czwartek, 23 marca 2017 r.

Lublin

Zarobimy (trochę) więcej

Dodano: 26 grudnia 2007, 17:59

Jeśli masz dobrego szefa, dołoży Ci do pensji to, czego nie zapłaci państwu. Jeśli nie, Twoje pobory będą wyższe o tyle, ile zmaleje składka rentowa.

Dostaniesz od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych więcej. Paweł Falicki, przedsiębiorca ze Świdnika od dawna czekał na obniżenie przez państwo kosztów pracy. W styczniu na składce rentowej każdego ze swoich pracowników Falicki zaoszczędzi średnio ok. 50 zł. O tyle samo wzrosną pensje zatrudnionych u niego osób, bo oni też zapłacą niższą składkę. - Chodzi przede wszystkim o to, że te pieniądze nie pójdą do państwowej kasy. Zostaną w kieszeni pracowników i przedsiębiorców, którzy najlepiej wiedzą co z nimi zrobić - ocenia Paweł Falicki, właściciel spółki Toko International.
Pierwsza obniżka składki rentowej była w lipcu tego roku. Wtedy wyniosła ona 3 proc. i objęła wyłącznie pracowników. Od Nowego Roku zarówno pracownicy, jak pracodawcy będą płacić składkę rentową o kolejne 2 proc. niższą. Dzięki temu wszyscy pracownicy otrzymają wypłatę za styczeń powiększoną o pieniądze zyskane na niższej składce. A pracodawcy o tyle samo mniej zapłacą składki do ZUS.

Najmniej zarabiający (1000 zł brutto) mogą liczyć miesięcznie na ok. 16 zł więcej na rękę. Ci, którzy mają 3000 zł pensji dostaną wypłatę o ok. 50 zł wyższą. - W mojej sytuacji niewiele by to zmieniło, bo zarabiam niecałe 1000 zł brutto - mówi pani Anna, sprzedawczyni z osiedlowego sklepu w Lublinie. - Ale szef obiecał, że po Nowym Roku zwiększy mi pensję o tyle, o ile mniej będzie musiał zapłacić ZUS-owi. To już będzie w sumie kilkadziesiąt złotych.
Obecnie koszt zatrudnienia pracownika otrzymującego średnio 2,5 tys. zł brutto to dla pracodawcy ok. 3 tys. zł. Na styczniowej obniżce składki z 6,5 proc. do 4,5 proc. pracodawcy zyskają ok. 50 zł miesięcznie, co daje rocznie 600 zł. - Na pewno tych pieniędzy nie wezmę do własnej kieszeni. Zatrudnię kogoś na pół etatu, żeby odciążyć ludzi, albo dam im choćby symboliczne podwyżki - zapowiada Waldemar Koziej, właściciel firmy handlowo-usługowej spod Lublina.
- Ta obniżka to bardzo dobra wiadomość na początek roku - nie ma wątpliwości Irena Szafrańska, dyrektor lubelskiej loży Business Centre Club. - Zmniejszą się obciążenia osób prowadzących działalność gospodarczą oraz koszty firm. A to w tej chwili największa bariera rozwoju przedsiębiorczości i przyczyna niskich płac. Oby takich decyzji było więcej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

24-26 marca
komentarze (0)0
polubienia (1)1
23-03-2017

24-26 marca

Alarm 24