wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zbiegł za kraty

Dodano: 14 kwietnia 2006, 20:10
Autor: Rafał Panas

Naciągnął rolników na pół miliona złotych i nic mu za to nie grozi. Prokurator umorzył śledztwo i twierdzi, że oszust nie mógł spłacić długów, ponieważ... siedzi w więzieniu za stare grzechy.

Sławomir B., prezes firmy SBH, skupował od rolników na Lubelszczyźnie warzywa i owoce. Mroził i przechowywał towar w firmie Agram. Sprawiał wrażenie wiarygodnego przedsiębiorcy. Płacił, ale tylko początkowo i nie za całość towaru. Nim się rolnicy spostrzegli, było za późno. Sławomir B. zniknął. Dopiero w trakcie dochodzenia okazało się, że w lutym 2004 roku znalazł się za stare sprawki w więzieniu w Iławie.
23 rolników oskarżyło szefa SBH o oszustwo. Od sierpnia do grudnia 2003 roku przyjmował towar, ale za niego nie płacił lub dawał tylko część pieniędzy. Jednak Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe umorzyła śledztwo. Dlaczego? Prokurator przyznaje, co prawda, że Sławomir B. nie wypłacał wszystkich pieniędzy. Jednak stwierdza, że mężczyzna nie przyznał się do winy i nie można mu udowodnić, że miał zamiar oszukać rolników. Prokurator nie wyklucza, że Sławomir B. nie spłacił rolników, bo trafił do więzienia i sam miał wierzycieli. Jakich? O tym prokurator już nie mówi.
– Odwołaliśmy się. Tu chodzi o pół miliona złotych. Niech go ścigają, przecież na to m.in. płacimy podatki – mówi Zbigniew Lis, przedstawiciel Zrzeszenia Producentów Agrokar, któremu Sławomir B. nie zapłacił
46 tys. zł.
Sprawą zainteresowała się też Lubelska Izba Rolnicza. – Podejrzewam, że oszukanych jest znacznie więcej. Nagłaśniamy tę historię, bo prokurator powinien ją zbadać dokładniej. Jak to się stało, że kryminalista prowadzi biznes na podstawie umowy zawartej z zarządem Agramu? (firma ogłosiła upadłość w atmosferze oskarżeń o wyprowadzanie majątku w grudniu 2003 roku – red.) – mówi Robert Jakubiec, prezes izby.
Izba pomogła napisać rolnikom zażalenie na umorzenie. Znalazło się w nim m.in. żądanie powołania biegłego, który zbada czy B. rzeczywiście nie mógł spłacić zobowiązań wobec rolników.
– Prokurator, oceniając materiał dowodowy uznał, że umorzenie postępowania jest zasadne. Kwestię słuszności tej decyzji może skontrolować wyższa instancja, czyli Prokuratura Okręgowa – mówi oględnie Marta Kowalska, szefowa Prokuratury Rejonowej Południe w Lublinie.
A co dzieje się ze Sławomirem B.? Z Zakładu Karnego w Iławie po trzech miesiącach został przewieziony do Aresztu Śledczego w Bytomiu. Tam trop się urywa. Szefowie obu placówek odmówili informacji o przewinach Sławomira B.
W marcu ubiegłego roku upadłą chłodnię kupił chełmski Zomar.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!