sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Zamknęli księgarnię w centrum Lublina. Istniała 59 lat. "Ludzie nie czytają książek"

Dodano: 17 lipca 2017, 17:51

(fot. Maciej Kaczanowski)

Kolejna księgarnia znika z centrum. Książek nie kupimy już w „Ezopie” przy Krakowskim Przedmieściu. To miejsce było związane z książkami od…59 lat

- Powody były czysto ekonomiczne. Ludzie nie czytają książek. Nie jesteśmy już w stanie na nich zarobić, od dwóch lat dokładałyśmy do interesu – mówi Maryla Kot, współwłaścicielka „Ezopa”. Książki przy Krakowskim Przedmieściu 62 można było kupić nieprzerwanie od 1958 roku. Od 26 lat księgarnia była w rękach prywatnych.

– Sprzedaż zakończyliśmy 7 lipca, a do końca miesiąca musimy zwolnić lokal. Na zakończenie działalności zrobiliśmy wyprzedaż, nasi wierni klienci kupowali nawet to, czego nie potrzebowali. To, co zostało przekazaliśmy różnym fundacjom.

Z Krakowskiego Przedmieścia 10 niedawno zniknął także punkt, który kusił klientów książkami w cenie już od 1 zł. Działał tam od września 2015 roku. Z końcem ubiegłego roku zlikwidowano działającą przez wiele lat na miasteczku uniwersyteckim Księgarnię Uniwersytecką przy pl. Marii Skłodowskiej-Curie.

- Prowadzenie księgarni nie ma racji bytu. Ludzie nie kupują książek, studenci je kserują. Widać to chociażby po tym, że po obu stronach wejścia do naszego sklepu działają punkty ksero – tłumaczył wtedy jej ówczesny kierownik Piotr Rodak.

Właściciel lokalu, w którym mieściła się „Uniwersytecka”, czyli UMCS obecnie nie szuka nowego najemcy. Ze zwolnionego pomieszczenia tymczasowo korzystają pracownicy uczelnianego Biura Promocji. Później zostanie ono przeznaczone na potrzeby dydaktyczne Wydziału Prawa i Administracji.

W sprawie znikających księgarni napisał do nas Czytelnik. - W mieście tylu profesorów chyba nikt nie czyta książek – pisze autor maila, który zauważa, że jednym z ostatnich punktów w Lublinie, w których można kupić książki naukowe pozostają księgarnie prowadzone przez Fundację Rozwoju KUL. Ale i one są obecnie nieczynne. – Mam nadzieję, że tylko w okresie wakacji – dodaje Czytelnik.

- Nie planujemy zamykać obu księgarni. Odczuwamy kryzys czytelnictwa, ale robimy wszystko co możemy, aby w miejscu jakim jest uniwersytet nadal można było kupować książki. W przyszłości planujemy stworzyć jeden punkt, który będzie większy i bardziej wygodny dla klientów. Ale musimy zaczekać z tym do zakończenia prac remontowych w Collegium Jana Pawła II, nastąpi to najwcześniej w przyszłym roku – mówi Renata Horbaczewska, wiceprezes Fundacji Rozwoju KUL.

Czytaj więcej o: Lublin księgarnia Ezop
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Verty
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (wczoraj o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie da się ukryć, że w internecie jest taniej i jest wybór cenowy. zamówiłam dziś książkę a.szepielak "francuski klejnot" dla mamy na prezent. porównajcie sobie cenę na przykład tu gdzie kupiłam:***bonito.pl/k-1628230-francuski-klejnot, a na przykład w największym: ******empik.com/francuski-klejnot-szepielak-anna-j,p1143358168,ksiazka-p nawet z przesyłką opłaca się z internetu, bo w stacjonarnym chcieli 34 złote.
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli uważacie ze książki są za drogie to nie kupujcie, zapiszcie się do biblioteki ;-). Nie czytacie bo omamiły was tv i internet - potem jeden z drugim zdania sklecić nie umi;-)
Rozwiń
Verty
Verty (4 dni temu o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Księgarnie upadają bo wprowadzono darmowe podręczniki dla szkół podstawowych i gimnazjów, po czym wyparowało z rynku kilkaset milionów opodatkowanych pieniędzy.  Ezop upadł bo panie nie odnalazły się w obecnej rzeczywistości. Oprócz "znania się na książkach " trzeba jeszcze myśleć biznesowo i marketingowo ;-) Tu zabrakło odpowiedniego podejścia, brak promocji, reklamy, tej księgarni nie było w internecie nawet profilu na fv nie mieli, pani Maryla obrażała się na wszystkich wkoło, zatrudniono ludzi jak w magazynie- 7 osób?, nie promowali się w żaden sposób tylko narzekali ze tyle księgarni wokoło, ze w internecie sami oszusci itp. Wejdźcie do księgarni na królewskiej vis a vis katedry, a zobaczycie jak 2 panie z entuzjazmem dają sobie radę mimo trudności jakie są na rynku. 
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Książki naukowe nie są obecnie zbyt potrzebne na studiach, ponieważ tylko część kierunków ich potrzebuje (lekarski, lekarsko-dentystyczny, weterynaria, farmacja, prawo itp.). A inne książki można kupić dużo taniej w internecie, a nawet znaleźć najtańsze możliwe oferty, dzięki porównywarkom cen. Jak do tego dojdą zniżki sezonowe i kody rabatowe (na fb, na stronach, za newsletter,na pierwsze zakupy czy dla stałych klientów) to można kupić je jeszcze taniej. Powyżej pewnych kwot albo w punktach stacjonarnych dostawa jest za darmo lub za 3,99 w kiosku/na poczcie i cena jest ostatecznie o ok. połowę niższa niż w zwykłej księgarni czy nawet empiku.
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kupują, ale w empikach i tanich księgarniach internetowych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!