poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Żeby świąteczne zakupy nie odbiły się czkawką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2013, 18:35
Autor: (IZI)

Tomasz Lis (Jacek Świerczyński)
Tomasz Lis (Jacek Świerczyński)

Rozmowa z Tomaszem Lisem, kierownikiem oddziału higieny żywności, żywienia i przedmiotów użytku w lubelskim sanepidzie

• Czy powinniśmy unikać przedświątecznych kiermaszów z jedzeniem? Jak wypadła kontrola?

– Absolutnie nie należy ich unikać. Chodzi nam tylko o to, aby klienci zwrócili uwagę na warunki, w jakich sprzedawcy przechowują produkty. Ostatnio, żeby zapewnić bezpieczeństwo konsumentów, skontrolowaliśmy kilka kiermaszów w galeriach handlowych i stwierdziliśmy pewne nieprawidłowości. Po pierwsze, bywa że żywność nie leży w lodówkach tylko na ladach. Sprzedawcy tłumaczą, że wyjmują jedzenie tylko na chwilę, ale w galeriach bywa bardzo ciepło.

Po drugie, czasami klienci mogą próbować produktów znajdujących się na ladach. Zdarza się też, że przechodzący obok ludzie dosłownie ocierają się o jedzenie.

Poza kiermaszami warto też zwrócić uwagę na stoiska, które pojawiają się na korytarzach hipermarketów. Czasami takie punkty działają na dziko i ich pracownicy nie mają nawet dostępu do wydzielonych toalet. Ostatnio zamknęliśmy dwa takie punkty, jeden w galerii Carrefour przy al. Witosa w Lublinie, drugi w korytarzu hipermarketu Tesco.

• Jakie inne pułapki czekają na klientów?

Półki w sklepach są przepełnione i towary nie zawsze są przechowywane we właściwy sposób. Niektóre mogą być uszkodzone. Np. niedawno konsument poinformował nas, że kupił wytłoczkę popękanych, spleśniałych jajek. Skontrolowaliśmy sklep i na szczęście pozostałe nie były zepsute. Warto jednak robić zakupy wolniej i zwrócić uwagę na jakość produktów.

Należy też pytać, z jakiego źródła pochodzi żywność. Dawniej spotykaliśmy się z przypadkami sprzedaży w sklepie mięsa z własnego uboju. Nie miało nawet badań weterynaryjnych.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gość
Kazik
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (28 marca 2013 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kazik' timestamp='1364460281' post='751194']
Ja pracowałem kiedyś w masarni Jakol ,jakie tam były rzeczy nigdy nie jadłem tego syfu.np.jak ktoś rozcial palca i krew ciekła to zamiast zabandażowac to w mieso sie wkładalo a krew szybko w mieso sie wytarla i obsychała albo katar ktos mial to tez wszedzie leciało albo z toalety bez mycia rąk ,dawalo sie brudne mieso jak spadło albo jak starą kielbase to mieszalo sie ze świeżym miesem albo flaki nigdy nic sie niezmarnowało.
[/quote]

Tak Kazik, masz rację. Ale to co napisałeś świadczy tylko i wyłącznie o tym jakim brudnym i bezczelnym narodem jesteśmy. Tutaj nie można nawet powiedzieć, że chodzi o pieniądze, bo to czy pracownik umyje ręce wychodząc z toalety czy nie to wielkich oszczędności firmie nie przyniesie. Czasu też dużo nie straci. Ale pewne nawyki związane z higieną trzeba mieć we krwi, a u nas cieniutko z tym, oj cieniutko. Chamstwo, lenistwo i głupota. Tak bym podsumował to co opisałeś w swojej wypowiedzi. Szkoda, że szans na poprawę raczej nie ma. W tym kraju wszyscy mogą bezkarnie kpić ze wszystkich i ze wszystkiego - to tzw. bezstresowe wychowanie i mała szkodliwość czynu.
Niektórzy nadal żyją w przekonaniu, że "czy się stoi czy się leży..." W dzisiejszych czasach, przy tak silnej konkurencji i agresywnym rynku, zatrudnianie bezmyślnej kadry to jak galopowanie na ślepym koniu w przepaść.
Rozwiń
Kazik
Kazik (28 marca 2013 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja pracowałem kiedyś w masarni Jakol ,jakie tam były rzeczy nigdy nie jadłem tego syfu.np.jak ktoś rozcial palca i krew ciekła to zamiast zabandażowac to w mieso sie wkładalo a krew szybko w mieso sie wytarla i obsychała albo katar ktos mial to tez wszedzie leciało albo z toalety bez mycia rąk ,dawalo sie brudne mieso jak spadło albo jak starą kielbase to mieszalo sie ze świeżym miesem albo flaki nigdy nic sie niezmarnowało.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!