poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Znikomo szkodliwy Pruszkowski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2006, 20:43
Autor: Dominik Smaga

Prezydent Lublina milczy jak grób w sprawie sponsorów alkoholu na miejskim bankiecie. A prokuratura konsekwentnie odmawia wyjaśnienia sprawy ukrywania przez niego informacji, które powinny być jawne. Zażalenie na śledczych właśnie wpłynęło do Prokuratury Okręgowej.

Skandal wybuchł w lutym. Wtedy opisaliśmy, jak prezydent Pruszkowski ukrywa informację o sponsorze wódki podawanej na jednym z miejskich bankietów. Ujawnienia darczyńcy wielokrotnie żądał lubelski radny, Sławomir Janicki. – Osoba prywatna będąca sponsorem alkoholu ma prawo zastrzec sobie anonimowość – uznał Pruszkowski. Mimo że jawność takich danych gwarantuje Ustawa o dostępie do informacji publicznej. A za jej złamanie grozi nawet rok więzienia. Takie przestępstwo jest ścigane z urzędu.
Po publikacji Dziennika do akcji wkroczyła Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ. Janicki został przesłuchany jako pokrzywdzony. Zeznał, że prezydent milczy nie tylko w sprawie wódki. I podał listę pytań, na które nie dostał odpowiedzi, bądź dostał niepełną. Pruszkowski przekazał prokuraturze materiały, o które prosiła, dopiero dzień przed upływem terminu przewidzianego na wydanie decyzji o wszczęciu lub odmowie wszczęcia śledztwa.
Prokuratorzy uznali, że śledztwa nie będzie. Radny złożył zażalenie do Prokuratury Okręgowej, a ta przyznała mu rację. Sprawa wróciła do Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ, z poleceniem ponownego zbadania materiałów. Takie postanowienie zapadło 14 kwietnia, w Wielki Piątek. A już we wtorek, pierwszego dnia po świętach (!), Prokuratura Rejonowa znów uznała, że śledztwa nie będzie. – Oni nawet nie przeprowadzili żadnych nowych czynności – oburza się radny Janicki.
– Zmieniliśmy tylko uzasadnienie odmowy wszczęcia śledztwa. Do tego nie potrzebowaliśmy więcej czasu – twierdzi Tadeusz Kubalski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.
Janicki znów złożył zażalenie. – Dlaczego tłumaczą odmowę
wszczęcia śledztwa znikomą szkodliwością czynu? Jeśli ktoś ukrywa prawdę, to jest podejrzenie, że zataja nieprawidłowości, które nie muszą być wcale czynami o znikomej szkodliwości – mówi Janicki. – To trzeba wyjaśnić.
– Widocznie prokuratura nie chce tego wyjaśnić – komentuje Paweł Kamiński, wiceprezes polskiego oddziału Transparency International, międzynarodowej organizacji antykorupcyjnej. – Nie sposób przypuszczać, że podczas świąt wnikliwie analizowali sprawę.
– Badamy zażalenie radnego. Wpłynęło do nas przedwczoraj, na czynności mamy miesiąc – mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. Jeżeli śledczy odrzucą zażalenie Janickiego, to akta tej sprawy będą musieli przekazać do sądu, który ostatecznie zbada słuszność decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa. – I mam nadzieję, że tak się stanie – mówi Kamiński. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!