środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Ziemia na grobie nie ostygła

Dodano: 4 sierpnia 2003, 20:53

Jeszcze ziemia dobrze na grobie Józka nie ostygła, a politycy chcą nam jego nazwiskiem ulice chrzcić - tak mówią o inicjatywie Konrada Rękasa mieszkańcy Cycowa. Choć połowa mieszkańców za ulicą jest, a połowa Żywca na tabliczce nie widzi, zgodnie mówią, że na to za wcześnie

31 lipca Konrad Rękas, przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego napisał do Jana Baczyńskiego, wójta Gminy Cyców prośbę o wniesienie pod obrady Rady Gminy inicjatywy, by jedną z ulic, bądź plac w Cycowie nazwać imieniem posła Józefa Żywca.
- Przez 50 lat był mieszkańcem gminy, organizatorem różnych form protestu rolników, walcząc w ten sposób o godność i sprawiedliwe traktowanie mieszkańców wsi - uzasadnił swój wniosek Konrad Rękas.
- Był niezłomnym obrońcą sprawy chłopskiej, niestrudzonym reprezentantem słusznych postulatów mieszkańców Lubelszczyzny, ziemi łęczyńskiej i gminy Cyców w szczególności - napisała do wójta Baczyńskiego Agnieszka Kowal ze Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego Lubelszczyzny "Rozwój”.

Wszystko zależy od Rady Gminy

Zbierze się ona w połowie sierpnia. Wiesław Pikula, z-ca wójta wniosek czytał, Józefa Żywca dobrze znał i sądzi, że na takie decyzje za wcześnie. - Dopiero co Józka grzebaliśmy. Dajcie trochę czasu. Sadzę, że historia powinna pokazać, czy Żywcowi należy się ulica - mówi W. Pikula.
- Wniosek pana Rękasa jest pod obrady przygotowany. Jeśli radni przyjmą, będę sprawę realizował. Na razie wolnych ulic do nazwania nie mamy. Jeśli trzeba będzie jakąś zmienić, spytamy mieszkańców - tłumaczy wójt Baczyński.
W sprawę nazwania jednej z ulic imieniem Żywca nie chce się mieszać ksiądz proboszcz Jan Słoma. - Posła pochowałem. Ulica Żywca to nie moja sprawa. Wybaczcie. Najlepiej spytać mieszkańców - tłumaczy proboszcz.

Należy mu się, bo był dobry chłop

W sklepie z odzieżą dziecięcą pani Porębnej o propozycji Rękasa nic nie wiedzą. Nie ukrywają, że to dla nich zaskoczenie.
Lepiej jest w kolejnych sklepikach. - Panie, stąd był. To nasz człowiek. Należy mu się - tłumaczy jedna z miejscowych kobiet. - Ale swojego nazwiska do gazety nie dam - zastrzega z góry.
- Zgadzam się. Niech plac na pamiątkę ma, bo gminie pomagał - mówi Jerzy Bargiel z Cycowa.
- Józek to mój kolega. Trafa miał, że wypił i zginął. Ale z Cycowa w Sejmie siedział. Niech ulicę ma. Choć jak dojdzie do głosowania, to ludzie mogą się sprzeciwić - tłumaczy Leszek Zięba z miejscowego sklepu GS.
- Nie mam nic przeciwko. Może pił. Ale pokutuje na tamtym świecie. Był dla nas dobry - dodaje Małgorzata Michalak z miejscowego zakładu krawieckiego.

Z Józkiem kawalerowałem

Na wspomnienie Żywca Stanisławowi Kultysowi z Bekiesz kręci się w oku łza. - Panie, z Józkiem kawalerowaliśmy. Zgadza się - jak popił był porywczy. Potrafił przysmarować. Ale ręczę, że nikomu krzywdy nie zrobił - wspomina S. Kultys.
• Nie przeszkadza panu, że po pijaku jechał, zabił się i teraz ulicę będzie miał?
- Tak żeście go w gazetach opisali. Ale od sądzenia jest Pan Bóg, nie ludzie. Powtarzam, nie ukrzywdził nikogo. Ludziom w potrzebie pomagał. Gminie też. Wójta spytajcie - broni Żywca Kultys.
Wójt Baczyński potwierdza, że poseł załatwił pieniądze z Funduszu Totolotka na budowę hali sportowej dla młodzieży.
- Jakby nie zginął to na pewno więcej dla gminy by zrobił - mówi wójt.

Żeby za promile ulice dawali

Połowa pytanych jest za ulicą dla Żywca, połowa nie.
- Panie kochany, żeby za promile ulice dawali. Jakże to tak. Tego nie popieram i to się nie godzi. W Cycowie poparcia na to nie będzie - mówi Władysław Żuk.
W Gminnej Bibliotece jest podobnie. - Mamy ulicę Słowackiego. Mamy Mickiewicza. Chyba sobie więcej zasłużyli niż Żywiec. Ale mojego nazwiska proszę do tego nie mieszać - prosi pracownica biblioteki.
- Komu ulicę? Żywcowi. Chyba żeście oszaleli. Chodziłam z nim do szkoły. Klasy powtarzał, nieuk był i za to na tablicę - podnosi głos jedna z mieszkanek.
Sprawę na "nie” pieczętuje jeden z rolników, który w GS kupuje sznurek do snopowiązałki. - Żywcowi. Ulicę? W życiu. Po moim trupie - krzyczy.
• Dlaczego?
- Bo za dobrze go znam. Panie, jak popił to on był car i boh! Nikogo się nie bał. Za pobicie z prawem był na bakier. Na cmentarzu ulicę już ma. Wystarczy...

Jeszcze ziemia na grobie nie ostygła

Wszyscy zgodnie mówią, że na nazywanie ulic za wcześnie. – Jeszcze ziemia na grobie Józka nie ostygła – mówi Pikula.
Z podanym stanowiskiem nie zgadza się Konrad Rękas, pomysłodawca idei upamiętnienia placu bądź ulicy nazwiskiem tragicznie zmarłego posła.
– Ręczę panu, że za parę dni, ci, co tak gorliwie nad grobem Józefa płakali i ci, co schedę po nim szybko dzielić chcieli, równie szybko o zmarłym zapomną. Nasz wniosek był tylko kwestią przyzwoitości. Nic więcej – tłumaczy Rękas.
• Dlaczego mówi pan nasz?
– Występowałem w imieniu własnym, przyjaciół i znajomych Józefa Żywca. Prosimy Radę Gminy Cyców o wyraz pamięci i wdzięczności.
• Za co?
– Za to, że był oddanym synem tej ziemi. Tabliczka na ulicy to niewielka zapłata za to, czego dla Cycowa dokonał. Okrutny los sprawił, że więcej nie dokona...
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!