poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zgrzyt na placu

Dodano: 17 września 2003, 21:22
Autor: (tk)

Wczorajsze obchody 64. rocznicy sowieckiej napaści na Polskę zakończyły się słownymi utarczkami między Zbigniewem Wojciechowskim, wiceprzewodniczącym Rady Miasta Lublin, a kresowiakami.


Wczoraj o godz. 10 przy pomniku Nieznanego Żołnierza na pl. Litewskim zebrali się przedstawiciele stowarzyszeń kresowych i przedstawiciele władz miasta. Po złożeniu wiązanek kwiatów
Z. Wojciechowski zwrócił uwagę kresowiakom, że powinni złożyć kwiaty pod pomnikiem marszałka Piłsudskiego.
– Ktoś tu najwyraźniej współpracuje z komunistami – rzucił rozdrażniony Wojciechowski.
Reakcja wiceprzewodniczącego Rady Miasta wywołała zdziwienie wśród zgromadzonych kresowiaków.
– Jestem zażenowana – stwierdziła Krystna Romer-Patyra, prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. – Od 1992 roku wszelkie uroczystości związane z 17 września odbywały się właśnie tutaj.
Zbigniew Wojciechowski przyznaje, że poniosły go emocje. – Zabolało mnie, że ludzie, którzy tyle przeżyli składają kwiaty na pomniku peerelowskiej kliki – wyjaśnia. – Szanuję pamięć poległych żołnierzy. Jednak ta płyta jest zafałszowana. Nie ma na niej zapisanej prawdy historycznej. Przypuszczam nawet, że nie ma tam żadnych szczątków. Będę dążył do jej przebudowania i połączenia z pomnikiem marszałka Piłsudskiego.
– Jeśli ktoś poczuł się urażony moimi słowami, przepraszam – dodaje Wojciechowski. – Nikogo osobiście nie chciałem urazić. Chcę dodać, że to właśnie od kresowiaków nauczyłem się takiej postawy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!