poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Znowu pensja za nic

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lipca 2006, 21:29

Prokurator Maciej S., skazany za branie łapówek, dostanie jeszcze za lipiec pełne wynagrodzenie - około 4 tys. zł. Być może już po raz ostatni. Za dwa tygodnie sąd dyscyplinarny ma zdecydować o obniżeniu mu poborów. Sprawa ruszyła z miejsca dopiero po naszych publikacjach.

- To dla nas priorytet - zapewnia Aneta Rafałko, rzecznik dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym w Warszawie.
W połowie czerwca ujawniliśmy, że prokurator Maciej S. cały czas dostaje pełne pobory. Tymczasem już przed pięcioma laty zebrano dowody, że za tysiąc złotych wyniósł z Prokuratury Rejonowej w Lubartowie kopie akt. Dał je obrońcy bandyty. A ten dzięki temu ułożył instrukcję, jak ma zeznawać kluczowy świadek.
Niezależnie od sprawy karnej, Maciej S. został za to zawieszony w styczniu 2001 roku. Wtedy obniżono mu pobory o połowę. Już po trzech miesiącach brał znowu pełną pensję. Dlaczego?
Zawieszenie ustaje, jeśli w ciągu trzech miesięcy sąd dyscyplinarny nie zdąży wszcząć postępowania dyscyplinarnego. Stanisław Ludwiński, ówczesny rzecznik dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym, złożył wniosek o wszczęcie takiego postępowania na dzień przed upływem terminu zawieszenia. W sądzie uznali, że było już za późno na jakąkolwiek decyzję i Maciejowi S. się upiekło.
Ludwiński jest teraz szefem Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Wczoraj dotarliśmy do niego. Nie ma sobie nic do zarzucenia. - Nie pamiętam wszystkich szczegółów tej sprawy, ale uważam, że postępowanie prowadziłem sprawnie - przekonuje. - Zakończyłem je w ciągu miesiąca.
Maciej S. został ponownie zawieszony latem 2001 roku przez prokuratora generalnego. Jednak zwierzchnicy zawieszonego czekali aż do maja 2005 roku z wnioskiem do sądu dyscyplinarnego o obniżenie mu poborów. Robert Bednarczyk, prokurator apelacyjny w Lublinie, uznał, że taka zwłoka była błędem, z którego będą musieli się wytłumaczyć byli szefowie Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Jednym z nich jest Leopold Piętal, w 2001 roku prokurator okręgowy. - Uznałem, że stan prawny nie pozwalał mi po ponownym zawieszeniu Macieja S. wystąpić o obniżenie poborów - tłumaczy nam dziś. Do błędu nie przyznaje się również prokurator Jerzy Krawczuk, który dopiero po dwóch latach urzędowania wystąpił o obniżenie poborów oskarżonemu prokuratorowi.
Za wyniesienie akt Maciej S. został nieprawomocnie skazany wiosną ub. roku na dwa lata więzienia. Odwołał się od wyroku. Jego apelacja będzie rozpoznana dopiero w październiku.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!