czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Złote czasy dla kinomanów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 maja 2007, 16:51

Za dziesięć dni przybędzie Lublinowi ośmiosalowe kino na ponad półtora tysiąca miejsc. A te już działające będą jeszcze fajniejsze niż do tej pory.

- Postawimy na toples - uśmiecha się tajemniczo szef jednego z kin.

Trwają ostatnie prace przy urządzaniu i porządkowaniu kina w budynku Plazy przy ulicy Lipowej. - Na widzów czeka osiem sal, największa na 313 osób, najmniejsza pomieści 131 - wylicza Iwona Kuźnik, dyrektor marketingu Cinema City. - Supernowoczesny sprzęt projekcyjny i nagłaśniający, wygodne fotele, barek, nowoczesny wystrój wnętrza. Z pierwszego multipleksu w regionie widzowie powinni być zadowoleni.
- I tak długo pracowaliśmy w Lublinie bez wielosalowego molocha, w końcu to się musiało stać - mówi Waldemar Niedźwiedź, prezes Gemini Film, właściciela kina Bajka. - Przez wakacje, które i tak są najsłabsze frekwencyjnie, zobaczymy, jak zachowają się widzowie. Na pewno repertuarowo wrócimy do korzeni, czyli artystycznego kina. Nie trzeba będzie jechać na festiwal "Nowe horyzonty”, będziemy to grać w Bajce. No i szykujemy remont. Zamiast 330 foteli będzie 250, czyli więcej miejsca między rzędami - wylicza prezes, który już zapowiada jesienne spotkanie z Bollywoodem i cykl autorskich maratonów.
Nad zadowoleniem widzów pracować musi Kosmos, bo repertuarowo będzie miał ofertę niemal identyczną co kino w Plazie ("Piraci z Karaibów”, "Rodzinka Robinsonów”). Chce kusić np. niższymi cenami biletów. - Dla studentów są tak zwane tanie poniedziałki, po promocyjnych cenach można zobaczyć nawet najnowsze tytuły. No i kierujemy się zasadą, że nawet dla dwóch osób (siedzących na sali dla blisko 600 widzów) wyświetlamy film. Jeśli to nie jest ostatni seans tego dnia, nikt nie odejdzie rozczarowany - mówi Elżbieta Jaskulska, szefowa kina Kosmos.
- Proszę napisać, że jak się Plaza otworzy, to będziemy wpuszczać gratis panie w stroju toples, a panowie sami zapełnią nam salę - mówi Piotr Kotowski, szef kina studyjnego działającego w Chatce Żaka. - Tak serio, komercyjne kino w Plazie to nie nasz konkurent. Od lat gramy trudniejsze artystyczne filmy dla "łżekinomanów” no i pamiętajmy, że jesteśmy kinem uniwersyteckim - tłumaczy Kotowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!