środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zima sparaliżowała Lublin. Drogowcy i władze miasta nie uczą się na błędach

Dodano: 29 listopada 2010, 19:02

Autobusy i ciężarówki blokujące ulice, karetki tkwiące w gigantycznych korkach i policja regulująca wjazd do miasta. W poniedziałek Lublin został sparaliżowany, choć precyzyjne ostrzeżenia przed opadami były znane już w niedzielne południe.

– Zostawiłem samochód w zaspie przed blokiem i do centrum pojechałem autobusem – mówi Piotr z Lublina. – Choć ubiegłoroczna zima dała nam popalić, to tak zasypanych śniegiem Al. Racławickich sobie nie przypominam. A była już godz. 11! Po drodze nie minęliśmy, oczywiście żadnego pługu ani piaskarki.

Śnieżyca rozpoczęła się nad ranem. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Korkowały się te same miejsca co zawsze. Ciężarówki miały problemy z pokonaniem wzniesienia przy wjeździe do miasta od strony Warszawy.

Rano korek sięgał tam aż za Jastków. Na wzniesieniach stanęły autobusy. Trzeba było zmienić trasę niektórych linii, by omijały pnącą się pod górę ul. Dolną 3 Maja. W korkach utknęły karetki na sygnale.

Sytuacja była tak zła, że policjanci na rogatkach miasta do wieczora kierowali ruchem, nie wpuszczając ciężarówek. Ale nie tylko one miały problem z wjechaniem.

– Od godziny 12.30 próbowałem się dostać do Lublina od strony Lubartowa. Stanąłem w korku już w Niemcach. Po prawie 4 godzinach, kiedy usłyszałem, że wjazd do Lublina jest zamknięty, zrezygnowałem – opowiada Zbigniew Uranowski z Lublina. – Wróciłem do Kocka do znajomych.

Stolica województwa została sparaliżowana, choć ostrzeżenie o intensywnych opadach śniegu zostało wydane już w niedzielę o godz. 12.08. Sporządziło je Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych z Krakowa. Osiemnaście minut później rozesłało je dalej Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody.

Drogowcy twierdzą, że ich reakcja nie była spóźniona.

– Rano cały sprzęt wyjechał na ulice – zapewnia Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. – W Lublinie sypaliśmy sól przed samymi opadami. Gdybyśmy to zrobili za wcześnie, to by ją wiatr zdmuchnął.

Solarki zaczęły wyjeżdżać o godz. 3 rano. – W tej chwili pracuje około 40 sztuk, to wszystko, co mamy do dyspozycji, a nawet więcej – mówił wczoraj w południe dyrektor Radzikowski.
Czy w umowie z firmami, które na zlecenie miasta odśnieżają ulice, nie należało zabezpieczyć więcej pojazdów?

– Ten sprzęt, który pracuje od samego rana, zapewniał przejezdność do porannego szczytu – twierdzi Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta Lublina. I częścią odpowiedzialności za drogowy chaos obarcza kierowców na letnich oponach i TIR-y.

Zima przytrzyma

W kolejnych dniach temperatury spadną do –8/–10 st. C w dzień, a w nocy można spodziewać się nawet –15 st. C.

– We wtorek zachmurzenie nadal duże, ale opady śniegu będą słabsze – informuje Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych IMGW w Krakowie.– Wiatr słaby i umiarkowany, północny i północno-zachodni.

W dalszej części tygodnia śniegu będzie mniej (intensywnie padać może jedynie w czwartek). Temperatury nadal poniżej zera. Wiatr słaby, z kierunków wschodnich.
Czytaj więcej o:
bambosh
Gość
krasnal
(111) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bambosh
bambosh (1 grudnia 2010 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='krasnal' timestamp='1291148286' post='395650']
Lublin to wiocha zabita dechami, nie ma żadnych władz i ludzi myślących! nie umieją odśnieżyć głównej drogi??!! żenada! na uczelnie dojeżdża sie nie dośc że opóźnionym o godzine to jeszcze kilkoma autobusami! niech ktoś się za to weźmie bo jest jakiś kokoszmar!! po co te wybory, tyle obietnic...? po jedno wielkie G!
[/quote]
Jak Ci źle w Lublinie,to przeprowadź się na wioskę-np.w okolice Cycowa... Właśnie przed chwilą dzwoniła ciotka z okolic Cycowa -tam dzieci nie chodzą/nie jeżdżą do szkoły,drogi nie odśnieżone,auto z chlebem nie dojeżdża,do sklepu jest 5 km,a nawet wrony nie dolatują w tych dniach! Wam wszystkim narzekającym na Lublin proponuję na jedną zimę przenieść się na wioskę-to wtedy zobaczyli byście "co to jest zima i jak to wygląda"! Macie osiedlowe sklepiki,markety,hipermarkety i wiele innych rzeczy-a znowuż Wam krzywda! A jeśli nie możesz dojechać na uczelnię,to rusz pupsko swe leniwe i przejdź się na piechotę zamiast narzekać na MPK! -"Rańsze Wstawat! i wio"!-spacerek Ci nie zaszkodzi,a nawet dobrze Ci zrobi,bo dotlenisz swój kurzy móżdżek! Co ma wobec tego powiedzieć młodzież z podlubelskich wiosek,która codziennie marznie na przystanku i przeciągu w oczekiwaniu na "stary brudny PKS" do miasta oraz ludzie stamtąd dojeżdżający do pracy?
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2010 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prognoza pogody jest wiadoma na kilka dni drogowcy i ludzie odpowiedzialni za utrzymanie dróg mają szeroko w poważaniu to wszystko / nie zganiajcie na aurę / jesli nadal lublinem będą rządzić ludzie z PRL-u nic tu nie będzie normalne nikomu włos z głowy nie spadnie do układy, układy i tyle
Rozwiń
krasnal
krasnal (30 listopada 2010 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin to wiocha zabita dechami, nie ma żadnych władz i ludzi myślących! nie umieją odśnieżyć głównej drogi??!! żenada! na uczelnie dojeżdża sie nie dośc że opóźnionym o godzine to jeszcze kilkoma autobusami! niech ktoś się za to weźmie bo jest jakiś kokoszmar!! po co te wybory, tyle obietnic...? po jedno wielkie G!
Rozwiń
arma
arma (30 listopada 2010 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wywalić na zbity pysk ludzi odpowiedzialnych za odśnieżanie skoro tego nie potrafią załatwić
to nie były jakieś rekordowe opady tylko zwykły śnieg.
Może inni zaczęliby się starać żeby było odśnieżone.
Czego chodniki nie są ruszone? Co to pola są czy co? ulice zasypane chodniki też
to jest miasto?
Pługi wszystkie powinny 24h jeździć, za to płacimy.
Rozwiń
korzystająca z MPK
korzystająca z MPK (30 listopada 2010 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak, ale z tym staniem na przystanku to jest tak, że każdy stoi te 5-10min i cały czas ma nadzieję, że w końcu coś podjedzie, bo człowiek boi się, że jak zrezygnuje, to właśnie w tym momencie coś podjedzie, jak już ten czekający będzie 100m za przystankiem, i tak łudzi się i stoi zakłopotany nie wiedząc co zrobić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (111)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!