środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zmarł prof. Krąpiec

Dodano: 9 maja 2008, 11:19

Wybitny intelektualista, wychowawca wielu pokoleń studentów, wieloletni rektor KUL - ojciec prof. Mieczysław Albert Krąpiec zmarł dzisiaj.

Urodził się 25 maja 1921 r. w Berezowicy Małej na Podolu. W 1939 r. wstąpił do Zakonu OO. Dominikanów w Krakowie. W latach okupacji niemieckiej odbył studia filozoficzne i teologiczne, zakończone w 1946 roku doktoratem z filozofii.

Wyświęcony na kapłana w 1945 r. kontynuował studia teologiczne na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które zakończył w 1948 r. doktoratem.

W latach 1946-1954 wykładał filozofię w Dominikańskim Kolegium Filozoficzno-Teologicznym w Krakowie. W 1951 roku rozpoczął pracę na Wydziale Filozofii KUL. Wykładał metafizykę. O. prof. Krąpca uważa się za twórcę Lubelskiej Szkoły Filozoficznej. Był inicjatorem powstania Powszechnej Encyklopedii Filozofii - pierwszej prawdziwej polskiej encyklopedii filozoficznej, wydawanej od 2000 do 2006.

O prof. Krąpiec dwukrotnie był dziekanem Wydziału Filozofii KUL. W 1970 r. został rektorem KUL, potem był wybierany jeszcze dwukrotnie. Pełnił tę funkcję do 1983 roku.

Trzy uczelnie odznaczyły go tytułem doktora honoris causa: Pontifical Institute of Mediaeval Studies w Toronto w Kanadzie, Katolicki Uniwersytet w Leuven w Belgii oraz Tarnopolski Eksperymentalny Instytut Pedagogiczny w Tarnopolu na Ukrainie.
Był jednym z najwybitniejszych polskich współczesnych myślicieli.

W wieku 87 lat zmarł dziś rano w swoim domu. Pogrzeb odbędzie się w przyszłym tygodniu. (MB)
Czytaj więcej o:
brat Michał
siostra logika
brat Michał
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

brat Michał
brat Michał (15 maja 2008 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Cię siostro Logiko!

Myślę, że nie można bazować tylko na opinii. Pierwsze słyszę o czymś takim, żeby Krąpiec występował przeciwko Ojcu Świętemu. Ale nawet jeśli... Św. Katarzyna ze Sieny w swoich listach do papieża Grzegorza XI nakłaniała go, by powrócił z Avignon'u do Rzymu. Czy można to nazwać pewnego rozaju uznaniem, że poglądy Ojca Świętego są zbyt radykalne? Oczywiście, że tak. Krąpiec na pewon nie potępiłby nauczania Ojca Świętego "ex cathedra", czyli nieomylnego nauczania Kościoła. Poza tym Kościół nie tyle nawet dopuszcza, co zachęca, by podsuwać pewne sugestie. Stąd jest on ŻYWY.
Czechy? Huhuhu. Ładnie, ładnie. Widzę, że dużo pracujesz.
Jeśli chcesz, to możesz odpowiedzić na e-mial'a. Będzie prościej. Adres: michelangelo21@interia.pl
Pozdrawiam!
Rozwiń
siostra logika
siostra logika (14 maja 2008 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brat Michał napisał:
To jeszcze ja.

1. Faktycznie zabrakło tam słowa "nie". Zdanie w ogóle skonstruowałem dość nieprecyzyjnie, wybacz proszę. Miałem na myśli, że jeśli ktoś decyduje się na kapłaństwo i jednocześnie nie wierzy, to trudno, by mógł być kapłanem.

2. A przykład z fast foodem... Jest rzeczywiście banalny. Nawet bardzo. Co nie znaczy, że jest niesłuszny. To była bardzo banalna analogia, przyznaję. Ale była analogią. Forma może do kitu, ale nie bądźmy tacy przewrażliwieni. Piękne przykłady niekoniecznie są zawsze zrozumiałe i nie do podważenia.

3. Nie musisz mnie tak ostro atakować, by być wiarygodna. Nie Ci forma nie przysłoni istoty rzeczy. Ale wybieraj. Jak tam sobie wolisz...

