poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Które miejsca w Lublinie potrzebują zieleni? Ratusz czeka na propozycje

Autor: Dominik Smaga

Ruszył nabór wniosków do Zielonego Budżetu na przyszły rok. Każdy może zgłosić swój pomysł na ozdobienie zielenią publicznego miejsca. Propozycje można nadsyłać do 12 listopada. Ze zgłoszonych projektów miejska komisja wybierze te, które zostaną zrealizowane.

To już druga edycja Zielonego Budżetu. Efektem pierwszej jest choćby kwietna łąka u zbiegu Zamojskiej, Bernardyńskiej i Wyszyńskiego, gdzie w miejscu wyliniałego trawnika posiano gąszcz zielnych roślin. Przez całe lato kwitły to jedne, to drugie, a teraz mają czas na wysianie nasion, dzięki którym wiosną łąka ma odżyć (na zdjęciu).

Efektów będzie więcej, bo już wkrótce ogrodnicy mają dotrzeć z sadzonkami na skwer między szkołą przy Biedronki a przedszkolem przy Tymiankowej. Będą sadzić rośliny przy skrzyżowaniu z Głęboką, gdzie udało się wygospodarować mały zakątek na ławki i zieleń. Zapełnią też drewniane donice, którymi poskromiono zapędy kierowców notorycznie parkujących na chodniku przy Sądowej. Ekipy zieleniarskie odwiedzą jeszcze kilka innych miejsc, na przykład pasy zieleni między jezdniami al. Witosa, czy al. Solidarności. Za wszystko zapłaci Ratusz.

Od wczoraj można już zgłaszać miejsca, do których ogrodnicy powinni dotrzeć w przyszłym roku. Zaczął się nabór projektów do drugiej edycji Zielonego Budżetu. – Wnioski przyjmowane są tylko w wersji elektronicznej – mówi Piotr Choroś z Urzędu Miasta.

Specjalny formularz jest dostępny na stronie zielonybudzet.lublin.eu, aktywny będzie do 12 listopada, do godz. 20.

Swój pomysł będzie można skonsultować z ekspertami Biura Miejskiego Architekta Zieleni (tel. 81 466 26 80). Planowane są też spotkania z ekspertami Fundacji Krajobrazy, którzy będą prowadzić szkolenia w swojej siedzibie przy Cyruliczej 3. Na pierwsze zapraszają na 25 października (godz. 17), kolejne odbędzie się 30 października (godz. 12), a ostatnie 10 listopada (o godz. 13). Na spotkanie trzeba się wcześniej umówić dzwoniąc pod numer 665 64 66 64.

Zwycięskie projekty zostaną wybrane przez komisję (patrz ramka), a za ich realizację zapłaci miasto.
Co ważne, zgłaszać można nie tylko pomysły na upiększenie zielenią wolnych skwerów, czy też ulic. Można też np. powalczyć o lepsze życie kasztanowców, jak to zrobili mieszkańcy Dziesiątej, gdzie na ul. Świętochowskiego rozwieszono specjalne feromonowe pułapki na szkodniki niszczące liście kasztanowców.

– Chcemy rozszerzyć tę akcję na więcej drzew – mówi Hanna Pawlikowska, miejski architekt zieleni i podkreśla, że w Lublinie jest wiele cennych alej obsadzonych drzewami.

