niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Żeby brudy nie spływały do Wisły

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 marca 2004, 20:22

Pośniegowe zanieczyszczenia z puławskich jezdni i chodników nie wyrządzają szkód w środowisku. Część soli i piachu, która przedostała się do studzienek trafia do oczyszczalni wód deszczowych.

To jedna z nielicznych tego typu inwestycji ekologicznych w kraju. Zanieczyszczenia z akcji zimowej są niebezpieczne przede wszystkim dla środowiska naturalnego. Największe szkody wyrządza sól. Stosuje się ją oddzielnie lub w mieszankach z piaskiem. Sól jest także zmorą dla właścicieli pojazdów. W większości polskich miast pośniegowe zanieczyszczenia trafiają głównie do rzek. Część piachu i soli z terenu Puław (powierzchnia 5061 ha) dostaje się kanalizacją do oczyszczalni wód deszczowych. Topniejący i zanieczyszczony śnieg spływa 530 studniami rewizyjnymi i 700 studniami wpustowymi do odstojników. Tam po pewnym czasie wytrąca się osad, który jest wybierany i wywożony na składowisko. – Na jezdnię sypiemy mieszankę piaskowo-solną – tłumaczy Wiesław Stolarski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Puławach. – Na chodniki wyłącznie piasek. W tym sezonie zużyliśmy około 200 ton soli. Większość udaje się nam zebrać z ulic. Tylko znikoma jej część, około 1 tony, przedostaje się kanalizacją do oczyszczalni. Piach po wytrąceniu się w systemie odstojników składowany jest w pobliżu. Nadmiar wody oczyszczonej odprowadzany jest łachą do Wisły.
Jak dotąd Puławy są jedynym miastem w województwie, w którym funkcjonuje oczyszczalnia wód deszczowych.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!