czwartek, 25 maja 2017 r.

Lublin

Zimne, ale jednak ognie

Dodano: 28 grudnia 2005, 20:46
Autor: (step)

Nie tylko petardy są niebezpieczne. Zimne ognie, którymi tak chętnie bawią się dzieci – też. Czteroletni Kuba z Lublina ma poważne oparzenia właśnie przez zimne ognie. Chłopiec trafił do szpitala przedwczoraj.

– Bawił się z 13-letnim kuzynem w domu – mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Malec trzymał zimne ognie w rączce, a kuzyn zapalał je zapalniczką. Iskra spadła na wykładzinę, która się zapaliła. Od niej zajęły się rajstopy i spodnie chłopca.
Ma głębokie poparzenia
na nodze.
Na szczęście w domu byli dorośli, którzy wezwali pogotowie. Chłopca czeka operacja. Lekarze muszą usunąć spaloną skórę, aby w jej miejsce przeszczepić zdrową.
Co roku w okresie świąteczno-noworocznym do DSK trafiają ofiary niecodziennych wypadków. Dwa lata temu w szpitalu leżał chłopiec porażony prądem z instalacji choinkowej. Dotykał rączkami żarówek i przewodów. Kable musiały być źle zespolone, ponieważ poraził go prąd. Na szczęcie mama, która była w pobliżu, w porę odciągnęła chłopca od instalacji. Uszedł z życiem, ale rączki miał poparzone.
Każdego roku na chirurgię trafiają też maluchy poranione przez petardy. Lekarze z DSK spodziewają się takich pacjentów lada dzień. – Dzieci, które bawią się środkami pirotechnicznymi, mają poparzenia szczególnego rodzaju. Są bardzo głębokie – mówi prof. Osemlak. – Mają postać licznych, drobnych i brunatnych punktów, wielkości od jednego milimetra do pół centymetra. W momencie wybuchu substancja pirotechniczna wdziera się w skórę, rozrywając ją i paląc. Pozostają trwałe ślady, swego rodzaju tatuaże.
Wybuchające petardy obrywają też palce, a nawet ręce. – Operowaliśmy kiedyś chłopca, któremu dwaj koledzy wrzucili pirotechniczną zabawkę do kieszeni kurtki – opowiada Osemlak. – Włożył rękę do kieszeni, stracił kilka palców. Zdarzało się też, że wybuchające petardy poraniły komuś twarz, uszkadzając oczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24