środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Znów przyjechał i wzrusza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2005, 21:00

Fantastyczny, rewelacyjny, super. Lublinianie, którzy obejrzeli wczoraj film "Karol. Człowiek, który został papieżem” nie szczędzą pochwał. Dostać bilet na seans nie jest trudno. Ci, którzy już byli w kinie, mówią że film o Karolu Wojtyle trzeba koniecznie zobaczyć.

Telefon od kilku dni nie milknie ani na chwilę. Co chwilę ktoś podchodzi do kasowego okienka. I odchodzi z biletem w dłoni, zdziwiony, że dostał się na wybrany seans. - Ludzie z góry zakładają, że nie ma biletów. Nic bardziej błędnego - mówi Renata Skowronek, z kasy kina "Bajka” w Lublinie. - Na pierwszy dzisiaj seans sprzedaliśmy 184 bilety, ale na drugi już tylko 18.
O kolejkach do kin nie mam mowy w regionie. "Karol. Człowiek, który został papieżem” od wczoraj na ekranie kina w Zamościu.
- Trochę jesteśmy zawiedzeni. Na pierwszych seansach pojawiło się po kilkanaście osób. - mówi Irena Szulga, bileterka w kinie "Stylowy w Zamościu. - Ale mam nadzieję, że się rozkręci. Już powoli zaczynają się zgłaszać zakłady pracy.
W Lublinie na początek film jest grany sześć razy dziennie w kinie "Bajka” i raz w "Chatce Żaka”. W repertuarze zamojskiego kina "Stylowy” film pojawia się pięć razy dziennie. Z kinowych ekranów na pewno nie zejdzie do końca lipca. Choć polska premiera była dopiero wczoraj, ci najbardziej zapobiegliwi postarali się o bilet trzy tygodnie temu.
- Już mamy rezerwacje na ponad 15 tysięcy biletów - mówi Waldemar Niedźwiedź, szef kina "Bajka”. - Ale nikt nie wykupuje wszystkich 330 miejsc, więc można dostać się na każdy sens.
Zakłady pracy, szkoły, przeróżne instytucje i całe parafie, głównie te spoza Lublina. Chętnych na spędzenie trzech godzin w kinowym fotelu nie brakuje. - Widziałam go już raz w Rzymie. Po projekcji wybuchła burza oklasków. Chcę zobaczyć film jeszcze raz, tym razem po polsku - mówi Marta Brzozowska, którą spotkaliśmy wczoraj w kinie.
- Fantastyczny, rewelacyjny, super! - ci, którzy opuszczali wczoraj salę projekcyjną rozpływali się w zachwycie.
- Bardzo wzruszający - uważa Grażyna Wrońska, nauczycielka z lubelskiego gimnazjum. - Momentami trudno powstrzymać łzy. Mnie się nie udało - dodaje.
Wczoraj trudno było znaleźć osobę, która miałaby zastrzeżenia. Tym, którzy film już widzieli, nie przeszkadza nawet polski dubbing. - Na początku może jest zauważalny, ale po chwili, gdy człowiek się wciągnie, zupełnie tego nie widzi - mówi pani Grażyna.
W filmie nie brakuje też lubelskich akcentów - to tutaj przecież studiował Karol Wojtyła.
- Dużo się mówi o Lublinie, ale brakuje obrazów miasta. Przecież Lublin to nie tylko KUL? - mówi Weronika, studentka z Lublina. - Teraz nasze miasto na pewno będzie rozpoznawane za granicą. I może wreszcie przestaną nas mylić z Dublinem?
Dystrybutor filmu i właściciele kin w całym kraju szacują, że film o Karolu Wojtyle zobaczy więcej osób niż "Pasję”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!