niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Żona byłego wiceministra z PiS z zarzutami. Wykłada prawo o sakramentach świętych na KUL

Dodano: 25 września 2009, 15:01
Autor: (MB)

Lubelska prokuratura postawiła w piątek zarzut oszustwa kredytowego Elżbiecie Sz. – żonie byłego wiceministra w rządzie PiS, która jest wykładowcą KUL. Razem z nią przed oblicze prokuratora trafił kraśnicki przedsiębiorca Tomasz B.

– Obojgu został przedstawiony ten sam zarzut – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – W okresie od 1998 roku do marca 2007 r. działając wspólnie doprowadzili do oszustwa kredytowego, nie informując banku oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o sytuacjach, które mogłyby skutkować rozwiązaniem umowy kredytowej.

Agencja oferowała dopłaty do odsetek od kredytów na działalność rolniczą. Standardowe odsetki wynosiły wtedy ponad 25 procent. Kredyt "dofinansowany” był oprocentowany tylko na 5,3 procent.

– Elżbieta Sz. i Tomasz B. dostali 212 tys. zł takiego kredytu z banku BGŻ – tłumaczy Syk-Jankowska. – Przedstawili biznesplan, z którego wynikało, że pieniądze będą przeznaczone na działalność rolniczą. Tyle, że nigdy takiej działalności nawet nie podjęli. Dlatego dopuścili się oszustwa kredytowego.

Oboje nie przyznali się i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

Elżbieta Sz. jest nauczycielem akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wykłada m.in. prawo o sakramentach świętych. – Dopóki trwa postępowanie nie będziemy udzielali żadnych komentarzy w tej sprawie – ucina Beata Górka, rzecznik KUL. – Osoba, której wina nie została udowodniona przed sądem, jest uznawana za niewinną.

W grudniu ub. roku zarzut oszustwa usłyszał też mąż Elżbiety Sz. – Jacek, były lider Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego i wiceminister rozwoju w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Jacek Sz. razem z żoną i Tomaszem B. byli właścicielami 166-hektarowego gospodarstwa.

Według prokuratury w latach 2002-2004 Jacek Sz. miał informować, że uprawia ziemię i dzięki temu otrzymywał dotowane bony na zakup paliwa (warte kilkanaście tysięcy złotych). Tymczasem okazało się, że nie prowadził wtedy działalności rolniczej.

Śledczy wciąż zajmują się wątkiem dopłat unijnych, z których korzystali Elżbieta i Jacek Sz. Na razie jednak w tej sprawie nikomu nie zostały przedstawione zarzuty.
Czytaj więcej o:
Kapuś Boni M
poco
nota
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kapuś Boni M
Kapuś Boni M (6 października 2009 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten Pan pochodzi z Poznania. Jakoś dziwnie się sklada, że duża cześć członków ZChN lokowała się zawsze bardzo blisko mamony. Prowadzę obserwację "kariery" Pana Szczota i do czego był i jest zdolny - wcale te powyższe zarzuty mnie nie dziwią. A jeszcze niedawno pracując w Ratuszu to małżeństwo mieszkało na stancji. Lubelski Rockefeler.
Rozwiń
poco
poco (25 września 2009 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PISowcy tak się wstydzą , że chętnie by już mówili o przynależności Kaczyńskich i Ziobra do PO. Ale nie , nie przyjmą ich tam na pewno , no może do SLD.
Rozwiń
nota
nota (25 września 2009 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Jacek Szczot był posłem AWS, wiceministrem w rządzie PiS ,a obecnie jest związany z PO, a szczególnie z panem Czubińskim.
Rozwiń
354
354 (25 września 2009 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawnie to oczywiście,że nie jest skazana to jest niewinna.Natomiast moralnie to samo postawienie zarzutów,które nie są wyssane z palca ,dyskredytuję tą Panią jako wykładowcę i nauczyciela młodzieży.Wykladowca powinien być bez skazy.Pan szczot tez był wykładowcą na kul.Czyżby już nie pracował
Rozwiń
STYX
STYX (25 września 2009 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawo o sakramentach świętych ??????? No to ciekawe przedmioty mają w tej szkółce.Nic dziwnego,że doi ona państwowy budżet skoro tam takie przyszłościowe programy nauczania !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!