poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zamkowa kaplica pęka na pół

Dodano: 13 marca 2007, 18:43

Prezbiterium Kaplicy Trójcy Świętej oddziela się od nawy głównej. Na razie nie wiadomo, jaki to może mieć wpływ na zabytek.

- Ale, dmuchamy na zimne. Chcemy połączyć obie części budynku śrubami - zapowiadają szefowie Muzeum Lubelskiego.

To kolejne niepokojące doniesienia na temat stanu jednego z najcenniejszych zabytków sztuki średniowiecznej w Europie. W wyniku rozpoczętych jesienią zeszłego roku prac przy fundamentach budynku, na jego ścianach pojawiły się rysy. Popękały m.in. bezcenne freski.
Miesiąc temu eksperci ocenili, że kaplicy nie grozi zawalenie. A pęknięcia nie są niczym nadzwyczajnym przy tego rodzaju pracach budowlanych.
Okazuje się jednak, że w jednym miejscu rysy na ścianach mogą budzić niepokój. - Zaobserwowaliśmy, że prezbiterium kaplicy oddziela się od nawy głównej. Jedna część budynku nieznacznie odchyla się od drugiej - wyjaśnia Ryszard Kuźniar, zastępca dyrektora Muzeum Lubelskiego.

Na razie nie wiadomo, do czego może to doprowadzić. - Ale dmuchamy na zimne - podkreśla dyrektor. - Myślimy o konstrukcyjnym wzmocnieniu połączenia prezbiterium z nawą główną.
Jednym z wariantów jest złączenie obu części specjalnymi śrubami. W taki sposób w latach 50. została wzmocniona sama nawa główna. Ale obie części kaplicy nie były ze sobą łączone konstrukcyjnie.
- Dlatego prezbiterium zawsze oddzielało się od nawy głównej. Tyle że na małą skalę i było dobrze maskowane - wyjaśnia dr Stanisław Karczmarczyk z Politechniki Krakowskiej, wybitny ekspert w tej dziedzinie. Pracował m.in. przy konserwacji Katedry Lubelskiej, a teraz doradza przy remoncie krakowskiego Wawelu.
To do niego władze Muzeum Lubelskiego zwróciły się o pomoc przy naprawie kaplicy. - Trzeba ją wzmocnić - podkreśla ekspert. - Bo ten zabytek przypomina teraz popękaną skorupę jaja, która jest bardzo delikatna. Nie wiemy, na ile oddzielenie się części budynku jest efektem prac przy fundamentach, a na ile konsekwencją poprzednich lat. Także od tego zależy wybór metody.
Dr Karczmarczyk rozstrzygnie to w przyszłym tygodniu, po poniedziałkowej wizycie w Lublinie.
Inni eksperci z Politechniki Krakowskiej opracowują już najlepszy sposób naprawy popękanych ścian kaplicy. Budowlańcy zajmą się tym dopiero w połowie roku, gdy zakończone będą już prace przy wzmacnianiu fundamentów zabytku.
Remont kaplicy jest częścią największej od 200 lat przebudowy lubelskiego zamku, która ma się zakończyć do połowy przyszłego roku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!