wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Zapoznaj się z ich numerami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2007, 16:41
Autor: Dominik Smaga

W piątek, w godzinach szczytu, w samym centrum Lublina - tu najłatwiej trafić na kieszonkowca. Najbardziej zagrożone są pojazdy MPK.

Rabusie czują się najlepiej w autobusach linii 10, 17 i 57. Ofiarami złodziei są najczęściej kobiety.

Dane mogą niepokoić. Kieszonkowcy są w Lublinie prawdziwą plagą. W sprawozdaniach za pierwszych pięć miesięcy tego roku policja zanotowała 2198 kradzieży, z czego blisko co czwarta to kradzież kieszonkowa.
- Najwięcej takich zdarzeń notujemy na ul. 3 Maja, Krakowskim Przedmieściu, Alejach Racławickich, ul. Ruskiej, al. Tysiąclecia i Lubartowskiej - wylicza Magdalena Jędrejek z Komendy Miejskiej Policji. - Czyli w tych miejscach, przez które każdego dnia przewija się najwięcej ludzi. Kieszonkowcy są szczególnie aktywni w godzinach porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego.
Ofiarami złodziei dwukrotnie częściej są kobiety niż mężczyźni. - Prawdopodobnie bierze się to z tego, że łatwiej jest wyjąć portfel lub telefon z damskiej torebki niż z wewnętrznej kieszeni męskiego płaszcza - mówi Jędrejek. - Sama jeżdżę autobusami i widzę nieraz, że panie niedostatecznie zwracają uwagę na swoje torebki - dodaje. Złodzieje kradną z reguły dokumenty, portfele, telefony komórkowe i pieniądze.
Szczególnie zagrożeni są pasażerowie komunikacji miejskiej. W całym mieście policja zanotowała 501 kradzieży kieszonkowych. W samych tylko autobusach i trolejbusach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego kradzieży było ponad 300. - Najwięcej takich zdarzeń zgłoszono nam na liniach autobusowych numer 10, 17 i 57 - przyznają w komendzie.
Co ciekawe, na policję nie zgłosiła się ani jedna osoba, która stwierdziłaby brak portfela po wyjściu z autobusu prywatnego przewoźnika. - Trudno mi oceniać, dlaczego akurat u nas jest tyle kradzieży. Być może dlatego, że przewozimy znacznie więcej pasażerów niż firmy prywatne - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK Lublin. - Poza tym, pasażer wsiadający do autobusu prywatnego musi zapłacić za przejazd zaraz po wejściu. Do naszych pojazdów kieszonkowcy mogą wejść niezauważeni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!