niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Zawinił inny kierowca?


Do tragedii doszło w poniedziałek ok. godz. 20.20. Dziewiętnastoletni chłopak zginął na miejscu (Dor
Do tragedii doszło w poniedziałek ok. godz. 20.20. Dziewiętnastoletni chłopak zginął na miejscu (Dor

Michał nie miał żadnych szans na przeżycie. Z ogromną siłą uderzył w słup obok Katolickiego Uniwersytetu na al. Racławickich.
Do tragedii doszło przedwczoraj w nocy. Pisaliśmy o tym krótko we wczorajszym Dzienniku. Niewykluczone, że do tragedii przyczynił się tajemniczy kierowca w kremowym samochodzie.

Poniedziałek, godz. 20.20. Na skrzyżowaniu al. Racławickich
i ul. Długosza - na prawym pasie - ustawia się autobus MPK. Za nim honda crx i kremowy samochód. Zapala się zielone światło. Auta ruszają w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Autobus wjeżdża na przystanek. Obok hondy - lewym pasem - jedzie samochód koloru kremowego. Jego kierowca w pewnym momencie wykonuje ruch kierownicą, jakby chciał zmienić pas ruchu na prawy. Kierowca hondy traci panowanie nad kierownicą. Kołami najeżdża na krawężnik. Samochód wyrzuca do góry. Uderza w słup na wysokości około metra. Kierowca - mieszkaniec podlubelskich Niemiec - ginie na miejscu.
W początkowej wersji - jaką podała policja - dziewiętnastolatek miał się ścigać ze swoim kolegą.
- Przesłuchaliśmy świadka, który jechał tuż za hondą - mówi podinsp. Marek Goluch, z-ca komendanta miejskiego policji w Lublinie. - Według jego zeznań kierowca z nikim się nie ścigał. Tuż po uderzeniu hondy w metalowy słup na miejscu pojawili się ludzie, którzy usiłowali wyciągnąć kierowcę. Kierujący kremowym autem nie zatrzymał się. Pojechał dalej.
- Bezpośredni świadek poczuł zapach benzyny - mówi M. Goluch. - Usiłował otworzyć maskę samochodu. Nie sądził, że kierowca może nie przeżyć tego wypadku. Według jego relacji nie wyglądało to tak tragicznie.
Bezpośrednią przyczyną śmierci młodego kierowcy był najprawdopodobniej uraz głowy. Dziewiętnastolatek uderzył w boczny słupek samochodu.
Za kilka dni znana będzie ekspertyza biegłych. Policja poszukuje świadków tej tragedii. Prosi o kontakt osoby, które widziały wypadek.

Tragiczna seria trwa

To kolejny wypadek w Lublinie, w którym ginie młody, niedoświadczony kierowca. 17 października na ul. Wileńskiej w rozbitym citroënie śmierć poniósł 23-letni mężczyzna. Jadąc 130 km/h uderzył w drzewo. Przed rokiem do podobnego wypadku doszło na ul. Kompozytorów Polskich. W rozbitym audi zginął 18-letni Patryk. Przy dużej prędkości zderzył się czołowo z autobusem MPK.
Od stycznia 2002 r. do sierpnia 2003 r. kierowcy w wieku 18-24 lat spowodowali na Lubelszczyźnie 1180 wypadków, w których zginęło 146 osób, a 1804 odniosły obrażenia. W 339 wypadkach przyczyną była nadmierna prędkość.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO