wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Zasypani. Jak zwykle (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2007, 18:55
Autor: DOMINIK SMAGA

Mieszkańcy Lublina płacą firmom odpowiedzialnym za odśnieżanie nawet wtedy, gdy sprzęt bezczynnie stoi w bazie. W takiej sytuacji inne miasta nie płacą wcale, albo znajdują drogowcom dodatkowe zajęcia.

Zima przyszła dopiero wczoraj. Ale w Lublinie firmy odpowiedzialne za odśnieżanie ulic - a jest ich pięć - dostawały pieniądze nawet wtedy, gdy asfalt był czarny. Chodzi o niebagatelną kwotę 236 tys. zł miesięcznie. Dlaczego płaciliśmy za usuwanie śniegu, którego nie było? - To ryczałt za gotowość do odśnieżania - tłumaczy Andrzej Bałaban z Urzędu Miasta.
Jak wyglądała ta "gotowość”, mieszkańcy Lublina i regionu przejeżdżający przez miasto przekonali się wczoraj. Samochody od rana brnęły w śniegu, a kilka miejskich autobusów kursowało po skróconych trasach, by nie zakopać się w zaspach. I to chociaż meteorolodzy zapowiadali opady już od kilku dni. - Nie jesteśmy zadowoleni z wykonawców. Zażądaliśmy od firm wysłania większej liczny sprzętu - przyznaje Bałaban.

Chełm poradził sobie inaczej. Tam są dwie firmy, które odpowiadają za zimowe utrzymanie dróg. Jeśli na ulicach nie ma śniegu, dostają inne zajęcia. I to w ramach tej samej opłaty. - Zamiatanie ulic, opróżnianie śmietniczek, prześwietlanie koron drzew - wylicza Zbigniew Matuszczak, prezes MPGK. - Nasze samochody zamiast z pługami jeździły z zamiatarkami - dodaje.
Ale Lublin woli płacić za stojące pługi. - Przecież firmy muszą kupić i magazynować sól oraz piasek. A to kosztuje - mówi Bałaban. Tu o zamiataniu w zastępstwie odśnieżania nie ma nawet mowy.
Prócz pieniędzy za "gotowość” Lublin musi płacić też za rzeczywistą pracę pługów. Godzina jazdy solarko-piaskarki z pługiem kosztuje podatników 112 zł. Pługa wirnikowego - 130 zł.
Ale nie wszyscy chcą płacić za nic. - Zorganizowaliśmy przetarg, wybraliśmy wykonawcę, ale płacimy tylko za konkretne zlecenia - wyjaśnia Anna Muszyńska, szefowa Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu. Z ryczałtów zrezygnowały też Puławy. - Były dla nas niekorzystne finansowo - przyznaje Mirosław Zarychta z Zarządu Dróg Miejskich w Puławach. - Poza tym wykonawca nie miał motywacji do lepszej pracy. (PIM, BAR, AK, PAB)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!