środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Żart 100 tysięcy wart

Dodano: 23 listopada 2007, 17:22
Autor: RAFAŁ PANAS

Sprawa Mariusza Deckerta, prezesa Radia Lublin do ponownego rozpatrzenia - tak zdecydował dziś Sąd Okręgowy w Lublinie.

Sędzia dopatrzył się uchybień w postępowaniu sądu pierwszej instancji.

Sąd Rejonowy skazał Deckerta w lipcu m.in. na dwa lata więzienia w zawieszeniu za złożenie korupcyjnej propozycji. Głównym świadkiem w sprawie był prawicowy działacz Arkadiusz Robaczewski. W czerwcu 2004 roku Deckert - wówczas dyrektor kancelarii prezydenta Lublina Andrzeja Pruszkowskiego - miał zaproponować Robaczewskiemu 100 tys. zł łapówki. W zamian Robaczewski miał nakłonić radnego LPR Mieczysława Rybę, by nie sprzeciwiał się zmianom w planie zagospodarowania miasta. Te zmiany były potrzebne, aby kielecka firma Echo Investment wybudowała w Lublinie hipermarket.

Deckert odwołał się od wyroku.

- Jestem niewinny - twierdził.

Dziś Sąd Okręgowy dopatrzył się istotnych potknięć sądu pierwszej instancji:

Stwierdził, że Sąd Rejonowy nie ujawnił bardzo ważnego dowodu. Chodzi o ugodę, jaką obaj panowie zawarli. Doszło do niej po tym, jak Deckert doniósł do prokuratury na Robaczewskiego, że ten go zniesławił.

- Robaczewski wtedy stwierdził: dziś byłbym skłonny przypuszczać, że to nie była poważna propozycja korupcyjna tylko żart Deckerta. Sąd Rejonowy nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić, dlaczego Robaczewski w miarę upływu czasu zeznawał, że być może cała rozmowa była żartem lub intelektualną prowokacją. Sąd nie ocenił tych zeznań, tylko je zrelacjonował - stwierdził sędzia Piotr Morelowski w ustnym uzasadnieniu postanowienia.

- Bardzo się cieszę, choć już trochę jestem zmęczony. Nadal podkreślam, że żadnej propozycji korupcyjnej nie było. Jak nie możemy żartować, to zaczynamy wariować - komentował decyzje sądu Mariusz Deckert.

Kolejny wyrok powinien zapaść dość szybko, bo sąd zalecił tylko ponowne przesłuchanie Robaczewskiego i wysłuchanie wyjaśnień Deckerta.

Jednak szef Radia Lublin (przed objęciem funkcji był wpływowym działaczem PiS) nie ma powodów do euforii. Rządząca obecnie krajem PO zapowiada zmiany w kierownictwie mediów publicznych. - Bo w tej chwili są całkowicie upolitycznione. Trzeba je wyczyścić. Dotyczy to także lubelskiej telewizji i radia - zapowiada poseł Janusz Palikot, szef lubelskiej PO.

PO chce zmienić przepisy tak, żeby to dziennikarze, środowiska twórcze i uczelnie, a nie jak teraz politycy, wybierały szefów publicznych: telewizji i radia. Nowe rady nadzorcze i zarządy publicznych spółek medialnych mają być gotowe do wakacji.
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
zibi
Rafi
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (24 listopada 2007 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proces szydlowskiego dopiero co ruszył po uchyleniu skazujacego wyroku
Rozwiń
zibi
zibi (24 listopada 2007 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak szydlowskiegu uniwinnili to nikt o tym nie napisal
Rozwiń
Rafi
Rafi (23 listopada 2007 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"PO chce zmienić przepisy tak, żeby to dziennikarze, środowiska twórcze i uczelnie, a nie jak teraz politycy, wybierały szefów publicznych" ;) ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha, ale brednie wygaduje Palikot wrzucą swoich i już po co takie brednie gadać, a "dziennikarze, środowiska twórcze i uczelnie" często okazją się "oczywiście przez przypadek" liberalno-socjalistyczne lub wręcz lewackie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!