piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Złoty Format dla Urzędu Miasta Lublin za "Renesans inspiracji”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 kwietnia 2010, 09:02

Urząd Miasta Lublin kolejny raz znalazł się wśród laureatów konkursu Złote Formaty. W jego czwartej edycji lubelski magistrat otrzymał III nagrodę za kampanię "Renesans inspiracji” w kategorii outdoorowa kampania reklamowa.

Konkurs Złote Formaty jest częścią Festiwalu Promocji Miast i Regionów. Do pierwszego etapu zgłoszono 173 promocyjne projekty.

W finale znalazły się propozycje przesłane przez 10 miast: Rudę Śląską, Kraków, Poznań, Lublin, Łódź, Sieradz, Trzebnicę, Radom, Szczecin i Stary Sącz oraz 7 województw: łódzkie, świętokrzyskie, kujawsko-pomorskie, małopolskie, pomorskie, śląskie i lubelskie, a także jeden zgłoszony przez warszawską dzielnicę Bielany.

Do tegorocznego wydania Złotych Formatów nominowane były dwie kampanie Lublina: w kategorii outdoorowa kampania reklamowa: Lublin – Kampania "Renesans inspiracji” i w kategorii kampania on-line: Przeżyj studia. Studiuj w Lublinie www.student.lublin.eu.

– Bardzo się cieszę razem z moimi współpracownikami, że działania prowadzone przez marketing miasta przynoszą takie znakomite rezultaty. Zarówno tegoroczne, jak i zeszłoroczne nagrody świadczą o tym, że praca ta jest wysoko ceniona przez specjalistów z branży z całej Polski – komentuje konkursowy sukces prezydent Lublina Adam Wasilewski.

Wasilewski dodaje: – Wyróżnienia to wspaniały sposób na promocję Lublina, a także dodatkowa motywacja do podejmowania przez nas kolejnych wyzwań i realizowania z jeszcze większym zapałem planowanych zadań.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku jury Złotych Formatów przyznało Lublinowi Grand Prix za opracowanie i wdrożenie strategii marki miasta, a także drugie miejsce (w kategorii kampania outdoorowa) za dwie kampanie reklamowe: "Lublin – Nieziemski Klimat” oraz "Lublin – Wielkie dzieje się”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lubelak
FuTurist
drider
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelak
Lubelak (25 kwietnia 2010 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FuTurist napisał:
Gdyby nie język i epitety których używasz oraz fakty to też bym pewnie uwierzył w kierowanie się przez Ciebie altruizmem.
"Niestety w dziesiątce największych polskich miast pod względem atrakcyjności dla biznesu Lublin według "Forbesa" jest zaledwie na dziewiątym miejscu. Gorzej od nas wypadła jedynie Bydgoszcz.

Cytuję za Forbsem :
"Niestety w dziesiątce największych polskich miast pod względem atrakcyjności dla biznesu Lublin według "Forbesa" jest zaledwie na dziewiątym miejscu. Gorzej od nas wypadła jedynie Bydgoszcz. " - patrząc od końca to faktycznie dostał Lublin jedna z pierwszych nagród.

Co zaś do samych akcji billbordowych to znam 100 krotnie skuteczniejsze i ekonomiczniejsze formy promocji.
Osobiście biorę udział w wielu projektach o paredziesiąt krotnie większym zasięgu i w pełni mierzalnej oglądalnosci - projektach którymi UML nigdy nie był zainteresowny. Z mojego punktu widzenia brak zainteresowowania wynikał z różnicy w kosztach które są około 100 razy niższe od akcji billbordowych oraz braku możliwości wykorzystania miejsca emisji w późniejszych lub wcześniejszych akcjach wyborczych.

Firma która realizuje na swoich powierzchniach kampanie wyborcze nigdy nie będzie wiarygodna w ocenie swoich potencjalnych i aktualnych zleceniodawców - tych od akcji wyborczych również.

