poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Zdewastowany gmach nie wypięknieje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2009, 21:52

Miasto jednak nie sprzeda zrujnowanego budynku przy ul. Niecałej 3. Chciała go kupić jedna z warszawskich uczelni. - Sami wyremontujemy - stwierdzili lubelscy urzędnicy.

Niecała 3 to wpisana do rejestru zabytków kamienica z 1881 r. I jeden z najbardziej zniszczonych budynków w śródmieściu. Ostatni lokator wyprowadził się z niej na początku 2007 roku. Od tamtej pory budynek stoi pusty. Został doszczętnie zdewastowany. Kilka razy był podpalany.

Miejska spółka Kamienice Miasta, która administruje gmachem, początkowo szukała dla niego najemcy. Ten miałby pokryć część kosztów remontu, ale w zamian mógłby wynajmować pomieszczenia po niższej stawce. Chętnych jednak nie było.

Potem pojawił się pomysł sprzedaży. Wśród potencjalnych nabywców wymieniano m.in. warszawską fundację Razem Lepiej, która miała otworzyć przy Niecałej Ośrodek Pomocy Ofiarom Przemocy Domowej.

Ostatnio, w marcu tego roku, zgłosiła się Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych im. Fryderyka Skarbka z Warszawy. Uczelnia jest właścicielem Międzyuczelnianego Instytutu Dziennikarstwa i Nauk Społecznych im. M. Wańkowicza, który mieści się przy ul. Szewskiej.

- Docelowo chcemy otworzyć w Lublinie pełnoprawny wydział zamiejscowy - mówił na naszych łamach Piotr Kusznieruk, kanclerz WSHiFM. - I właśnie dla jego potrzeb szukamy nowego lokalu. Kamienica przy ul. Niecałej byłaby idealna, bo jest odpowiednio duża, a poza tym mieści się w centrum i w pobliżu innych obiektów akademickich (Wydziału Politologii UMCS - przyp. red.).

Nabywca musiałby zapłacić miastu za budynek ponad 2 mln zł. A kolejne 4 mln przeznaczyć na jego remont. Potrzeba było tylko zgody władz miasta. Tej jednak nie będzie.

- W Ratuszu zapadła decyzja, że nie będziemy sprzedawali tego budynku - mówi Krzysztof Krzyżanowski, prezes Kamienic Miasta. - Przymierzamy się do jego remontu. Kamienica wpisuje się w projekt Urzędu Miasta o środki z Unii Europejskiej na renowację zabytkowej części miasta. Jest szansa na dofinansowanie nawet 85 proc. kwoty potrzebnej na remont. W przypadku Niecałej 3 musielibyśmy więc dołożyć jedynie 600 tys. zł.

Kamienice Miasta szykują jednak wersję alternatywną. - Przygotowujemy wniosek o poręczenie kredytu, który trafi na posiedzenie Rady Miasta. Jeśli będzie zgoda, będziemy mogli starać się o kredyt - tłumaczy prezes spółki.

Na razie nie wiadomo, kiedy kamienica przestanie straszyć, ani co znajdzie się w niej po remoncie. Pewne jest tylko, że nie będą to ani lokale mieszkalne, ani… warszawska uczelnia.

- Wynajmujemy już obiekty na terenie Lublina i nie ukrywam, że przyszedł czas na kupno własnego gmachu - mówi kanclerz Kuszneruk. - Żałuję, że nie będzie to budynek przy ul. Niecałej. Trudno. Szukamy dalej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ziomal
kurka_wodna
kurka_wodna
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ziomal
Ziomal (24 sierpnia 2009 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja tak mysle niech kupuja, az sie kasa miastu skonczy, zarzad sie na tym wywali i bedzie mozna nowy wybrac
Rozwiń
kurka_wodna
kurka_wodna (13 sierpnia 2009 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mario napisał:
To dobrze, ale dalej zapytam złośliwie - może "Miasto" wyremontowałoby chociaż parę kilometrów najbardziej zdewastowanych ulic i skrzyżowań w Lublinie. Na przykład zapomnianym już chyba przez urzędników magistratu "sposobem warszwskim" - czyli w czasie weekendu.


To się łączy z tym, o czym piszę niżej i nie złośliwie, tylko całkiem logicznie - jakby miasto sprzedało budynek, to:

1. Byłaby kasa, m.in. na remonty dróg, o których Ty piszesz.
2. Prywatny właściciel zadbałby o budynek (zresztą można przecież wpisać remont i utrzymanie budynku do warunków sprzedaży).

A tak - bryndza. Kasa pójdzie ALBO na budynek, ALBO na ulice, albo też w oba miejsca - ale mniej niż w przypadku sprzedaży.
Rozwiń
kurka_wodna
kurka_wodna (13 sierpnia 2009 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A najmądrzej byłoby sprzedać, prywatny właściciel ma to do siebie, że nie tylko odremontuje dewastację, ale i potem zadba. Jak trzeba, wynajmie agencję ochroniarską, zrobi bieżące naprawy. A jakby jeszcze prowadził tam biznes, to przecież będzie chciał, żeby wszystko było OK, bo to wizytówka dla jego firmy, nie?
Rozwiń
korundoff
korundoff (11 sierpnia 2009 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Eech... Już widzę, jak miasto się za coś skutecznie bierze...

Szkoła by zrobiła remont, kamienica by stała, gdzie stoi, nikt by jej nie zabrał, tylko by była odnowiona.
Proste? Proste! Ale nie dla urzędników...
Rozwiń
Mario
Mario (6 lipca 2009 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To dobrze, ale dalej zapytam złośliwie - może "Miasto" wyremontowałoby chociaż parę kilometrów najbardziej zdewastowanych ulic i skrzyżowań w Lublinie. Na przykład zapomnianym już chyba przez urzędników magistratu "sposobem warszwskim" - czyli w czasie weekendu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!