ONI OCENIĄ PROJEKTY

W tym roku w komisji zasiadają: Kamila Boguszewska, Ewa Trzaskowska, Margot Dudkiewicz, Bartłomiej Kwiatkowski, Marcin Skrzypek, Szymon Pietrasiewicz i Jan Kamiński.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 października 2017 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przechodząc ul. Bernardyńską obok tej łąki czuć zapach tych kwiatów. Nie można zebrać nasion, by można było posiać ich ponownie wiosną.
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2017 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Profesor Ewa Trzaskowska z Katedry Przyrodniczych Podstaw Architektury Krajobrazu KUL wyraziła już swoją opinię na temat zabudowy tego terenu: "Będziemy oddychać z większym trudem i cierpieć na astmę i alergię. Strat nie odczujemy za miesiąc lub dwa, ale w dłuższej perspektywie będziemy tego żałować." (cytat z lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,20110074,spolecznicy-i-naukowcy-w-obronie-gorek-czechowskich-osiedlowy.html#ixzz49GUji1HY). Podobną opinię przedstawił Prof. Michał Kaszewski, kierownik Zakładu Meteorologii i Klimatologii UMCS i "zaznaczył, że zabudowa Górek Czechowskich spowoduje nieodwracalne w skutkach zablokowanie dopływu powietrza do miasta. - Dzięki temu terenowi mamy swobodny dopływ chłodnego powietrza z północy. Górki pełnią bowiem rolę naturalnego klina nawietrzającego miasto. Zabudowanie terenu może pogorszyć warunki aerosanitarne na obszarze całego Lublina. W mieście będzie cieplej i bardziej duszno - mówił na konferencji naukowiec."
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2017 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko bałwan albo deweloperski troll może uznawać górki za śmietnisko. Teren jest trudno dostępny i zaatakowany nawłocią. Śmieci jest trochę na obrzeżach w sumie kilka wywrotek. Na 2 górce jest w pełni zachowany ekosystem i zbrodnią było by to betonować a co do powietrza to może wystarczy cytat. "Największym walorem Górek Czechowskich jest wyjątkowo cenny w skali kraju krajobraz falistej wierzchowiny lessowej, rozciętej wąwozami i suchymi dolinkami, porośniętej półnaturalnymi, ciepłolubnymi zbiorowiskami ziołoroślowymi i zaroślowymi, wśród których występuje kilkadziesiąt gatunków roślin leczniczych, wytwarzających bardzo korzystne dla zdrowia olejki eteryczne. To jest niezwykle piękny i bardzo cenny wypoczynkowo zespół krajobrazowy, wymagający w całości ochrony przed zabudową i udostępnienia nie tylko dla wszystkich mieszkańców Lublina, ale także dla odwiedzających nasze miasto turystów. Żadne inne miasto w Polsce nie ma w swoich granicach takiego obszaru. Tadeusz J. Chmielewski UMCS"op.cit.
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2017 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
też uważam, że górki w obecnej postaci to niewypał - praktycznie nikt nie korzysta z tego terenu mimo iż rzekomo niby to zieleń i służy rekreacji, zielony zadbany park z alejkami czy traktami pieszymi i ścieżkami rowerowymi byłby po stokroć lepszy od tej nędzy co tam jest teraz, pomijam już zupełnie temat śmieci jakich na górkach co roku ludzie podrzucają całe worki, coś trzeba z tym zrobić nawet choćby kosztem zabudowy niewielkiej części całych górek
Rozwiń
maciek
maciek (13 października 2017 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
W Lublinie jest łąką która wpuszcza do miasta powietrze pełne estrów z roślin miododajnych i leczniczych. Pełna roślinności endemitycznej na miarę rezerwatu. Niestety kartel dewelopersko-urzedniczy chce ją zastąpić betonem i 15000 mieszkańcami. I to w mieście największego smogu w Europie (styczeń). Ta łąka to Górki Czechowskie. W planach ratusza zdeklasowana do zagospodarowania zieleni właściwemu rekultywacji hałd górniczych. Brawo towarzyszu Łysy.
 Normalnie się prawie rozpłakałem. Ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz? Górki to wg ciebie łąka? Roślinność na miarę rezerwatu? I chesz powiedzieć, że mieszkając na Czubach odnoszę jakieś korzyści z górek? No nie osłabiaj mnie. Stary, pierwszy lepszy park, ulokowany blisko obszaru mieszkalnego, wywiera większy pozytywny wpływ na miasto niż ten śmietnik na górkach. Inaczej mówiąc - jeśli zamiast kilku hekratów tego bajzlu, zrobimy taki sam obszar terenów zielonych w dziesięciu kawałkach - to będzie o wiele lepiej. Tyle, że nie potrzebujemy. W lublinie terenów zielonych jest wystarczająco dużo. Problemem jest ich fatalny stan.  
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!