niedziela, 24 września 2017 r.

Lublin

"Żart" w fotoradarze wart 30 punktów: Pokazywali policjantom środkowy palec

Dodano: 21 maja 2010, 04:00
Autor: Paweł Puzio

Przejeżdżał rozpędzony przed fotoradarem i wykonywał w kierunku aparatu obelżywy gest. I tak trzy razy. Teraz 26-latka z Lublina czeka sprawa w sądzie. Ale tylko za przekroczenie prędkości.

– Dwóch młodych ludzi zauważyło, że fotoradar zainstalowany przy ul. Unii Lubelskiej w Lublinie robi zdjęcia. Postanowili się zabawić – mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji. – Zdjęli tablice rejestracyjne z przodu i kilka razy bardzo szybko przejechali przed urządzeniem. Pokazując przy tym charakterystyczny gest z wysuniętym środkowym palcem.

Młodzi ludzie przekonani o swojej bezkarności rozpędzali się przed fotoradarem do 130 km/h. Za każdym razem aparat robił zdjęcie, bo na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. – W sumie kierowca za trzy przejazdy zebrał 30 punktów – dodaje Arciszewski.

Wszystko działo się jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Wydawało się, że "dowcipniś” pozostanie bezkarny. Jednak policjanci jednak nie odpuścili, a sprawa po kilku miesiącach znalazła ciąg dalszy. W kwietniu tego roku, podczas patrolowania jednego z osiedli mieszkaniowych w Lublinie funkcjonariusz z lubelskiej drogówki rozpoznał auto ze zdjęć. – Dzięki numerom rejestracyjnym ustaliliśmy, kto jest właścicielem tego samochodu – mówi Arciszewski.

Okazało się jednak, że to nie on urządzał pokaz przed fotoradarem. Bo "dowcipniś” w międzyczasie sprzedał auto. Na podstawie numerów PESEL z umowy kupna-sprzedaży policja sprawdziła, kto był poprzednim właścicielem. I to był strzał w dziesiątkę, bo wizerunek w bazie danych, odpowiadał uwiecznionemu w listopadzie przez fotoradar. – Okazało się, że to młody człowiek, rocznik 1986. Mimo to. I nie jest to jego pierwsze wybryk na drodze, bo na koncie ma już kilkanaście punktów karnych. Poprosiliśmy tego kierowcę na przesłuchanie. Niestety, nie odpowiedział na wezwania. Sprawę właśnie przekazaliśmy do sądu – dodaje Arciszewski.

Karę poniesie tylko kierowca. I to wyłącznie za przekraczanie dozwolonej prędkości. Policjanci uznali, że za gesty wykonywane w kierunku urządzenia a nie żywego człowieka, nie można go oskarżać. – Fotoradar się nie obraża, ale skrupulatnie rejestruje. I to nam wystarczy – komentuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Sąd może wymierzyć "dowcipnisiowi” grzywnę do 5000 złotych i skierować go na egzamin kontrolny. – To była skrajna głupota. Myślę, że sąd powinien zgodzić się na ujawnienie danych osobowych oraz wizerunku kierowcy. Pasażer niestety jest bezkarny, bo w świetle prawa nie uczynił nic złego. Gratulacje dla policji za wykrycie tego kierowcy – dodaje Grzegorz Gorczyca z chełmskiego Automobilklubu.
Czytaj więcej o:
matematyka
Giba
Gość
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matematyka
matematyka (2 czerwca 2010 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro mężczyzna rocznikiem 1986 to jest 24-latkiem a nie 26. Juz nie tylko ortografia ale i matematyka jest slaba strona dziennika.
Rozwiń
Giba
Giba (24 maja 2010 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolesie z auta? Nie wiem czy są zabawni. Na pewno obnażyli nieustwo i niekompetencję policji. Jak wcześniej pisali inni w postach, jak nie trafią na ograniczonego sędziego i oczywiście się do niczego nie przyznają, to nic im nikt nie zrobi. Policja się zbłaźni jak zawsze.
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2010 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dfasf napisał:
ale to chyba nie drogówka jest od szukania kradzionych samochodów tylko kryminalni, jak cię zęby bolą to idziesz do okulisty

kolego to pala i to pala,wiec bez roznicy.
Rozwiń
smutny marian
smutny marian (23 maja 2010 o 03:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chart napisał:
"Okazało się, że to młody człowiek, rocznik 1986. Mimo to. I nie jest to jego pierwsze wybryk na drodze"

W jakim to jest języku?


Sens tego zdania jest dnem a przesłanie to drugie dno w trzecim dnie utopił się autor i szuka czwartego dna.
Może jest kretem?.
Wygląda że po żydowsku.
Bo mu nie wychodzi.
Rozwiń
dfasf
dfasf (22 maja 2010 o 15:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
malone napisał:
a mi się wydaje ze panowie policjanci przykładają się do pracy ale nie tam gdzie trzeba, jak ukradną auto to po kilku tygodniach przychodzi pismo ze sprawa zostałą zamknięta z powodu nie wykrycia sprawcy a jak leszcz pokazał im co o nich myśli to nagle wzieli się do roboty. coś tu jest nie tak.

ale to chyba nie drogówka jest od szukania kradzionych samochodów tylko kryminalni, jak cię zęby bolą to idziesz do okulisty
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!