sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Zeznają byli uczniowie "Tereski". Za świadectwa mieli płacić po 100 zł

Dodano: 9 kwietnia 2016, 17:09

– Nie chodzili na lekcje, a byli na liście uczniów. Za świadectwa płacili po 100 zł – to wnioski z relacji kolejnych świadków w procesie Antoniego L. Mężczyzna kierował Zespołem Szkół Katolickich im. św. Teresy w Lublinie. Odpowiada za wyłudzenia i handel świadectwami.

– To była szkoła dzienna czy wieczorowa – pytał jednego z byłych uczniów „Tereski” sędzia Adam Daniel.

– Taka, że wystarczyło przyjść raz na jakiś czas – odparł Karol M., kucharz z Lublina. – Potem się zaliczało. Ja bardzo rzadko chodziłem do szkoły.

Mężczyzna miał więc szczątkowe wspomnienia ze swojej uczniowskiej kariery. Z akt wynikało jednak, że sumiennie chodził na lekcje i zdobywał oceny, np. czwórkę z plastyki.
– Te zajęcia były jakoś ukierunkowane? Na malarstwo? Rzeźbę – dopytywał sędzia Daniel.
– Na barok – odparł Karol M.

Przyznał, że szkołę odwiedził najwyżej kilkanaście razy. Na lekcjach było wówczas bardzo mało uczniów.

– Mogłem tak trafić. Przecież w innych dniach uczniów mogło być więcej – dowodził Karol M.
Wbrew temu, co zapisano w szkolnej dokumentacji, mężczyzna nigdy nie skończył nauki w placówce.

Podczas wczorajszej rozprawy w Sądzie Rejonowym Lublin – Zachód zeznawała również Magdalena A. – kolejna fikcyjna absolwentka „Tereski”. Świadectwa maturalne dla siebie i męża kupiła od koleżanki, która pracowała w szkole. Zapłaciła jej 200 zł.

– Powiedziała, że szkoda nie skorzystać z okazji i może kiedyś się przydadzą – wspominała Magdalena A. Na kupionych przez nią świadectwach widniały niemal same piątki, chociaż w młodości kobieta zdobywała ledwie dostateczne oceny.

– Śmieszne były te piątki, ale mogły posłużyć do zmotywowania moich synów do nauki – tłumaczyła kobieta. – Chciałam im pokazać, jak dobrze się rodzice uczyli. Teraz wstyd, jak nie wiem co.
Zakupy świadectw z „Tereski” skończyły się dla Magdaleny A. wyrokiem. Kiedy sprawa trafiła na wokandę, sąd wymierzył jej 500 zł grzywny i karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Z ustaleń śledczych wynika, aby uzyskać świadectwo ukończenia „Tereski” lub świadectwo maturalne nie trzeba było chodzić na zajęcia. Wystarczyła łapówka dla Antoniego L. – ówczesnego dyrektora placówki. Mężczyzna i podlegli mu pracownicy mieli później samodzielnie wypełniać arkusze ocen i dodawać wpisy w dziennikach.

Skandal dotyczący kupowania świadectw lubelskiej szkoły zakończył się oskarżeniem kilkudziesięciu osób. Większość z nich usłyszała już wyroki skazujące. Wobec niektórych osób sprawy warunkowo umorzono. Obecnie przed sądem odpowiadają Antoni L. oraz 9 innych osób. Były dyrektor szkoły to teolog i filozof. Kierował ZSK im. Św. Teresy w latach 2004 – 2010. Kiedy afera wyszła na jaw, biskup odebrał placówce prawo posługiwania się przymiotnikiem „katolicki”.

Antoni L. usłyszał ponad 150 zarzutów. Oprócz korupcji i handlu świadectwami śledczy zarzucili mu również, że z pieniędzy stowarzyszenia finansował własne przedsięwzięcia biznesowe. Miał zdefraudować ok. 7 mln zł.

Użytkownik niezarejestrowany
Gość
student UMCS
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 października 2016 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lekcje z fizyki w warszawie ***s://q-mag.pl/czym-jest-zderzacz-hadronow-czy-warto-go-odwiedzic
Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W wierze katolickiej wszelkie szalbierstwa, grzechy są odpuszczane, bo Bóg tak niezmiernie kocha, idealna wiara dla wszelkiej maści przestępców!
Rozwiń
student UMCS
student UMCS (9 kwietnia 2016 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nigdy nie byłem zwolennikiem tzw. nowej matury, ale w tym przypadku matura ta zdaje egzamin. Wyobraźcie sobie jaka byłaby patologia gdyby matury nadal przeprowadzały same szkoły, teraz jest przynajmniej spokój, maturę sprawdzają komisje zewnętrzne więc ocena z matury jest oceną obiektywną...

Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2016 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdyby prokuratorzy przeszli się w przyszłym tygodniu po takich szkołach to zobaczyliby jaka jest skala problemu
Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2016 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No co Ty! Niska szkodliwość czynu. Właśnie jeden taki co zgwałcić 9-letniego chłopca, recydywa, dostał tylko 8 lat. No chyba że Ziobro pogoni prokuratorów i sędziów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!