czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Zorza polarna widoczna koło Lublina. Profesor UMCS tłumaczy, jak powstała

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2013, 11:49
Autor: MB

Zorza widoczna w Snopkowie koło Lublina (Radosław Jaremek)
Zorza widoczna w Snopkowie koło Lublina (Radosław Jaremek)

Niektórzy słono płacą za wycieczki w okolice koła podbiegunowego, żeby obejrzeć zorzę. W niedzielę późnym wieczorem można ją było zobaczyć za darmo, nigdzie nie wyjeżdżając. Zorza była widoczna z naszego kraju, również z naszego regionu.

Informacje o zorzy polarnej widzianej w Polsce pojawiły się na forum astronomicznym Astropolis.pl. – Obserwowałem kometę PanStarrs, kiedy w pewnej chwili moją uwagę przykuło nierównomierne oświetlenie nad lasem. Pomyślałbym, że to łuna miejska, ale tak wysoka i z ciemnymi pasami pionowymi? Mało tego. Po chwili z koloru różowego zmieniło się na fioletowy i osłabło. Zrobiłem kilka zdjęć i już miałem wracać, gdyż światło osłabło, ale znów zajaśniało, tym razem na niebiesko – relacjonuje Radosław Jaremek, który fotografował zorzę w Snopkowie k. Lublina.

– O Bogowie! Zorza pod Lublinem! Cudo – dodaje inny z użytkowników forum. – Niesamowite. Nie myślałem, że coś takiego można w Polsce zobaczyć. Ewidentnie wygląda to na zorzę polarną – podkreśla kolejny.

Domysły miłośników astronomii potwierdza prof. Krzysztof Murawski, szef Zakładu Astrofizyki i Teorii Grawitacji lubelskiego UMCS. – Miałem pecha – przyznaje profesor. – Wiedziałem, że zorza może być widoczna, ale zapomniałem i nie obserwowałem nieba.

>> Śledź nas na Twitterze

Wszystko zaczęło się od wybuchu na Słońcu. – Które kilka dni temu było w złym humorze i wyrzuciło w przestrzeń międzyplanetarną bardzo dużo plazmy. Taką śnieżkę składającą się z wielu tysięcy ton – wyjaśnia obrazowo prof. Murawski. – W takiej śnieżce jest pole magnetyczne, które zderza się z polem magnetycznym Ziemi lub innej planety.

Dlatego zorze zwykle są widoczne w okolicach biegunów. Ale na półkuli północnej zdarza się, że można je obserwować w Europie środkowej czy nawet południowej. – Wszystko zależy od siły wybuchu na Słońcu, ilości wyrzuconej materii i ukierunkowania pola magnetycznego wewnątrz niej – tłumaczy prof. Murawski. – W tym wypadku wybuch był rzeczywiście bardzo silny, a wyrzucona śnieżka była na tyle duża, że mogliśmy obserwować zorzę aż u nas.

Zorzę, czyli – z punktu widzenia obserwujących – wyjątkową grę świateł na niebie: m.in. fioletowych, niebieskich, zielonych. – Te barwy pochodzą od różnych pierwiastków, które są w ziemskiej atmosferze – precyzuje naukowiec.

Jest szansa, że zorza będzie widoczna także dzisiaj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!