czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Zarzuty dla kierowcy za wypadek, w którym zginęła dziennikarka TVP

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 czerwca 2012, 17:50
Autor: łm

Miejsce wypadku (OSCLBN)
Miejsce wypadku (OSCLBN)

Zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym zginęła lubelska dziennikarka Teresa Karbownik, postawiła prokuratura Pawłowi P.

29 marca kobieta wyszła z lubelskiego ośrodka Telewizji Polskiej na obiad. Na przejściu dla pieszych przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej potrącił ją fiat panda. Dziennikarki nie udało się uratować.

Kilka dni później sprawca wypadku zamieścił w "Kurierze Lubelskim" wzruszające przeprosiny skierowane do rodziny zmarłej.

Andrzej Mathiasz, mąż dziennikarki, odpisał mu na Facebooku: "Wybaczamy i współczujemy!”.

Pawłowi P. grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
schaboszczak
P.
osclbn
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

schaboszczak
schaboszczak (29 czerwca 2012 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Radek' timestamp='1340902647' post='643914']
Szkoda obu stron. Pozostaje nam wyciągnąć wnioski z tej tragedii i zasanowić się czy sami jako kierowcy rozglądamy się i zwalniamy dojeżdżając do przejścia dla pieszych, a jako piesi i rowerzyści nie wtargamy czasem na przejścia. Niestety, ale dla własnego bezpieczeństwa musimy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. To się tyczy wszystkich uczestników ruchu. [/quote]

Kierowca - to jedno a środowisko, w jakim kierowca się porusza - to drugie: pogłębiający się chaos, który wynika między innymi z wciąż rosnącego natężenia ruchu oraz złej, niedostosowanej do potrzeb jego organizacji, niefrasobliwość innych użytkowników dróg - nieraz podjudzanych dodatkowo przez nieodpowiedzialnych pismaków... Poza tym, jest jeszcze trzeci element, dotyczący pewnej grupy najbardziej agresywnych i "wypadkogennych" kierowców - takich, jak handlowcy, kurierzy, dostawcy pizzy itp.: są to zatrudniające ich firmy. Temat ten jest skrzętnie pomijany, niestety... Kompetencje, doświadczenie za kółkiem i odporność na stres takiego kierowcy w ogóle nie sią brane pod uwagę przez zatrudniajacych. Mało kto wie, że na przykład dostawca pizzy ma tylko kilkanaście minut na dodtarczenie towaru pod wskazany adres i powrót do firmy, bez względu na cokolwiek - jeśli nie umie tego zrobić jeden, przyjmie się na jego miejsce kogoś innego...
Rozwiń
P.
P. (29 czerwca 2012 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='osclbn' timestamp='1340918068' post='643989']
Ten tragiczny wypadek był przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Niestety większość osób sugeruje się błędem w nazwie UMCS'u i coraz więcej młodzieży rozpowszechnia to.
[/quote]
Maria Skłodowska-Curie podpisywała się w różny sposób. Jako: Marie Curie, Madame Curie, Marie Curie-Sklodowska, Marie Sklodowska-Curie, Madame Pierre Curie. Na dyplomie Nagrody Nobla z 1903 roku widnieje podpis Marie Curie, zaś z 1911 Marie Sklodowska Curie. W Polsce prawidłowo podaje się najpierw nazwisko panieńskie, a następnie męża stąd Maria Skłodowska-Curie. We Francji zwyczaj jest odwrotny, dlatego Maria Curie–Skłodowska (w podobny sposób podpisywała się jej córka Irene Joliot-Curie a nie Curie-Joliot).

żródło: [url="http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Sk%C5%82odowska-Curie"]http://pl.wikipedia....kłodowska-Curie[/url]
Rozwiń
osclbn
osclbn (28 czerwca 2012 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten tragiczny wypadek był przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Niestety większość osób sugeruje się błędem w nazwie UMCS'u i coraz więcej młodzieży rozpowszechnia to.
Rozwiń
Arek
Arek (28 czerwca 2012 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby kierowca był JAROSŁAWEM WAŁĘSĄ to by miał bez lipy.
Rozwiń
Radek
Radek (28 czerwca 2012 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda obu stron. Pozostaje nam wyciągnąć wnioski z tej tragedii i zasanowić się czy sami jako kierowcy rozglądamy się i zwalniamy dojeżdżając do przejścia dla pieszych, a jako piesi i rowerzyści nie wtargamy czasem na przejścia. Niestety, ale dla własnego bezpieczeństwa musimy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. To się tyczy wszystkich uczestników ruchu. Tak na marginesie jako pieszy staram się nie wchodzić na przejście kiedy jedzie samochód i zmusić go w ten sposób do zatrzymania bo wystarczy, że kierowca się zagapi, odwróci wzrok na radio, komórkę itp. i wypadek gotowy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!