piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Zasłabł przed szpitalem. Karetka jechała po niego 15 minut

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 sierpnia 2011, 19:49

Mimo że mężczyzna leżał tuż przed szpitalem przy ul. Staszica, nikt z jego personelu nie ruszył z po
Mimo że mężczyzna leżał tuż przed szpitalem przy ul. Staszica, nikt z jego personelu nie ruszył z po

Piętnaście minut jechała karetka do mężczyzny, który wczoraj w dzień zasłabł tuż przed wejściem do SPSK nr 1 przy ul. Staszica w Lublinie. Nikt z personelu pobliskiego szpitala nie pomógł choremu. – Bo takie są procedury – twierdzą lekarze.

– Ten mężczyzna siedział na murku i w pewnym momencie osunął się na chodnik – relacjonuje kobieta, która była świadkiem wczorajszego zdarzenia na ulicy Staszica w Lublinie.

– Widziałam, jak stracił przytomność – mówi. Chwilę później wokół zebrało się kilkanaście osób. Jedna z nich sprawdziła tętno, podtrzymując głowę 50-latka. – Był nieprzytomny, nie czułam od niego alkoholu – mówi.

Co najmniej dwie osoby pobiegły po pomoc do lekarzy SPSK 1. W tym również nasza reporterka. W drzwiach szpitala pojawiła się lekarka i kilka pielęgniarek, obserwujących zdarzenie. Nikt jednak na tę prośbę nie zareagował.

– Odmówiono nam przyjścia medyka – oburza się kolejna kobieta, świadek zdarzenia. – Kazali wzywać karetkę pogotowia. Przecież to jest jakiś skandal. Człowiek mógłby umrzeć przed szpitalem, bo nikt nie chce do niego wyjść, żeby zobaczyć, co się stało. Już jakieś 15 minut czekamy.

Kolejny świadek, który pobiegł do szpitala po pomoc, usłyszał od personelu (najprawdopodobniej od portiera – red.), że to dyspozytor pogotowia ratunkowego decyduje, skąd wyśle karetkę. W tym samym czasie nieprzytomny mężczyzna wciąż leżał na chodniku. Ktoś mu podłożył pod głowę parasolkę. – Gdyby ten człowiek miał zawał serca i tyle czekał na karetkę, to by umarł – mówi jedna z kobiet.

Po piętnastu minutach na miejsce wreszcie dotarło pogotowie. – Zgłoszenie dostałem o godz. 13.24.

Trzeźwy i logicznie mówiący człowiek powiedział, że przy szpitalu na Staszica zasłabł człowiek, który ma wyczuwalne tętno i nie ma problemów z oddychaniem. Na miejsce wysłałem karetkę ze stacji przy ul. Weteranów – mówi Andrzej Wiechnik, dyspozytor lubelskiego pogotowia.

Karetka zabrała mężczyznę na oddział toksykologii szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

– Ten człowiek trafił do nas po raz drugi od piątku, jako pacjent NN. Był w stanie silnego upojenia alkoholowego. Jest w trakcie odtruwania i obserwacji – mówi dr Hanna Lewandowska–Stanek, ordynator oddziału.

Dyrekcja SPSK nr 1 przy ul. Staszica skomentuje sprawę dopiero dziś.

Co z lekarską zasadą ratowania życia?

• Zdzisław Kulesza, dyr. Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie, zapytany o to, czy lekarze mają obowiązek pomóc człowiekowi, który nieprzytomny leży na chodniku przed szpitalem, odpowiada: Lekarz, podobnie jak każdy inny pracownik, nie ma prawa opuścić stanowiska pracy bez zgody swojego pracodawcy. Z kolei osoba, która jest świadkiem zdarzenia, ma obowiązek udzielić pierwszej pomocy.

• Jeśli pacjent zgłosiłby się na izbę przyjęć samodzielnie, lekarze musieliby udzielić pomocy – mówi dr Andrzej Ciołko, rzecznik prasowy WSS przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – W innym przypadku lekarz nie może opuścić stanowiska pracy, jakim jest szpital.

• Stanowiskiem pracy lekarza nie jest ulica. Istota zasady ratowania życia jest dziś obwarowana przepisami prawnymi i została zniszczona przez biurokrację – mówi lekarka ze szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, która zgodziła się skomentować sprawę anonimowo. (AA)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Litość
manius
felczer
(119) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Litość
Litość (3 sierpnia 2011 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

obowiązki te sumiennie spełniać;służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;

A w szpitalach jest tak samo jak i przed, rzeźnie, człowiek umrze z pragnienia bo mu łyżki wody nie podadzą tylko idź i se kup, to jest i będzie żenada. Nie masz kasy to zdychasz jak pies bezpański!
Rozwiń
manius
manius (3 sierpnia 2011 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ala' timestamp='1312272357' post='509856']
tak panie doktorze, oczywiście my wszyscy jesteśmy menelami, najlepiej żeby nas nie było. A może wreszcie pozbyć się preferencyjnego traktowania rodzin lekarskich i pracowników służby zdrowia - a takie macie zapisy w swoim kodeksie etyki; a może czas zrobić porządek ze służbą zdrowia i faktycznie wprowadzić zasady jak na Śląsku? Skończyłoby się wielomiesięczne czekanie na wizytę u specjalisty, karetki przyjeżdżałyby szybciej, ratowanie życia "na ulicy" dalej byłoby obowiązkiem lekarzy.
[/quote]
alu, dziecinko. służba to była we dworze, teraz jest ochrona zdrowia
Rozwiń
felczer
felczer (3 sierpnia 2011 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Cezary Kowalski' timestamp='1312302663' post='510170']
[size="5"]To bardzo normalna sprawa !!! Lekarz czy pielęgniarka pracujący w danym szpitalu nie mogą w czasie pracy opuszczać szpitala !!! Za to grozi zwolnienie dyscyplinarne !!! Takie są głupie przepisy pani Kopacz i rzeszy mafii z PO !!!!! Ja uważam że trzeba zmienić przepisy i zezwalać personelowi opuszczane miejsca pracy w każdym przypadku !! Bo nikt nie wie komu potrzebna jest pomoc lekarska !!! PÓKI CO NIE WOLNO OPUSZCZAĆ MIEJSCA PRACY !!!!!!![/size]
[/quote]
[size="5"]Przepraszam ale ten przepis ktory teraz obowiazuje zostal ustalony
[size="7"]przez rzady PiS-u.[/size][/size]
Rozwiń
Cosiek123
Cosiek123 (2 sierpnia 2011 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Normalnie chore! Za opuszczenie szpitala grozi zwolnienie, a za nieudzielenie pomocy nie grozi??!!
Rozwiń
Cezary Kowalski
Cezary Kowalski (2 sierpnia 2011 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="5"]To bardzo normalna sprawa !!! Lekarz czy pielęgniarka pracujący w danym szpitalu nie mogą w czasie pracy opuszczać szpitala !!! Za to grozi zwolnienie dyscyplinarne !!! Takie są głupie przepisy pani Kopacz i rzeszy mafii z PO !!!!! Ja uważam że trzeba zmienić przepisy i zezwalać personelowi opuszczane miejsca pracy w każdym przypadku !! Bo nikt nie wie komu potrzebna jest pomoc lekarska !!! PÓKI CO NIE WOLNO OPUSZCZAĆ MIEJSCA PRACY !!!!!!![/size]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (119)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!