salami na blisko 2000 miejsc. Pod budynkiem miał powstać dwupoziomowy parking podziemny. Przedstawiciele inwestora, którzy mieli nawet ochotę na wyburzenie narożnego domu przy ul. Długosza, składali takie obietnice od blisko pięciu lat. Na obietnicach się skończyło.

- Odkąd w Lublinie uruchomiono Cinema City, Kosmos zanotował drastyczny spadek obrotów - tłumaczy Adamowska. - Firma była cały czas pod kreską. Minął już czas kin jednosalowych.

Tej tendencji opiera się Wyzwolenie. Max-Film zapewnia, że kondycja finansowa kina jest bardzo dobra. Są regularne zyski. Właściciel postanowił zainwestować w jego rozbudowę.

- Chcemy tam zrobić prawdziwe centrum kultury - mówi Adamowska. - Poszerzymy formułę kina, zadbamy o dodatkowe atrakcje. Pracujemy nad szczegółowym projektem. Chcemy rozpocząć prace w drugim kwartale tego roku.
Ale wiosenna przebudowa Wyzwolenia nie oznacza, że kino będzie zamknięte. Właściciel postanowił nie rezygnować z projekcji. Liczy, że uda się pogodzić remont z seansami. Jak? Tego jeszcze nie wiadomo.

W Max-Filmie zapewniają, że w przeciwieństwie do Kosmosu, Wyzwolenie uda się przebudować. Przy ul. Leszczyńskiego pozostanie pusty budynek. Firma zapewnia, że nie zamierza się go pozbywać.

Pierwszy film na ekranie Kosmosu wyświetlono w 1961 roku. Ostatni seans odbędzie się w sobotę, o godz. 18.30. Widzowie obejrzą film " Popiełuszko. Wolność jest w nas”.
Czytaj więcej o:
jkw
filut
kinoman
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jkw
jkw (26 lutego 2009 o 00:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam, jak Kosmos się budował; kibicowałem temu procesowi codziennie, bo idąc do szkoły, widziałem postępy prac. Niestety, jeszcze długo po otwarciu nie mogłem się dowiedzieć, jak wygląda w środku, bo tam jakoś nie wyświetlali filmów dla dzieci... Pierwsza okazja to był hit westernowy DWA ZŁOTE COLTY, z Henry Fondą i Anthony Quinnem. Za pierwszym podejściem nie zostałem wpuszczony i musiałem sprzedać wystany w długiej kolejce bilet. Ale kilka dni później (tak, KIEDYŚ filmy "szły" wiele dni pod rząd!) Pani Bileterka jakoś uwierzyła, że mam już odpowiedni wiek... To było gigantyczne przeżycie. Ogromna widownia, olbrzymi ekran, kurtyna, wolno gasnące światło - i AMERYKAŃSKI film! Prawdziwy! W latach 60. to było jak kontakt z pozaziemską cywilizacją. I w absolutnie światowym (jak mi się wydawało) "Przybytku X Muzy"!
Za którymś razem odkryłem barek pod schodami, gdzie można było kupić herbatniki i lemoniadę, chyba niewiele więcej.
Najfajniejszy był ten nastrój oczekiwania w narastającym tłumie, już za drzwiami i po sprawdzeniu biletów, kiedy nie można było wejść na schody na górę (co najwyżej na pierwszy lu góra drugi stopień, bo na czwartym stał Pan Bileter i pilnował, żeby nikt wyżej się nie posunął); ciche rozmowy zniżonym głosem, długie, ciągnące się rozkosznie minuty PRZED seansem... Cały ten rytuał, który w Kosmosie doskonale się spełniał.
Tego już nie ma i to już nigdy nie wróci.
Rozwiń
filut
filut (25 lutego 2009 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego ludzie którzy maja kasę, władzę itp, są w Polsce tacy głupi, mało mądrzy, bez wyobraźni, itp. Obroty kina spadły po powstaniu Plazy. No tak, "mądry" Pan właściciel się pewni zastanawia dlaczego? Nigdy się nie dowie, ale gdyby poszedł na 2godzinny film to może by się przekonał, dlaczego ludzie nie chcą chodzić do kosmosu? Można pójść do konkurencji, co z tego że to nawet nie przypomina kina - raczej kino domowe, ciasno jak w kurniku, ludzie jedni na drugich, duszno- ale przynajmniej skupiamy się na filmie a nie na obolałym tyłku. O tym Pan mądry właściciel nie pomyślał, tylko pisze że era kin jedno salowych się skończyła... gramy filmy 3 tyg po premierze, dlaczego nikt do nas nie przychodzi?... jezu, przecież to kino ma tyle możliwości - ogromna sala, ekran, całkiem inny odbiór dźwięku, przestrzeń... to jest prawdziwe kino!!! tyle tam można pomysłów wprowadzić, zmian... aż mi się flaki prują jak czytam te "mądre" wypowiedzi... Panie prezesie, jeśli Pan nie wie co zrobić z kinem, zapewniam, że jest w Lublinie dużo młodych, ale i starszych osób które, na pewno będą wiedziały jak przyciągnąć do kina klientów, ja sam również służę pomocą. Heh.. Polska - Państwowy Organ Likwidujący Skutecznie Korzystne Argumenty
Rozwiń
kinoman
kinoman (25 lutego 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu starszy kinoman: stało sie w kilometrowych kolejkach do kina Kosmos i kto nie wytrzymywał to korzystał z usług tzw. koników. Młodsza młodzież nic o tym nie wie. Wyobrażcie sobie kolejke do kasy jak w noc debiutu Harrego pottera. Zrozumieli? I w ogóle nie oszukuje, serio!
Rozwiń
koszalinianin
koszalinianin (24 lutego 2009 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ach Kosmos,Wyzwolenie,Robotnik ba Przyjaźń aż łezka się w oku kreci na wspomnienie tych kin.Ale życie toczy się dalej.Nie wszyscy wiedza oczy piszę......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!