poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Zdrowie dzieci pod kontrolą

Dodano: 1 lipca 2003, 20:16

Sanepid zakwalifikował już 90 obiektów, w których będzie funkcjonować 100 różnych placówek kolonijnych w naszym regionie. Pracownicy sanepidu sprawdzali stan techniczny i sanitarny obiektów.

– Na co dzień żywimy 300 osób i nigdy nie przytrafiło się nic przykrego. Nie boimy się żadnej salmonelli – mówi Teresa Słoń, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 w Lublinie.
W internacie tej placówki na lubelskich Bursakach wakacje spędzą dzieci ze wsi, kierowane przez ośrodki pomocy rodzinie. Podopieczni i wychowankowie SOSW nr 2 wyjadą do Sułoszyna koło Firleja.
Zaczynają się wakacyjne migracje. Rodzicom i organizatorom zależy, by dzieciaki odpoczęły, wróciły do domów pełne wrażeń, ale także były zdrowe. – Do 27 czerwca zakwalifikowano 90 obiektów, w których będzie funkcjonować 100 różnych placówek kolonijnych – informuje Hubert Bojar, kierownik Działu Higieny Dzieci i Młodzieży Wojewódzkiej Stacji San.-Epid. w Lublinie. – Zgodnie z przepisami musiały być wcześniej zgłoszone. Pracownicy powiatowych stacji sanepidu wizytowali wszystkie obiekty i lustrowali pod względem stanu technicznego i sanitarnego.
Brano pod uwagę tak podstawowe sprawy jak stan techniczny okien, drzwi, warunki do spania i sanitariaty. Dziś obowiązkowo na koloniach muszą być natryski z ciepłą wodą i sanitariaty wewnątrz budynku. Chyba że jest to obóz pod namiotami. Ale wtedy budowa dołów chłonnych musi być uzgodniona z leśnikami.
Sanepid sprawdza też placówkę pod kątem eliminacji możliwości zatrucia pokarmowego. – Najlepiej, aby blok żywieniowy miał 4 pomieszczenia – do obróbki wstępnej, umywalnię, pomieszczenie produkcyjne tzw. czyste i do wydawania posiłków – wyjaśnia H. Bojar. – Jednak dopuszczaliśmy też dwa pomieszczenia. Nie wspominam już o utrzymaniu czystości, odpowiednim przechowywaniu produktów itp.
Wszyscy pracujący przy przygotowaniu posiłków muszą mieć aktualne książeczki zdrowia i badania w kierunku salmonelli i shigelli (pałeczki czerwonki) – informuje Barbara Tłuczkiwicz, dyrektor Powiatowej Stacji San.-Epid. w Lublinie. – Sezon kolonijny dopiero się zaczyna. Teraz właśnie mamy kolonie w Bychawie. Muszę powiedzieć, że z roku na rok jest mniej problemów – organizatorzy są bardziej świadomi, czują też większą odpowiedzialność. Niemniej jednak w czasie trwania kolonii wizytujemy każdą z placówek.
Za uchybienia można zapłacić mandat, a za rażące naruszenie przepisów sanitarnych grozi nawet zamknięcie placówki.

Rodzice powinni pilnować

Rodzice, którzy odwiedzają swoje pociechy, mogą niepokojące ich zaniedbania zgłosić do odpowiedniej stacji sanepidu. Sanepid, zapewniając anonimowość, takie uwagi przyjmuje na piśmie i po sprawdzeniu wysyła do adresata odpowiedź.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO