środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zapłaciliśmy za skandal na Tour de Pologne

Dodano: 18 września 2008, 18:14
Autor: Dominik Smaga

366 tys. zł z kieszeni lublinian dołożył Ratusz do IV etapu Tour de Pologne. Ale kolarze zakpili z kibiców - przerwali wyścig, bo uznali że asfalt jest za śliski.

Mimo to Ratusz nie żąda od organizatorów zwrotu pieniędzy. Nie chce nawet pokazać umowy z dyrekcją TdP.

Do organizacji lubelskiego etapu Tour de Pologne miasto dopłaciło 366 tys. zł. Czy z powodu buntu kolarzy i przedwczesnego zakończeniu lubelskiego etapu wyścigu miasto może zażądać zwrotu części pieniędzy?

Zbigniew Dubiel, radca prawny Urzędu Miasta: Umowę ze spółką Lang Team zawarł Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, a miasto zabezpieczyło mu pieniądze. Wszelkie decyzje co do realizacji zobowiązań podejmuje MOSiR. Ponieważ chodzi o pieniądze publiczne, to jesteśmy w stałym kontakcie z MOSiR, ale za wcześnie jest mówić o roszczeniach.

Dlaczego?

- Najpierw chcemy doprowadzić do spotkania MOSiR, władz miasta i Lang Team, wysłuchać wyjaśnień i określić nasze zobowiązania. Obie strony umowy zobowiązały się do tego, że wszelkie spory będą rozwiązywane polubownie.

A czy dochodzenie zwrotu pieniędzy jest w ogóle możliwe?

- Wstrzymam się od komentarza w tym zakresie.

•••

Iwona Blajerska, rzecznik prezydenta Lublina:

Oczekujemy, żeby Lang Team honorowo podszedł do sprawy.

• Czyli jak?

- Chcemy dojść do porozumienia, jak oni widzą zadośćuczynienie, które należy się 40 tys. mieszkańców, którzy przyszli oglądać wyścig. Czesław Lang na konferencji prasowej mówił już, że będzie starać się, aby w przyszłym roku Tour de Pologne zawitał do Lublina.

• ...i znów mu zapłacimy?

- Chcielibyśmy, żeby to była mniejsza kwota.
•••

• A można oszacować, ile kosztowało to, czego nie dostaliśmy?

Zbigniew Dubiel: Umowa mówi, że 366 tys. zł to kwota za całokształt działań promocyjnych na rzecz Lublina. Ale poszczególnie działania nie były w niej wymienione.

• Można zobaczyć umowę?

- Oczywiście, mam jej kopię, ale to MOSiR ją zawierał i tam proszę się kierować.
•••

Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR: - Nie mogę udostępnić umowy, bo jest objęta tajemnicą handlową.

• Przecież jesteście podmiotem publicznym i wasze umowy są jawne.
- Ale umowa jest zawarta z podmiotem prywatnym. Proszę się w tej sprawie zwracać się do Kancelarii Prezydenta.
Czytaj więcej o:
zdziwiona
dfd
Wybornik
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zdziwiona
zdziwiona (22 września 2008 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem rozczarowana nagradzaniem w Mini Tour de Pologne dzieci marzly staraly sie i w nagrode nic za 1 miejsce nagrody a za 2 i 3 nic!Co to za chore zasady nawet dyplomu.co za wstyd
Rozwiń
dfd
dfd (20 września 2008 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chcą pokazac umowy, bo zapewne nie ma w niej ani słowa o karach umownych z tytułu zawinienia niewykonania zobowiązani, a być powinno coś na ten temat. Przeceiż to nie był żadern wyścig, jechali sobie równym tempem i gadali, a jka jeden wyskoczył przed szereg na Narutowicza, to go kolarze dprowadzili do parteru. A kary powinny być za zakorkowanie Lublina. Moim zdaniem jedna ze stron niedopełniiła umowy, ale to trzeba by ja poznać, bo miał być wyścig kolarki a była szopka i to jeszcze formalnie anulowana!!! Ale mamy pipidówkę - ktoś pwinien polecieć ze stołka za ten poząle się Boże spektakl i kompromitację promocyjna Miasta, jeżeli umowa nie zabezpieczyła interesów Miasta. 400 tys. to przecież kupa szmalu!!!
Rozwiń
Wybornik
Wybornik (19 września 2008 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za to co zrobili powinnismy im jeszcze doplacic bo ani NIK ani my kierowcy od lat wielu poradzic sobe nie mogli z odpowiedzialnymi za niespelniajacymi norm 80% nawierzchni Miasta Lublin. Sprawa jest banalnie prosta, wystarczy w nastepnych wyborach wybrac ludzi z charakterem. Oni juz sobie poradza ze zwrotem wspomnianych kwot od odpowiedzialnych, tak za istniejacy stan rzeczy na ulicach Lublina jak i podpisywanych przez UML umowach. Czas najwyzszy bo jezeli rzcznik Ratusza mowi, ze tresc umowy zna podmiot podlegly temu Ratuszowi to znaczy, ze nie wie lewica co czyni prawica...
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2008 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylę się mówi o Mini tour de pologne a w Lublinie klapa, nutella nie staneła na wysokości zadania. Dzieci jechały w deszczy, zmarzły i dostały tylko koszylki w których startowały a obiecano w regulaminie zestawy Ferrero dla wszystkich uczestników. Do dzisiaj nie ma wyników Mini tor de pologne z Lublina a na miejscu nie można było się niczego dowiedzięć, nawet od sędzięgo. Osoby noszące identyfikatory nie rozwiązywali żadnych problemów i nie pomagali przybyłym na zawody dzieciom. Jeden wielki bałagan i syf !!!!!!!
Rozwiń
~gość~
~gość~ (19 września 2008 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i znowu to się zdarza... za co samoząd naszego miasta się nie weźmie to albo spali na panewce, albo tak jak teraz - zrobi z siebie pośmiewisko.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!