piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Zdrowy plac budowy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lipca 2007, 17:45

W wielki plac budowy zamienił się szpital kliniczny nr 1. Robotnicy stawiają nowe obiekty, odnawiają stare.

Na wszystko była potrzebna zgoda konserwatora zabytków, bo szpital działa w dawnych poklasztornych zabudowaniach. Pierwsze łóżka szpitalne postawiono w pomieszczeniach klasztoru Sióstr Karmelitanek w 1834 roku. Chorymi opiekowały się siostry miłosierdzia, zwane szarytkami.
- Nawet na remont ogrodzenia przed budynkiem, w którym mieścił się kiedyś szpitalik dziecięcy, potrzebowaliśmy akceptacji konserwatora - mówi Adam Borowicz, dyrektor szpitala. - Zniszczone elementy ogrodzenia zostały rozebrane. Wrócą po renowacji.
W miejscu, gdzie ulica Staszica skręca i biegnie w dół ku ul. Świętoduskiej ruch samochodów i pieszych jest utrudniony. Żółte tabliczki informują "Uwaga remont”. Słychać skuwanie tynków. Robotnicy ocieplają jeden ze szpitalnych budynków i odnawiają elewację. Na wysokości Instytutu Pamięci Narodowej mijamy plac budowy. Widać wyrastający z ziemi budynek - buduje się czwarta w naszym mieście stacja dializ. Jej właścicielem będzie firma Gambro, do której należy wiele stacji na Lubelszczyźnie, a także w kraju. - Gambro stawia stację i będzie nam płacić czynsz za dzierżawę terenu - tłumaczy dyrektor szpitala. Termin zakończenia robót i uruchomienia działalności leczniczej to początek 2008 r.
Natomiast za bramą szpitala, przy głównym wejściu, buduje się Klinika Chorób Zakaźnych, gdzie przeniesiona zostanie Klinika Chorób Zakaźnych ze szpitala im. Jana Bożego. Widać już drugie piętro obiektu. Będzie w nim 40 łóżek. Dyrekcja chce tam uruchomić pododdział dla chorych z HIV/AIDS, jedyny taki w regionie. Otwarcie kliniki zaplanowano na pierwszą połowę przyszłego roku.
- Oprócz tego modernizujemy Bank Tkanek Oka przy ul. Chmielnej, remontujemy Klinikę Psychiatryczną, którą mamy na terenie szpitala w Abramowicach. Wszystkie inwestycje są finansowane z budżetu państwa - dodaje Borowicz.. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!