Jedynym krytykiem i wiarygonym recenzentem mogą być tylko odbiorcy akcji promocyjnych i zarazem turyści - "kradzieże na Starym Mieście odstraszają turystów", "im więcej wydajemy na promocję województwa, tym mniej odwiedza nas turystów. – Wybudujcie najpierw drogi. Wtedy przyjadą podziwiać waszą nieskażoną przyrodę – radzi ekspert"

Podkreślam raz jeszcze, że za 1/100 poniesionych przez Lublin kosztów "promocji" można było mieć 1000 razy lepsze efekty.

Jak widać pojmowanie przynależności i odpowiedzialności społecznej różne ma imie...

Wydaje mi się ,że to ty jesteś z branży reklamowej i tu cie boli......

Przyznanie miastu nagrody Forbsa , o której pisałem było za rozwój gospodarczyw poprzednim roku. Nie śmiem nawet marzyć o wysokim miejscu w rankingu oceniającym całe województwo czy Lublin bo po opóżnieniach rozwoju liczących sobie długie lata cudu szybko się nie zrobi. Jednak dużo się dzieje bo w przeciągu 3lat powstała Strea Ekonomiczna, która pięknie się rozrasta i bardzo dobrze rokuje.
Nie znam się na cenach reklamy ale wiem,że za jakość i skuteczność trzeba sporo płacić ale to się opłaca.
Miasto ma uchwalone pieniądze na reklamę i w ich ramach zleca jej wykonanie profesjonalistom.Za te pieniądze nie może budować dróg bo na drogi jest inna znacznie większa pula środków.
LJak do tej pory to ciągle czytam o nagrodach.... Nie jes żle.
Wierzę profesjonalistom .Wiem też , że zawiadomiona przez Radnego prokuratura nie znalażla najmniejszych znamion przestępstwa.
Rozwiń
FuTurist
FuTurist (25 kwietnia 2010 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubelak napisał:
Wiem bardzo dobrze o czym piszę . Podtrzymuję każde swoje słowo .
Interesuję się miastem i doskonale wiem o czym piszę.
W Forbsie też miasto dostało jedną z pierwszych nagród w ubiegłym roku , tylko tyle za gospodarkę.
"Złote Formaty" to najbardziej prestiżowe wyróżnienia w dziedzinie akcji promocyjnych i reklamy. Jest t o rzeczywisty powód do dumy .Znam wszystkie billbordy prezentowane przez miasto począwszy od studenta skrzypka zachęcającego do studiowania w Lublinie przez wszystkie łączące tradycję z nowoczesnościa z wykorzystaniem fresków z zamkowej kaplicy i billbordów prezentujących postacie ze sztuk teatralnycj/ leżąca kobieta/ jak i pokazujące postaci artystów sfotografowane podczas Jarmarku Jagiellońskiego.
Agresji we mnie nie ma nawet żdżbła , natomiast właśnie nią nasycona była wypowiedż, do której się odniosłem bo jak inaczej można ocenić opinię, która dyskredytuje to co naprawdę nas wyróżnia i co docenili obiektywni krytycy.
Kocham to miasto bo, mieszkam w nim od zawsze i już kilkadziesiąt lat i cieszy mnie każdy jego sukces i nie jestem obojętny na malkontenctwo i krzywdzące opinie z reguły ludzi sfrustrowanych.

Nie posądzaj mnie też o jakieś korzyści , które mogę mieć ze swoich wpisów- to też świadczy o sposobie pojmowania świata przez ciebie.
Jestem tylko skromnym lubelskim nauczycielem i nie mam nic wspólnego z firmami reklamowymi.
Po prostu Lublin to jest MOJE MIASTO i cieszę się jak kibic z jego sukcesów.


Gdyby nie język i epitety których używasz oraz fakty to też bym pewnie uwierzył w kierowanie się przez Ciebie altruizmem.
"Niestety w dziesiątce największych polskich miast pod względem atrakcyjności dla biznesu Lublin według "Forbesa" jest zaledwie na dziewiątym miejscu. Gorzej od nas wypadła jedynie Bydgoszcz.

