piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

22 grudnia ostatni raz zjemy w barze Racławickim. A sylwester może być ostatnią imprezą w Czarciej Łapie.

- Reliktów lubelskiej kultury nie wolno, ot tak, likwidować - uważają rajcy.

Racławicki jest jednym z ostatnich barów mlecznych w mieście. Działał na parterze kamienicy przy Głowackiego od lat 50. Ostatnią właścicielką baru jest Kazimiera Ostrowska. Przepracowała w nim dwadzieścia lat. - Lokal wynajmuję od Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Czynsz nie jest wysoki, ale płacę spory podatek od nieruchomości. Na dodatek inspektorzy sanepidu zalecili generalny remont kuchni. Mogę wziąć kredyt, ale jaką mam gwarancje, że miasto chwilę później nie rozwiąże ze mną umowy - mówi pani Kazimiera. Uznała, że idzie na emeryturę i rezygnuje z prowadzenia lokalu. Ponad sto osób, które tu codziennie jadają, będzie musiało szukać innego miejsca. W pobliżu raczej nie znajdą. Świąteczna ryba 22 grudnia będzie zakończeniem historii baru Racławickiego.
Może inaczej potoczą się losy starej lubelskiej kawiarni Czarciej Łapy. Bożena Kotula, która wynajmuje staromiejskie pomieszczenia od Zarządu Nieruchomości Komunalnych i spółki "Kamienice Miasta”, ma umowę najmu do końca stycznia 2008. - To kolejna wynegocjowana umowa, bo ja się nie zgadzam na rosnący czynsz. Jeśli się nie dogadam, to bal sylwestrowy będzie ostatnią imprezą - tłumaczy pani Bożena. Prowadzi kawiarnię od piętnastu lat. Wcześniej szefową Czarciej Łapy była jej mama.
- Czarcia Łapa to prawdziwy relikt miejskiej kultury. Bardzo źle by się stało, gdyby takie miejsce zniknęło z mapy Lublina - mówi radny Marcin Nowak (PO). - Jestem przeciwnikiem wymazywania historii, bo tak trzeba mówić o tej kawiarni - dodaje Krzysztof Podkański (PiS).
Radni zapowiadają, że na najbliższym posiedzeniu komisji kultury i ochrony zabytków Rady Miasta zajmą się przyszłością Czarciej Łapy. - Wezwiemy właścicieli kamienicy i spytamy o ich plany dotyczące tego miejsca - wyjaśnia Nowak, przewodniczący komisji.
- Ogłosimy konkurs na nowe wykorzystanie tych pomieszczeń - tłumaczy Krzysztof Krzyżanowski, prezes spółki "Kamienice Miasta”, do której należą cukiernia i sala bankietowa Czarciej Łapy. Szatnia i piwnice to własność Zarządu Nieruchomości Komunalnych. - Chodzi o względy ekonomiczne - dodaje prezes. - Właściciele Czarciej Łapy płacą kilkakrotnie niższy czynsz niż najemcy lokali w sąsiednich kamienicach. Od kilkunastu lat niczego w lokalu nie zmieniają, nie remontują.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jaa
gość CZŁ
anonim
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jaa
Jaa (7 grudnia 2007 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten cały Nowak nie ma nic innego do roboty? Jedne lokale powstają, a inne są zamykane. Pierdołami się zajmuje.
Rozwiń
gość CZŁ
gość CZŁ (7 grudnia 2007 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
anonim napisał:
wszędzie pieniądze, pieniądze a gdzie historia nie zawsze pieniądze są najważniejsze

Głosuj za utrzymaniem codzienną wizytą w lokalu na obiedzie lub kolacji.
Rozwiń
anonim
anonim (7 grudnia 2007 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszędzie pieniądze, pieniądze a gdzie historia nie zawsze pieniądze są najważniejsze
Rozwiń
indiced
indiced (7 grudnia 2007 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wcale nie, w Lublinie zostaną jeszcze dwa bary na Lubartowskiej, w tym. [size=5]Bar Pośpiech[/size] i 2 bary na Krakowskim Przedmieściu/Al.Racławickich.... a studentom zostanie jeszcze stołówka KULu....
Rozwiń
nocnik
nocnik (7 grudnia 2007 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Platforma rządzi miastem. Czy tej partii przeszkadza Bar Racławicki? Dlaczego nic w tej sprawie nie robi? Masa studentów i osób ubogich straci po likwidacji tego lokalu możliwość w miarę taniego wyżywienia. To jak widać nikogo nie obchodzi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!