środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Znowu do urn?

Dodano: 14 listopada 2002, 22:22

Kandydaci na radnych i komitety wyborcze niezadowolone z wyników głosowania domagają się unieważnienia wyborów bądź przeliczenia głosów. Do wczoraj do Sądu Okręgowego w Lublinie wpłynęło już
26 protestów wyborczych z kilkunastu miast i gmin.

– Pojawiają się w nich zarzuty dotyczące m.in. prowadzenia agitacji w czasie ciszy wyborczej, kupowania głosów, niewłaściwego ich policzenia – wylicza Jarosław Matras, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Unieważnienia wyboru wójta Markuszowa domagają się miejscowi działacze Samoobrony. Twierdzą, że dotychczasowy wójt Andrzej Rozwałka, który wygrał z ich kandydatem, naruszył ciszę wyborczą. Był obecny w dniu wyborów w Urzędzie Gminy, który jest w tym samym budynku co komisja wyborcza, a ponadto przez wejściem do budynku ostentacyjnie witał się z wyborcami. Tamtego dnia działacze Samoobrony zrobili nawet zdjęcie wójtowi w jego gabinecie. Dołączyli je do akt sprawy. Wójt Rozwałka o swoich przeciwnikach mówi, że wnoszą sprawę do sądu, bo nie mogą pogodzić się z przegraną.
– Jestem też kierownikiem USC i musiałem tego dnia pełnić dyżur w urzędzie – mówi wójt.
– W dniu wyborów nie prowadziłem agitacji wyborczej.
Komitet REY z Rejowca Fabrycznego uważa, że niektórzy z kandydatów konkurencyjnego komitetu „Wspólnota” dowozili wyborców do lokali wyborczych, a za oddanie głosu można było od nich dostać alkohol bądź 10 zł. Komitet Wyborczy „Samorządowcy-Spółdzielcy” z Lublina twierdzi, że z ich informacji wynika, iż ich kandydat na radnego uzyskał w jednej z komisji wyborczych znacznie więcej głosów, niż to wynikało z listy wywieszonej po głosowaniu przez komisję wyborczą.
Unieważnienia wyborów do sejmiku w całym województwie domagają się PSL i LRP, które twierdzą, że karty do głosowania do sejmiku były mało czytelne i odbiegały od wzoru ustalonego przez Państwową Komisję Wyborczą. Ponad
102 tys. wyborców oddało głosy nieważne
i to może być właśnie przyczyna.
Dlaczego w jednej z komisji wyborczych
w Łęcznej było aż 67 nieważnych głosów, chce się dowiedzieć Jerzy Blicharski, który przegrał bój
o fotel burmistrza z Teodorem Kosiarskim tylko 20 głosami. W pozostałych komisjach takich głosów naliczono o wiele mniej.
– Nie chodzi mi o unieważnienie wyborów,
ale o dotarcie do prawdy – mówi Blicharski,
który wczoraj skierował do sądu protest wyborczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO