piątek, 23 czerwca 2017 r.

Lublin

Złodziej był swój

Dodano: 17 grudnia 2002, 21:39

Radomska prokuratura nie wykryła złodzieja 7,8 tys. dolarów i 8 tys. zł, które zginęły z szafy z wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Wczoraj śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.

– Śledztwo potwierdziło, że kradzieży najprawdopodobniej dokonał ktoś z policji – mówi Andrzej Szeliga, naczelnik wydziału śledczego PO w Radomiu. – Złodziej nie zostawił śladów. To musiał być fachowiec.
Pieniądze zostały odebrane przemytnikom złota latem 2001. Najpierw były przechowywane w tajnej kancelarii komendy wojewódzkiej, a we wrześniu 2001 policjanci, którzy prowadzili śledztwo, bez wiedzy przełożonych przenieśli je do szafy w jednym z pokoi. W styczniu odkryto, że pieniądze zginęły. W szafie została biżuteria. Ekspertyzy nie wykazały śladów włamania. To świadczyło, że złodziej musiał mieć dostęp do kluczy do szafy z pieniędzmi, a te były dostępne dla każdego pracownika wydziału dochodzeniowo-śledczego.
Początkowo jedna z wersji śledztwa zakładała, że policjanci z wydziału pożyczali sobie zabezpieczone pieniądze, ale żaden dowód tego nie potwierdził. Radomskiej prokuraturze nie udało się też ustalić, kto podrzucił złoty pierścionek do biurka policjanta, żeby w ten sposób wrobić go w kradzież. Funkcjonariusz popełnił samobójstwo. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!