poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wysokie temperatury w grudniu i styczniu to dla wielu finansowa strata

Zużywamy mniej ciepła. Nie wymieniamy opon na zimowe. Nie kupujemy piasku do sypania ulic. Wysokie temperatury i brak śniegu to dla mieszkańców miasta niemałe oszczędności, ale ci, którzy zarabiają "na zimie" w tym roku muszą dokładać do interesu.

Edward Majdan, mieszkaniec Sławinka zaciera z radości ręce. - Tamtej zimy miesiąc w miesiąc płaciłem po 700 zł za gazowe ogrzewanie, a w domu było ledwo ciepło. W tym roku płacę połowę tego. Dla mnie zimy w ogóle mogłoby nie być.
To, co cieszy pana Edwarda, spędza sen z powiek kierownictwu lubelskiej gazowni.

- Dla nas minus na termometrze to plus w rachunku finansowym - twierdzi Bolesław Staniszewski, dyrektor Zakładu Gazowniczego w Lublinie. - Temperatura ok. minus 10 stopni byłaby optymalna, wtedy byśmy już zarabiali.
- Obecna aura to dla nas bardzo trudna sytuacja - dodaje Waldemar Dudziak, prezes Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. - W grudniu sprzedaliśmy o 30 proc. mniej ciepła, niż planowaliśmy. A pierwsze dni stycznia tym bardziej nie napawają optymizmem.

Nie tylko sprzedawcy ciepła narzekają na dodatnie temperatury. W jeszcze gorszej sytuacji są ci, którzy bez śniegu i mrozu nie zarobią ani złotówki. - Porażka, kompletna plaża - tak tegoroczną sprzedaż nart kwituje Marcin Rycaj ze sklepu Inter Sky. - Podobnie, jak każdy w tej branży czekamy na śnieg, a przynajmniej na mróz, który pozwoli uruchomić armatki śnieżne.
W sklepie Irmak ubiegłej zimy tygodniowo sprzedawało się ok. 15 par nart. W tym roku jedynie 4, 5. - Ale jesteśmy dobrej myśli. W ferie jeszcze na nartach pojeździmy - prognozuje Piotr Król, kierownik sklepu Irmak.

- Oj, u nas też bardzo cienko - mówi o sprzedaży zimowych opon Andrzej Nieścior z firmy Exim Auto. - Co roku największy ruch jest zawsze przed świętami. Teraz zainteresowanie było minimalne. I nic nie wskazuje na to, żeby było większe.
Ale nie wszyscy tracą na wiosennej aurze. Już 1,3 mln zł zaoszczędziło miasto na uprzątaniu ulic ze śniegu. - Na akcję zimową w listopadzie i grudniu mieliśmy w budżecie ok. 2 mln zł. Wydaliśmy niecałe 700 tys. zł - mówi Andrzej Bałaban, z-ca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UM w Lublinie.

Cieszą się też budowlańcy. - Możemy kryć dachy, murować, betonować - wyjaśnia Edward Pietras, właściciel firmy budowlanej Perfekt Bau. - Taka zima to dla nas dobrodziejstwo. Mamy większą wydajność i niższe koszty.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!