poniedziałek, 22 stycznia 2018 r.

Lublin

Zamknęli księgarnię w centrum Lublina. Istniała 59 lat. "Ludzie nie czytają książek"

Dodano: 17 lipca 2017, 17:51

(fot. Maciej Kaczanowski)

Kolejna księgarnia znika z centrum. Książek nie kupimy już w „Ezopie” przy Krakowskim Przedmieściu. To miejsce było związane z książkami od…59 lat

- Powody były czysto ekonomiczne. Ludzie nie czytają książek. Nie jesteśmy już w stanie na nich zarobić, od dwóch lat dokładałyśmy do interesu – mówi Maryla Kot, współwłaścicielka „Ezopa”. Książki przy Krakowskim Przedmieściu 62 można było kupić nieprzerwanie od 1958 roku. Od 26 lat księgarnia była w rękach prywatnych.

– Sprzedaż zakończyliśmy 7 lipca, a do końca miesiąca musimy zwolnić lokal. Na zakończenie działalności zrobiliśmy wyprzedaż, nasi wierni klienci kupowali nawet to, czego nie potrzebowali. To, co zostało przekazaliśmy różnym fundacjom.

Z Krakowskiego Przedmieścia 10 niedawno zniknął także punkt, który kusił klientów książkami w cenie już od 1 zł. Działał tam od września 2015 roku. Z końcem ubiegłego roku zlikwidowano działającą przez wiele lat na miasteczku uniwersyteckim Księgarnię Uniwersytecką przy pl. Marii Skłodowskiej-Curie.

- Prowadzenie księgarni nie ma racji bytu. Ludzie nie kupują książek, studenci je kserują. Widać to chociażby po tym, że po obu stronach wejścia do naszego sklepu działają punkty ksero – tłumaczył wtedy jej ówczesny kierownik Piotr Rodak.

Właściciel lokalu, w którym mieściła się „Uniwersytecka”, czyli UMCS obecnie nie szuka nowego najemcy. Ze zwolnionego pomieszczenia tymczasowo korzystają pracownicy uczelnianego Biura Promocji. Później zostanie ono przeznaczone na potrzeby dydaktyczne Wydziału Prawa i Administracji.

W sprawie znikających księgarni napisał do nas Czytelnik. - W mieście tylu profesorów chyba nikt nie czyta książek – pisze autor maila, który zauważa, że jednym z ostatnich punktów w Lublinie, w których można kupić książki naukowe pozostają księgarnie prowadzone przez Fundację Rozwoju KUL. Ale i one są obecnie nieczynne. – Mam nadzieję, że tylko w okresie wakacji – dodaje Czytelnik.

- Nie planujemy zamykać obu księgarni. Odczuwamy kryzys czytelnictwa, ale robimy wszystko co możemy, aby w miejscu jakim jest uniwersytet nadal można było kupować książki. W przyszłości planujemy stworzyć jeden punkt, który będzie większy i bardziej wygodny dla klientów. Ale musimy zaczekać z tym do zakończenia prac remontowych w Collegium Jana Pawła II, nastąpi to najwcześniej w przyszłym roku – mówi Renata Horbaczewska, wiceprezes Fundacji Rozwoju KUL.

Czytaj więcej o: Lublin księgarnia Ezop
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 stycznia 2018 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale co w tym zaskakującego? Prawda jest taka, że tylko najbardziej znane sieci przetrwają - reszta nie da rady. Nie te promocje, nie te stawki. Ciężko im będzie. U mnie np. książki kupujemy już wyłącznie na Livro, w księgarni online. Nie widzę powodów do szukania po mieście, nawet nie mam na to czasu. Przez internet sprawdzam dostępność książki w 30 sekund, a gdzieś za dwa dni mam już ją u siebie. Wygodne to. A skoro dużo taniej, to jak ludzie mają kupować stacjonarnie?
Rozwiń
Gość
Gość (21 lipca 2017 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie da się ukryć, że w internecie jest taniej i jest wybór cenowy. zamówiłam dziś książkę a.szepielak "francuski klejnot" dla mamy na prezent. porównajcie sobie cenę na przykład tu gdzie kupiłam:***bonito.pl/k-1628230-francuski-klejnot, a na przykład w największym: ******empik.com/francuski-klejnot-szepielak-anna-j,p1143358168,ksiazka-p nawet z przesyłką opłaca się z internetu, bo w stacjonarnym chcieli 34 złote.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lipca 2017 o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli uważacie ze książki są za drogie to nie kupujcie, zapiszcie się do biblioteki ;-). Nie czytacie bo omamiły was tv i internet - potem jeden z drugim zdania sklecić nie umi;-)
Rozwiń
Verty
Verty (18 lipca 2017 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Księgarnie upadają bo wprowadzono darmowe podręczniki dla szkół podstawowych i gimnazjów, po czym wyparowało z rynku kilkaset milionów opodatkowanych pieniędzy.  Ezop upadł bo panie nie odnalazły się w obecnej rzeczywistości. Oprócz "znania się na książkach " trzeba jeszcze myśleć biznesowo i marketingowo ;-) Tu zabrakło odpowiedniego podejścia, brak promocji, reklamy, tej księgarni nie było w internecie nawet profilu na fv nie mieli, pani Maryla obrażała się na wszystkich wkoło, zatrudniono ludzi jak w magazynie- 7 osób?, nie promowali się w żaden sposób tylko narzekali ze tyle księgarni wokoło, ze w internecie sami oszusci itp. Wejdźcie do księgarni na królewskiej vis a vis katedry, a zobaczycie jak 2 panie z entuzjazmem dają sobie radę mimo trudności jakie są na rynku. 
Rozwiń
Gość
Gość (18 lipca 2017 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Książki naukowe nie są obecnie zbyt potrzebne na studiach, ponieważ tylko część kierunków ich potrzebuje (lekarski, lekarsko-dentystyczny, weterynaria, farmacja, prawo itp.). A inne książki można kupić dużo taniej w internecie, a nawet znaleźć najtańsze możliwe oferty, dzięki porównywarkom cen. Jak do tego dojdą zniżki sezonowe i kody rabatowe (na fb, na stronach, za newsletter,na pierwsze zakupy czy dla stałych klientów) to można kupić je jeszcze taniej. Powyżej pewnych kwot albo w punktach stacjonarnych dostawa jest za darmo lub za 3,99 w kiosku/na poczcie i cena jest ostatecznie o ok. połowę niższa niż w zwykłej księgarni czy nawet empiku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!