Pozdrawiam jeszcze raz.
Bracie Michale! Odpisuję dopiero teraz bo przez trzy dni musiałam wyjechać słuzbowo do Pragi i Brna a napięty program nie pozwolił mi poświęcić czasu na odpisanie. Prosisz o argumenty ? W rozmowie z jednym z doktorantów ks. prof Halika usłyszałam, że poglądy kard Wojtyły były dla ks prof Krąpca zbyt radykalne. No i co Ty na to ? Też Cię pozdrawiam
Rozwiń
brat Michał
brat Michał (10 maja 2008 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jeszcze ja.

1. Faktycznie zabrakło tam słowa "nie". Zdanie w ogóle skonstruowałem dość nieprecyzyjnie, wybacz proszę. Miałem na myśli, że jeśli ktoś decyduje się na kapłaństwo i jednocześnie nie wierzy, to trudno, by mógł być kapłanem.

2. A przykład z fast foodem... Jest rzeczywiście banalny. Nawet bardzo. Co nie znaczy, że jest niesłuszny. To była bardzo banalna analogia, przyznaję. Ale była analogią. Forma może do kitu, ale nie bądźmy tacy przewrażliwieni. Piękne przykłady niekoniecznie są zawsze zrozumiałe i nie do podważenia.

3. Nie musisz mnie tak ostro atakować, by być wiarygodna. Nie Ci forma nie przysłoni istoty rzeczy. Ale wybieraj. Jak tam sobie wolisz...

Pozdrawiam jeszcze raz.
Rozwiń
brat Michał
brat Michał (10 maja 2008 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Siostro Logiko!

Wczoraj dość błyskotliwie zripostowałaś komentarz pewnej osoby: "(...) Jaki tam las - kilka dzrzewek..." Muszę przyznać, że dość zabawnie. Ale... Ja teraz mógłbym dokładnie to samo napisać w odniesieniu do Ciebie.
Nie chcę w żaden sposób Cię obrazić. Chcę podjąć dyskusję. Dlaczego? Bo może faktycznie się mylę (mam przecież prawo). Ale jeśli Ty masz rację, to ją obroń argumentami, a nie gdybaniem, co by Jezus uczynił. Jezus dobrze wiedział, co robi.
W każdym razie czekam na jakieś konkrety. Podałaś kilka cytatów komentując je dość agresywnie, ale ta agresja nie niesie ze sobą żadnej konkretnej treści. Tylko taką, że myślisz inaczej niżeli ja. Masz prawo i wcale nie twierdzę, że nie masz racji. Może masz, tylko mi udowodnij, że tak jest.

Pozdrawiam!
Rozwiń
~piotr~
~piotr~ (10 maja 2008 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='brat Michał' date='9.05.2008, 12:41' post='26758']
Siostro Logiko!
Mam wrażenie, a wręcz jestem przekonany, że to nie Kościół ogranicza. Ogranicza prawda. Ogranicza sumienie, które nie pozwala pisać bredni. Ojciec Krąpiec był pokorny. Był wielki. Dlaczego? Bo nie twierdził, że go Kościół ogranicza. Kościół dał mu poznać prawdę. Oczywiście nie sam Kościół, ale Chystus obecny najpełniej w Kościele, który On sam założył. A Węcławski? Węcławski przestał wierzyć w Boga. Trudno wierzyć w Boga i jednocześnie być księdzem. Czy dałabyś psychopacie wychowywać swoje dzieći? A poza tym Węcławski sam odszedł.
Prawda ogranicza. Ale trzeba to dobrze rozumieć. Prawda zamyka furtkę kłamstwu. Prawda ogranicza nieprawdę. Kościół jeśli cokolwiek ogranicza, to ogranicza kłamstwo. Kościół nie ograniczał Węcławskiego. On sam siebie ograniczył. A to, że teraż jest poza Kościołem oznacza, że może kłamać bez żadnych konsekwencji. Świat dziś lubi kłamstwo. Ludzie dziś uwielbiają obrzerać się ułudą. Kłamstwo to jest jak fast foody - każdy wie, że są niezdrowe, a mimo to je jedzą.

Pierdu Mierdu...bracie Michale...naprawde...trzeba miec klapki na oczach aby takie komentarze pisac...
"Kościół jeśli cokolwiek ogranicza, to ogranicza kłamstwo."....sru tu tu tu majtki z drutu
"Chystus obecny najpełniej w Kościele, który On sam założył" - no juz Chrystusa w to nie mieszajmy....gdyby wiedzial co ludzie z jego ideami zrobili i jaka zaklamana instytucje pod nazwa Kosciola zbudowali to by sie pewnie w glowe popukal...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!