niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Lublin

Zima zaskoczyła premiera

Dodano: 23 grudnia 2001, 21:05

Intensywne opady śniegu i słaba widoczność, to niektóre z przyczyn odwołania sobotniej wizyty Leszka Millera w Koroszczynie. Nie tylko premier miał problemy z dotarciem do celu. W całym regionie mieliśmy paraliż komunikacyjny. Najgorzej było właśnie w sobotę - padł rekord kolizji, odwołano wiele kursów PKS. Kierowcy, którzy w nocy z piątku na sobotę zmuszeni byli podróżować przez Zamojszczyznę, przeżyli prawdziwy koszmar. Wiało tak mocno, że nawet ciężarówki miały problemy z poruszaniem się po jezdni. - Na naszym terenie dało się jechać jedynie krajową "siedemnastką” - mówi dyżurny zamojskiej KMP. - Pozostałe trasy były kompletnie nieprzejezdne. Najpoważniejsze problemy mieliśmy
w okolicach Szczebrzeszyna, Sułowa
i Radecznicy. Jeszcze gorzej było w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Pługi jeździły bez przerwy, ale odśnieżanie przynosiło efekty tylko na kilka minut.
Drogowcy zgodnie twierdzą, że to była chyba najbardziej pracowita noc w ich życiu. - Uruchomiliśmy cały sprzęt, jaki mamy, a nawet pożyczyliśmy od innych. Nie było chwili odpoczynku - mówi Józef Zalewa, dyżurny Zarządu Dróg Powiatowych w Biłgoraju. - Warunki jazdy są trudne, bo śniegu jest bardzo dużo, ale od momentu, kiedy przestało tak mocno wiać, przynajmniej większość głównych dróg jest przejezdna. W sobotę przed południem sparaliżowany był też Lublin.
Ci z kierowców, którzy zdecydowali się na jazdę, brnęli "noga za nogą”
w kilometrowych korkach.
W czasie weekendu źle jeździło się też po drogach Podlasia. Doszło do kilku kolizji. Cztery osoby zostały ranne, uszkodzono kilka samochodów. W rejonie wsi Rudka w powiecie łosickim, do rowu wjechał samochód ciężarowy. Wydobywali go strażacy z miejscowej OSP. Najgorsza sytuacja panowała na nie odśnieżanych drogach gminnych, gdzie zaspy dochodziły do pół metra. Od piątku nie ma połączenia autobusowego z Białej Podlaskiej do Łosic, przez Huszlew, Cełujki i Swory. Nieprzejezdna jest też trasa z Międzyrzeca do Białej, przez Szóstkę i Augustówkę oraz do Lipniak.
Wczoraj było trochę lepiej.
- W Lubelskiem wszystkie drogi wojewódzkie są przejezdne - dowiedzieliśmy się Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych Oddział Wschodni. Wczoraj od rana na drogach wojewódzkich pracowało 75 osób. Jeździło 21 pługów oraz 30 piaskarek. Meteorolodzy zapowiadają również na dzisiaj opady śniegu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO