środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Znane są już szczegóły wypadku na budowie Izby Skarbowej

Dodano: 30 lipca 2009, 14:51
Autor: (drs)

28-letni robotnik został uderzony spadającą płytą szalunkową. Z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Policja wyjaśnia, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy też prace były nieprawidłowo prowadzone.

Do wypadku na budowie biurowca Izby Skarbowej przy ul. Smorawińskiego w lubelskiej dzielnicy Czechów doszło dziś o godz. 7.47. Policja o zdarzeniu dowiedziała się nie od przełożonych robotnika, ale od dyspozytora pogotowia ratunkowego.

– Do wypadku doszło przy demontażu szalunków. Robotnika uderzyła ciężka płyta szalunkowa, do której podnoszenia potrzebny jest dźwig – mówi Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Teraz trzeba ustalić, czy robotnik zdążył podczepić płytę do dźwigu, czy też się ona oberwała.

Spadająca płyta uderzyła w głowę jednego z robotników. To 28-letni Piotr D., mieszkaniec Lublina. Mężczyzna został odwieziony przez karetkę do szpitala. Był przytomny. Wiadomo, że na razie pozostanie jeszcze w szpitalu. Obrażenia, których doznał wskutek wypadku nie zagrażają jego życiu.

Sprawę wyjaśnia też Państwowa Inspekcja Pracy.
Czytaj więcej o:
kluk
Jerzyk83
adw.
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kluk
kluk (31 lipca 2009 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRZYCZYNY:
- niestarannie założony zaczep
-zły stan zaczepu (zużyty)
-betonowy "strup"w miejscu gdzie założony sostał zaczep
-brak należytej łączności pomiędzy dźwigowym a montażystą
Bywa,że demontuje się po kilka spiętych elementów jednocześnie i jeżeli ktoś zdjął wcześniej klamry spinające np.2szt z 3-ech albo je poluzował a demontujący tego nie zauważył,to taki element mógł się wyczepić w trakcie przenoszenia.Są elementy które ważą w setkach kilogramów,to i tak miał chłopak szczęście.
Rozwiń
Jerzyk83
Jerzyk83 (30 lipca 2009 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hehe juz sie wpisal chyba pierwszy kieriownik budowy:) Taka firma jak BUDIMEX to i wypadki a ciekawe ze raptem przed przyjazdem kontroli wszyscy zalozyli kaski, kamizelki i latali sprzatali? Popierdułka jednym słowem tego nie powinno byc w tym miejscu!
Rozwiń
adw.
adw. (30 lipca 2009 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro nie zagrażają życiu to nie ma obowiązku informowania policji. W czym więc problem?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!