poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

O 15-20 proc. wzrosną od czwartku ceny pieczywa w Lublinie. Podwyżkę uzgodnili między sobą piekarze.

Choć prawo zabrania takich porozumień, to zmowę ciężko będzie udowodnić. A producenci pieczywa tłumaczą, że nie mają innego wyjścia.
Podwyżkę piekarze uzasadniają wzrostem cen mąki. - Pół roku temu za kilogram mąki płaciłem 50, 60 groszy. Teraz ponad złotówkę - tłumaczy Jarosław Grela, właściciel jednej z najbardziej znanych lubelskich piekarni. - Dłużej nie da się utrzymać starej ceny. Od pierwszego wprowadzamy podwyżkę.
Tego samego dnia ceny podniesie też wiele innych piekarni. Wiadomo, że producenci wspólnie ustalili ten termin. - Dzwoniłam w tej sprawie do Grelów - przyznaje Elżbieta Zarzycka, właścicielka piekarni przy ul. Dymowskiego w Lublinie. Podobne rozmowy prowadziła też z innymi największymi producentami pieczywa w mieście.

- U nas i tak ciężko cokolwiek między sobą uzgodnić. To nie jest tak, jak 20 lat temu, kiedy było pięciu właścicieli piekarni - narzeka Grela. - Na południu Polski piekarze są bardziej solidarni. I tam, jeśli zdecydują, że robią podwyżkę, to robią. Nie konkurują między sobą ceną, ale jakością pieczywa.
Piekarze tłumaczą, że wspólne ustalenie podwyżek wychodzi na dobre wszystkim zakładom. - Podwyżki muszą być, bo koszty produkcji bardzo poszły w górę - mówi szef hrubieszowskiej piekarni Mikada. - Najlepiej byłoby, gdyby wszyscy się dogadali i wspólnie podnieśli ceny. Ale wtedy od razu wszyscy by nam zarzucili zmowę cenową. Dlatego każdy czeka, kto pierwszy podniesie cenę.
Na interes klientów nikt nie zważa. Wyłamać mogą się jednak piekarnie, które działają od niedawna. - Z nimi nie współpracujemy - wyjaśnia Zarzycka. Ale przyznaje, że to ich obawia się najbardziej. - Sprzedają poniżej kosztów produkcji, byle tylko zaistnieć na rynku.

Ustalanie cen przez konkurujących ze sobą producentów jest zabronione przez prawo. Ale w przypadku piekarni to tylko teoria. - Pieczywo nie ma równej ceny, więc bardzo ciężko jest uznać, że producenci ustalili między sobą ceny - mówi Ewa Wiszniowska, dyrektor lubelskiej delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Zmowę cenową ciężko wykryć i trzeba mieć naprawdę twarde dowody. Bo pośrednie, nawet wynikające z logicznego rozumowania, to za mało.
Lubelski UOKiK już dwa lata temu badał przyczyny nagłego wzrostu cen pieczywa na lokalnym rynku. - Wtedy po analizie rosnących kosztów produkcji okazało się, że podwyżki były uzasadnione - dodaje Wiszniowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!