poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Zniknie problem z dojazdem. Zmiany na skrzyżowaniu ul. Węglarza, Walecznych i Strzembosza

Dodano: 9 grudnia 2015, 11:03
Autor: Dominik Smaga

Zmiany na skrzyżowaniu ul. Węglarza, Walecznych i Strzembosza zapowiada Ratusz po naszej interwencji. Na obecne oznakowanie skarżą się mieszkańcy bloków, do których jedyny dojazd prowadzi przez ul. Jagodową. Zmiany nie nastąpią jednak od razu

Problemy z dojazdem do bloków zaczęły się wtedy, gdy miasto zbudowało ul. Strzembosza, która wraz z ul. Cynamonową utworzyła nowe połączenie między Węglarza i Dożynkową. To, co jednym ułatwiło życie, innym je nieco skomplikowało, bo na nowym skrzyżowaniu nie można już zawracać jadąc ul. Węglarza od strony al. Spółdzielczości Pracy. A tylko tak dojeżdżało się do nowych bloków przy Jagodowej. To niemożliwe odkąd ustawiono tu zakazy zawracania.

Teraz jadąc ul. Węglarza trzeba przeciąć całe skrzyżowanie i dotrzeć do pętli autobusowej. Dopiero tam kierowca może zawrócić, a następnie ustawić się grzecznie przed znakiem, który każe przepuścić dosłownie wszystkich przejeżdżających przez to skrzyżowanie. – Po otwarciu nowej drogi jest nieustający sznur samochodów na Walecznych i Strzembosza – skarży się nasz Czytelnik. W godzinach szczytu na zjazd z Węglarza w Jagodową można stracić nawet 10 minut.

Po naszej interwencji Ratusz zapowiada, że ułatwi kierowcom poruszanie się w tym rejonie. – Możemy zdjąć zakazy zawracania – deklaruje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Wtedy kierowcy musieliby przepuszczać tylko samochody wyjeżdżające z ul. Walecznych.

Problem w tym, że na zdjęcie znaków kierowcy będą musieli tu poczekać.   Z pozoru sprawa wydaje się prosta: wysłać robotników z samochodem, ale urzędnicy tłumaczą, że takie łatwe to wcale nie jest.

W Ratuszu usłyszeliśmy, że nie da się ot tak zmienić oznakowania, bo ul. Węglarza ma rangę drogi powiatowej. – Niestety trzeba przejść całą niezbędną procedurę – wyjaśnia Kieliszek. – Trzeba sporządzić nowy projekt stałej organizacji ruchu dla skrzyżowania i uzgodnić go z policją. To dobry przykład tego, ile formalności wymagają przepisy dla sprawy na oko prostej.

Czekają na znak

Z innych przyczyn (pisaliśmy o tym w poniedziałek) miasto każe czekać na poprawienie oznakowania ul. Walecznych. Tu od strony ul. Węglarza stoi zakaz wjazdu dla ciężarówek o masie powyżej 8 t, choć znaki stojące od strony ul. Ponikwoda zabraniają wjazdu na ten sam odcinek już pojazdom przekraczającym 3,5 t. Ratusz obiecuje, że usunie tę sprzeczność, ale... w styczniu, bo na razie nie ma znaków.

Konrad
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Konrad
Konrad (10 grudnia 2015 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rondo zrobić - namalować
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2015 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pomiar prędkości przydałby się w wielu miejscach w Lublinie i to nie na Solidarności gdzie czasem policja stoi, ale własnie na Strzembosza, Walecznych i Węglarza. Szczególnie na Walecznych jest dużo bocznych uliczek i wyjazdów z posesji a niektórzy jeżdżą tam po 100
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2015 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A o takich skrzyżowaniach jak rondo to juz zapomniano?!.
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2015 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zakaz zawracania nie pojawił się tu po oddaniu Strzembosz i Cynamonowej. BYŁ TU OD SAMEGO POCZĄTKU(czyli od oddania do ruchu Węglarza ) ale wielu mieszkańców tych bloków którzy teraz płaczą i tak to nie przeszkadzało i nie przeszkadza do tej pory bo tylko dwa,trzy samochody na dziesięć zawraca na pętli a cała reszta na zakazie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2015 o 17:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję, że usunięcie zakazu skrętu nie zostanie wykonane. Spowoduje to wiele dodatkowych stłuczek w tym miejscu. Ważne jest to dobro większości, a nie wygoda kilkudziesięciu mieszkańców ulicy Jagodowej. Panie prezydencie! Proszę nie ulegać populistycznym opiniom pana z ZDiM. Ten zakaz musi tam zostać. W tym miejscu potrzebne są światła.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!