Cytuję za Forbsem :
"Niestety w dziesiątce największych polskich miast pod względem atrakcyjności dla biznesu Lublin według "Forbesa" jest zaledwie na dziewiątym miejscu. Gorzej od nas wypadła jedynie Bydgoszcz. " - patrząc od końca to faktycznie dostał Lublin jedna z pierwszych nagród.

Co zaś do samych akcji billbordowych to znam 100 krotnie skuteczniejsze i ekonomiczniejsze formy promocji.
Osobiście biorę udział w wielu projektach o paredziesiąt krotnie większym zasięgu i w pełni mierzalnej oglądalnosci - projektach którymi UML nigdy nie był zainteresowny. Z mojego punktu widzenia brak zainteresowowania wynikał z różnicy w kosztach które są około 100 razy niższe od akcji billbordowych oraz braku możliwości wykorzystania miejsca emisji w późniejszych lub wcześniejszych akcjach wyborczych.

Firma która realizuje na swoich powierzchniach kampanie wyborcze nigdy nie będzie wiarygodna w ocenie swoich potencjalnych i aktualnych zleceniodawców - tych od akcji wyborczych również.

Jedynym krytykiem i wiarygonym recenzentem mogą być tylko odbiorcy akcji promocyjnych i zarazem turyści - "kradzieże na Starym Mieście odstraszają turystów", "im więcej wydajemy na promocję województwa, tym mniej odwiedza nas turystów. – Wybudujcie najpierw drogi. Wtedy przyjadą podziwiać waszą nieskażoną przyrodę – radzi ekspert"

Podkreślam raz jeszcze, że za 1/100 poniesionych przez Lublin kosztów "promocji" można było mieć 1000 razy lepsze efekty.

Jak widać pojmowanie przynależności i odpowiedzialności społecznej różne ma imie...
Rozwiń
drider
drider (25 kwietnia 2010 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~lubelak~ chialbym zeby byli w tym miescie tylko tacy ludzie jak ty.
Rozwiń
lubelak
lubelak (25 kwietnia 2010 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FuTurist napisał:
Czy Ty wiesz o czym piszesz? Zapytaj ludzi od promocji jaki ciagly mur maja wobec wszelkich swoich pomyslow - poza tymi ktore pochlaniaja olbrzymie koszty i daja mierne efekty. Wcale nie trzeba byc pesymista, wystarczy realista. Widzow trzeba pytac o oceny a nie zleceniodawcow, tworcow czy tez realizatorow.
Opisz albo podaj nazwe tego co widziales ostani raz na dowolnym billbordzie a pozniej pogadamy.
Sa "sukcesy' i sukcesy. Znam takich ktorzy od ponad 20-stu juz lat napawaja sie ciagle tymi pierwszymi.
Forbes natomiast pisze o tych drugich...
Jak zostawisz agresje na boku to moze dostrzezesz prawdziwy obraz tego "sukcesu".
A moze masz swoj udzial w kolejnej akcji "promocyjnej" via 6,6 tys PLN /s , ze tak agresywnie reagujesz na chlodne oceny tych wczesniejszych "suksesow"?

Wiem bardzo dobrze o czym piszę . Podtrzymuję każde swoje słowo .
Interesuję się miastem i doskonale wiem o czym piszę.
W Forbsie też miasto dostało jedną z pierwszych nagród w ubiegłym roku , tylko tyle za gospodarkę.
"Złote Formaty" to najbardziej prestiżowe wyróżnienia w dziedzinie akcji promocyjnych i reklamy. Jest t o rzeczywisty powód do dumy .Znam wszystkie billbordy prezentowane przez miasto począwszy od studenta skrzypka zachęcającego do studiowania w Lublinie przez wszystkie łączące tradycję z nowoczesnościa z wykorzystaniem fresków z zamkowej kaplicy i billbordów prezentujących postacie ze sztuk teatralnycj/ leżąca kobieta/ jak i pokazujące postaci artystów sfotografowane podczas Jarmarku Jagiellońskiego.
Agresji we mnie nie ma nawet żdżbła , natomiast właśnie nią nasycona była wypowiedż, do której się odniosłem bo jak inaczej można ocenić opinię, która dyskredytuje to co naprawdę nas wyróżnia i co docenili obiektywni krytycy.
Kocham to miasto bo, mieszkam w nim od zawsze i już kilkadziesiąt lat i cieszy mnie każdy jego sukces i nie jestem obojętny na malkontenctwo i krzywdzące opinie z reguły ludzi sfrustrowanych.

