poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Zarabiamy tyle, co nic

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2008, 19:25
Autor: Marek Kliza

Prawie połowa pracujących ma "na rękę” 1500 zł - wynika z naszej sondy przeprowadzonej wśród mieszkańców województwa.

Z blisko dwustu zapytanych osób ze swoich zarobków zadowolonych jest zaledwie sześć.

Naszych rozmówców pytaliśmy m.in. o ich obecne pensje oraz o zarobki, które by ich satysfakcjonowały. Najczęściej wymieniano kilkusetzłotowe.
Wśród niezadowolonych jest m.in. zarabiający 8-10 tys. zł miesięcznie lekarz - wysokiej klasy specjalista - zatrudniony w szpitalu w Lublinie, a po pracy dorabiający prywatnie. - Chciałbym zarabiać 15-20 tys. zł - mówi bez ogródek naszemu reporterowi.

To ok. 10 razy więcej niż zarabia Mira Wiśniewska z I LO im. St. Staszica w Lublinie. - Jako dyplomowany nauczyciel wf. mam netto ok. 1800 zł pensji - mówi. - We wrześniu minie 30 lat, jak pracuję w swoim zawodzie. W szkole jest nas tylko kilkoro z takimi wynagrodzeniami. Pozostali nauczyciele zarabiają mniej. Początkujący dostaje na rękę ok. 850 zł.

Pod względem wysokości wynagrodzeń Lubelskie od lat wlecze się w ogonie Polski. Zwykle udaje się nam wyprzedzić tylko województwo podkarpackie. W grudniu zeszłego roku "aż” o 173 zł. Oba województwa (i jeszcze kilka innych) znacznie odstają jednak od średniej krajowej.

- Z naszych badań, przeprowadzanych w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób wynika, że blisko jedna czwarta pracowników otrzymuje pensje brutto w przedziale 1200-1770 zł - mówi Elżbieta Łoś, kierownik Wydziału Udostępniania Informacji Urzędu Statystycznego w Lublinie. - Niemal tyle samo zarabia od 1770 do 2350 zł miesięcznie. W badanych przedsiębiorstwach w województwie osoby zarabiające powyżej 10 tys. zł stanowiły 0,5 proc. zatrudnionych. Na drugim biegunie są ci, którzy zarabiają do 899 zł. Było ich w regionie 3,5 proc.

Kokosów na Lubelszczyźnie się nie dorobimy. Dlaczego? - Lokalne władze nie są dość aktywne, nie potrafią ściągać znaczących inwestorów - komentuje dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Wiem, nie jest łatwo w tym wyścigu o rozwój, ale... Dwa miesiące temu byłem w Lublinie. To, co zobaczyłem, rozczarowało mnie. Lubelskie władze niczym mnie nie zachwyciły.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
reno
Aga
Mchl
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

reno
reno (29 stycznia 2008 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
Prawie robi dużą różnicę!!! Jak się rozglądam to widzę tylko zazdrosnych ludzi, którzy potrafią tylko wypominać nauczycielom i lekarzom, ale nikt nie bierze pod uwagę faktu, że na osobach wykonujących te zawody ciąży duż odpowiedzialność. Owszem, jak wszędzie, są i tu "czarne owce", ale nie znaczy to, że każdy nauczyciel ma TYLKO 18 godzin a lekarz bierze łąpówki. Ludzie przecież nikt wam nie bronił zostać ani lekarzem, ani nauczycielem...






dokładnie!!!!!!!!!!! każdy wybiera sobie zawód,tylko niech nikt nie obciąża mnie konsenkwencjami swoich wyborów.!!!!! zawody nie opłacalne zamierają.kiedyś student medycyny śmiał się ze swojego kolegi ,który po zawodówce "ślusarz spawacz" poszedł do pracy za 500zł..dziś ten spawacz śmieje się z kolegi lekarza .śmieje się i jest zły na niego bo on pracując płacił podatki ,również po to ,żeby jego kolega mógł się uczyć ,by mógł zostać tym kim sobie wymyślił. a okazuje się ,ze ten lekarz potrafi tylko marudzić i straszyć że wyjedzie.niech jedzie, tylko należy wprowadzić zasadę :studiowałeś za friko-wyjeżdzasz-oddajesz tyle ile kosztują studia zaoczne!.zobaczymy co zrobią .......
Rozwiń
Aga
Aga (29 stycznia 2008 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat zarobki p. Miry sa adekwatne do wlozonej pracy. Za moich czasow rzucala pileczke od ping-ponga i wychodzila do kantorka pic kawe i palic papierosy. Wiec sorry
Rozwiń
Mchl
Mchl (29 stycznia 2008 o 01:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uczennica napisał:
Mam skończone dwa kierunki studiów i chciałabym zarabiać na rękę tyle co sorka Wiśniewska za rzucanie piłki w szkole i siedzenie w kanciapie wuefistów!


1. Po 30 latach?
2. Z tych dwóch trzeba było wybrac chociaż jeden dobry. Ja jeszcze na studiach zarabiam więcej od Sorki, chociaż wcale nie twierdzę, że to dobrze (życzyłbym Sorce zdecydowanie wyższej pensji).
Rozwiń
wjk
wjk (28 stycznia 2008 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
Prawie robi dużą różnicę!!! Jak się rozglądam to widzę tylko zazdrosnych ludzi, którzy potrafią tylko wypominać nauczycielom i lekarzom, ale nikt nie bierze pod uwagę faktu, że na osobach wykonujących te zawody ciąży duż odpowiedzialność. Owszem, jak wszędzie, są i tu "czarne owce", ale nie znaczy to, że każdy nauczyciel ma TYLKO 18 godzin a lekarz bierze łąpówki. Ludzie przecież nikt wam nie bronił zostać ani lekarzem, ani nauczycielem...

Jeśli ktoś prawie rozumie, to też robi różnicę. Egoizm w cenie!
Rozwiń
jackIE
jackIE (28 stycznia 2008 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Chciałbym zarabiać 15-20 tys. zł - mówi bez ogródek naszemu reporterowi lekarz" - tym to już się w głowach przewraca, łapówkarze i przekrętasy drugie tyle mają na lewo i jeszcze im mało a ludzie muszą żyć na 1000-1200 zł.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!