sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Żebrze człowiek koło drogi

Dodano: 17 lipca 2002, 18:34
Autor: Tomasz Kolasa

Przy rondzie koło Lubelskiego Zamku, po pasie zieleni, rozdzielającym jezdnie, przechadza się śniadoskóry mężczyzna z kilkuletnią dziewczynką na rękach. Na czerwonym świetle podchodzi do samochodów. Trzyma kartkę, na której wypisana jest prośba o pieniądze.

Większość kierowców kręci przecząco głową. Jeden z nich daje dziecku butelkę wody. Zielone światło. Samochody ruszają. Po kilku minutach, kiedy na sygnalizatorze zapala się czerwona lampka, scenariusz powtarza się.
– Każdy się spieszy, więc czasem ktoś da parę złotych na odwal się – mówi Adrian Czerwiński z Lublina – Problem jest taki, że to jest trasa tranzytowa, jeżdżą tędy ludzie z zagranicy, a tu ktoś żebrze na środku skrzyżowania. Źle to wygląda. Psuje wizerunek miasta.
Nie tylko źle wygląda, ale może być zagrożeniem. – Jest niebezpiecznie – uważa Dariusz Monkiewicz, kierowca z Warszawy. – Każdy się spieszy. Czeka, żeby dodać gazu i ruszyć.
W tej sprawie Straż Miejska nie ma nic do zrobienia. – To ewidentnie sprawa policji – twierdzi Mirosław Kalinowski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Lublinie – Żebranie na skrzyżowaniu jest przewinieniem wynikającym z Kodeksu Drogowego.
– Takie sprawy są trudne do załatwienia – wyjaśnia podinsp. Adam Mularz, komendant wojewódzki policji w Lublinie. – Podchodzi do samochodów, stojących na czerwonym świetle dlatego nie stwarza zagrożenia. Żaden z kierowców nie złożył w tej sprawie zawiadomienia.
Niepokoi fakt, że mężczyzna wykorzystuje do żebrania dziecko. Okazuje się, że w tej sprawie też niewiele można zrobić. – Takie rzeczy dzieją się na co dzień – przyznaje Helena Molenda z lubelskiego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. – Dzieci są wykorzystywane do żebrania. Nie możemy im pomóc. To najczęściej Romowie, których rodzice nie są zameldowani, nie pracują..
Mężczyzna był na skrzyżowaniu także wczoraj. Potem poszedł w stronę dworca PKS przy al. Tysiąclecia. Zamienił kilka słów z kobietą, opiekującą się dziewczynką na wózku inwalidzkim. Kobieta przeprowadza wózek na pas zieleni i zaczęła chodzić wzdłuż jezdni, pokazując kierowcom kartkę z prośbą o pomoc.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!