Nie posądzaj mnie też o jakieś korzyści , które mogę mieć ze swoich wpisów- to też świadczy o sposobie pojmowania świata przez ciebie.
Jestem tylko skromnym lubelskim nauczycielem i nie mam nic wspólnego z firmami reklamowymi.
Po prostu Lublin to jest MOJE MIASTO i cieszę się jak kibic z jego sukcesów.
Rozwiń
FuTurist
FuTurist (25 kwietnia 2010 o 00:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelak napisał:
Takim jak ty frustratom i nieudacznikom nigdy nic się nie spodoba i każde osiągnięcie miasta i zresztą nie tylko miasta ale nawet sąsiada bedziesz dyskredytował z powodu złości i zawiści w myśl zasady "niech mi nawet zdechnie kura ale sąsiadowi niech zdechną dwie".
Według ciebie wszystko się kupuje-współczuję skonstruowania sobie takiej wizji świata. Nic tylko się zastrzelić bo żadne twoje zasługi i zdolności nie wyprowadzą cię z tego świata marazmu i niesprawiedliwości.Po co się uczyć po co pracować a i talent jest niepotrzebny bo wszystko dostaje się za kasę. Biedny ty biedny...
Najlepiej niech miasto nic nie robi, nie pokazuje swoich uroków , wartości , piękna i osiągnięć to wtedy poczujesz się jak ryba w wodzie i będziesz głośno krzyczał o marazmie, nicnierobieniu ,nie wykorzystywaniu szans i będziesz mówił,że w Rzeszowie i Białymstoku jest lepiej.
Wszędzie na świecie normalni ludzie szczycą się swoją miejscowością, posiadają to co nazywamy lokalnym patriotyzmem a w Lublinie każdy sukces usiłuje się pomniejszyć , zdyskredytować wyśmiać i rozliczyć.
Miejmy nadzieję,że po 50 latach wymrze to pokolenie zaszczepione niemocą z PRLu a młodzi obyci w świecie nauczą się,że swoje miasto trzeba wspierać zawsze bez względu na to kto aktualnie rządzi.

Sukces miasta to nasz sukces i musimy to rozumieć i wspierać wszystkich , którzy w pracy dla niego osiągają wymierne efekty.

Lublin ma być marką i pokazać ,że nie jesteśmy tą pogardzaną przez inne miasta ścianą wschodnią.

A jak widzę to idzie ku lepszemu.


Czy Ty wiesz o czym piszesz? Zapytaj ludzi od promocji jaki ciagly mur maja wobec wszelkich swoich pomyslow - poza tymi ktore pochlaniaja olbrzymie koszty i daja mierne efekty. Wcale nie trzeba byc pesymista, wystarczy realista. Widzow trzeba pytac o oceny a nie zleceniodawcow, tworcow czy tez realizatorow.
Opisz albo podaj nazwe tego co widziales ostani raz na dowolnym billbordzie a pozniej pogadamy.
Sa "sukcesy' i sukcesy. Znam takich ktorzy od ponad 20-stu juz lat napawaja sie ciagle tymi pierwszymi.
Forbes natomiast pisze o tych drugich...
Jak zostawisz agresje na boku to moze dostrzezesz prawdziwy obraz tego "sukcesu".
A moze masz swoj udzial w kolejnej akcji "promocyjnej" via 6,6 tys PLN /s , ze tak agresywnie reagujesz na chlodne oceny tych wczesniejszych "suksesow"?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!