wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Zdrowie przeciekało

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 marca 2006, 18:56
Autor: Rafał Panas


Publicznymi pieniędzmi zapłacono za opracowanie częściowo przepisane z rządowego dokumentu, niewykonane prace i paliwo do samochodu, który nie jeździł. To niektóre z nieprawidłowości znalezionych przez kontrolerów wojewody.


Wynagrodzenia za prace zlecone wypłacano w LCZP jeszcze przed zakończeniem tych zadań. Rachunki przyjmowano bez sprawdzenia czy dane zawarte w dokumentach są prawdziwe. Wreszcie, według kontrolerów, wszystkie umowy-zlecenia zawarte w latach 2004–2006 nie były zasadne z punktu widzenia zadań centrum. W dodatku profesor Leszek Wdowiak z Akademii Medycznej przekazał centrum opracowanie dotyczące projektu pewnej rządowej ustawy, które w dużej części jest przepisanym uzasadnieniem projektu.
Inna sprawa to rozliczenie za benzynę wlewaną do służbowego fiata. Nieprawidłowo ustalono normy zużycia paliwa. Brakowało informacji, dlaczego w niektórych miesiącach zużyto więcej paliwa. Jeden z przykładów bałaganu: w karcie drogowej wpisano zatankowanie 11 litrów paliwa, choć tego dnia samochód cały dzień stał pod centrum. Innym razem samochód przejechał po Lublinie w godzinach pracy aż 48 jazdy. Kontrolerzy sugerują również, że dyrektor centrum Anna Jabłońska-
Chmielewska mogła wykorzystywać auto do celów pozasłużbowych.
– Poprosimy rektora AM o weryfikację opracowania złożonego przez profesora Wdowiaka oraz nakazaliśmy rzetelnie ustalić normy zużycia paliwa w służbowym samochodzie – wymienia niektóre zalecenia pokontrolne Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody.
Kontrolerzy mieli także zastrzeżenia do sposobu przyznawania nagród. W LCZP wystarczyło np. „aktywne podejście do powierzonych zadań”, „dyspozycyjność” czy „kultura osobista i przestrzeganie zasad koleżeńskich”. Niemal połowa pieniędzy z puli trafiła do pani dyrektor i jej dwóch najbliższych współpracowników.
Dyrektor Anna Jabłońska-Chmielewska nie chciała rozmawiać telefonicznie o sprawie. Stwierdziła tylko, że nie zgadza się z zarzutami. Nie widziała też protokołu pokontrolnego i nie mogła wnieść swoich zastrzeżeń.
Najprawdopodobniej dostanie wypowiedzenie, kiedy wróci do pracy z przedłużonego
do 10 kwietnia zwolnienia lekarskiego. To efekt kontroli i związków z SLD.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!