piątek, 23 czerwca 2017 r.

Lublin

Zebrali trochę grosza dla Miłosza

Autor: Tomasz Kolasa

„Podaj grosza dla Miłosza” – pod takim hasłem odbył się wczoraj przed rektoratem UMCS studencki protest przeciwko likwidacji biletów sieciowych i podwyżkom cen biletów MPK. Jeśli nie przyniesie on spodziewanego efektu, żacy zapowiadają strajk ostrzegawczy.

Dlaczego studenci ubrali się w gazety? Wyjaśniały to transparenty: „Zastawiłem ubranie za bilet!”– głosiły napisy. Na workach i transparentach pojawiły się też próby rozszyfrowania skrótu MPK: „Mordercza Podwyżka Kosztów”, „Machlojka, Przekręt, Kant”, „Miłosza Prywatna Klika” i wiele innych. Znalazły się też drastyczne deklaracje: „Zaraz się podpalę” – groził jeden ze studentów.
– Chcemy po prostu zamanifestować swoją obecność i zwrócić na siebie uwagę władz miasta i MPK – mówił Piotr Breś, przewodniczący samorządu studentów Politechniki Lubelskiej. – Ktoś musi wreszcie zauważyć, że 80 tys. studentów codziennie jeździ komunikacją miejską i nie może sobie pozwolić na bilety za 125 zł miesięcznie.
– Nowy cennik MPK jest nie do przyjęcia – wtórował Jerzy Sulikowski z samorządu studenckiego Akademii Rolniczej. – Budynki uczelni są rozrzucone po całym mieście. Dojazd bez biletów sieciowych to olbrzymi wydatek, a przecież większość studentów utrzymuje się z niewielkiego stypendium.
Zebrane pieniądze trafią do kasy MPK. Zbiórka będzie prowadzona na lubelskich uczelniach przez kilka najbliższych dni.
– Nie chcemy, żeby przedsiębiorstwo upadło i dlatego zbieramy pieniądze – wyjaśnia z drwiną w głosie Breś. – W ten symboliczny sposób chcemy pomóc utrzymać MPK.
Czy prezes MPK przyjmie pieniądze?
– Nie ja, tylko spółka – wyjaśnia Jacek Miłosz, prezes MPK. – Będziemy mieli problem z ich zaksięgowaniem, ale nasi specjaliści sobie z tym poradzą. Przeznaczymy je na zaliczkę na ulgi ustawowe.
Prezes nie wyklucza dalszych rozmów ze studentami. Swoje stanowisko uzależnia jednak od pełnomocnika ds. transportu, powołanego przez prezydenta miasta.
– Kiedy tylko pełnomocnik ustali zakres swoich kompetencji, przystąpimy do rozmów – zapowiada Miłosz. – Myślę, że problem w końcu zauważą także ci, którzy ustanawiają ulgi.
Jeśli wczorajszy happening nie przyniesie spodziewanego efektu, żacy zapowiadają strajk ostrzegawczy.
– Prawdopodobnie we wtorek w godz. 11–13 zbierzemy się na placu Marii Curie-Skłodowskiej, żeby zamanifestować swoją obecność i pokazać, że jest nas dużo – zapowiada P. Breś. – Ustaliliśmy to już z władzami uczelni, które rozumieją nasza sytuację. Będziemy zbierać podpisy pod petycją do władz miasta i MPK.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!